Sen Wysp Zielonego Przylądka o mundialu kończy się po dogrywce z Argentyną. Pico Lopes urzekł Irlandię swoją historią
Najmniejszy kraj, który kiedykolwiek dotarł do fazy pucharowej mundialu, postawił Argentynie trudne warunki, ulegając 2:3 po dogrywce. Urodzony w Dublinie obrońca Pico Lopes stał się sercem transatlantyckiego święta.
Podsumowanie meczu
Niezwykła mundialowa podróż Zielonego Przylądka zakończyła się w Miami porażką 2:3 z Argentyną w 1/16 finału po dogrywce. Lionel Messi otworzył wynik w 29. minucie, ale Zielony Przylądek wyrównał za sprawą Duarte tuż przed godziną meczu. Mecz przeszedł do dogrywki, w której Lisandro Martínez w 92. minucie przywrócił Argentynie prowadzenie. Następnie Sydney Lopes Cabral popisał się fantastycznym wyrównaniem w 103. minucie, posyłając piłkę z lewej strony pola karnego w daleki róg. Autorska bramka Dineya w 111. minucie przypieczętowała zwycięstwo Argentyny i awans do kolejnej rundy, gdzie zmierzy się z Egiptem.
- Początek meczu w Miami
- Messi zdobywa bramkę dla Argentyny (29')
- Duarte wyrównuje dla Zielonego Przylądka (59')
- Martínez wyprowadza Argentynę na prowadzenie w dogrywce (92')
- Lopes Cabral wyrównuje po pięknym uderzeniu (103')
- Bramka samobójcza Dineya daje Argentynie zwycięstwo (111')
Historyczna passa Zielonego Przylądka
Niebieskie Rekiny przystąpiły do turnieju jako najmniejszy kraj, jaki kiedykolwiek zakwalifikował się na mundial – zamieszkuje go nieco ponad 500 tysięcy osób. W grupie H pozostały niepokonane: bezbramkowo remisując z Hiszpanią, 1:1 z Urugwajem (z przepięknym golem Kevina Piny) i 0:0 z Arabią Saudyjską. Bramkarz Vozinha stał się sensacją w mediach społecznościowych – liczba jego obserwujących na Instagramie skoczyła z około 50 tysięcy przed meczem z Hiszpanią do ponad 17,6 miliona. Selekcjoner Bubista powiedział o mierzeniu się z Messim: „to dla nas duma, mierzyć się z tym, którego wielu uważa za najlepszego wszech czasów”.
Irlandzki akcent
Roberto 'Pico' Lopes, urodzony w Crumlin w Dublinie jako syn ojca z Zielonego Przylądka i irlandzkiej matki, był jedynym piłkarzem urodzonym w Irlandii na turnieju. Obrońca Shamrock Rovers został po raz pierwszy skontaktowany przez ówczesnego selekcjonera Zielonego Przylądka Rui Águasa przez LinkedIn w 2019 roku – wiadomość początkowo zignorował, bo była po portugalsku i uznał ją za spam. Lopes powiedział: „to miłe móc reprezentować oba kraje na mundialu”.
Świętowanie w społeczności
W Crumlin sąsiedzi ozdobili ślepą uliczkę flagami Zielonego Przylądka, girlandami i wielkim plakatem Lopesa. Organizatorka Sheena Heavy powiedziała: „To mundial, dziś mecz, on jest Irlandczykiem, bez względu na to, dla kogo gra”. Impreza z oglądaniem meczu była czwartą z kolei, a jedzenie zostało ufundowane przez lokalny dom pogrzebowy. W stolicy Zielonego Przylądka, Prai, tysiące ludzi zebrało się na Festival da Gamboa na wyspie Santiago, by oglądać mecz grupowy z Arabią Saudyjską. Janice Miranda opisała tę scenę: „To było po prostu niesamowite. Widzieć tylu mieszkańców Zielonego Przylądka wraz z tyloma turystami i gośćmi, świętujących z nami ten ważny kamień milowy, to było niezapomniane przeżycie”.
Po meczu
Argentyna awansowała do meczu z Egiptem w Atlancie, a Zielony Przylądek opuścił turniej z podniesioną głową. Motto drużyny „No Stress”, widniejące na koszulkach i graffiti na wyspach, oddaje dumę narodu z przeciwstawienia się wszelkim przeciwnościom. Jak zauważył jeden z dziennikarzy w Prai, na mecz z Hiszpanią „wszyscy dostali wolne pół dnia”, a kraj od tamtej pory niemal nieustannie świętuje.


