
Kombinacja norweska może zniknąć w ciągu dwóch lat po decyzji MKOl o usunięciu jej z programu igrzysk w 2030 roku
MKOl usunął kombinację norweską z programu zimowych igrzysk olimpijskich od 2030 roku. Trener kadry Eric Frenzel ostrzega, że dyscyplina może przestać istnieć w ciągu dwóch lat. Sportowcy mówią o narastającym poczuciu beznadziei przed inauguracją sezonu Pucharu Świata, która odbędzie się 27 listopada w fińskiej Ruce.
MKOl usuwa dyscyplinę z programu igrzysk w 2030 roku
Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął decyzję o usunięciu kombinacji norweskiej z programu zimowych igrzysk olimpijskich, które w 2030 roku odbędą się we francuskich Alpach. Jak podaje Die Welt, decyzja zapadła latem 2026 roku i jest pierwszym takim przypadkiem od czasu pierwszych zimowych igrzysk w 1924 roku. Kombinacja norweska była jeszcze obecna w programie igrzysk we Włoszech w lutym. MKOl uzasadnił ten krok niską popularnością dyscypliny podczas igrzysk w 2014, 2018, 2022 i 2026 roku oraz wąskim gronem medalistów (tylko pięć państw zdobywało medale podczas czterech ostatnich zimowych igrzysk). Die Welt zauważa również, że rywalizacja we Włoszech była zacięta, a na ostatnim okrążeniu biegu indywidualnego na skoczni normalnej w walce o medale pozostawało siedmiu zawodników z pięciu krajów, zanim zwyciężył Norweg Jens Luras Oftebro.
- Zimowe igrzyska we Włoszech, kombinacja norweska nadal w programie
- MKOl decyduje o usunięciu kombinacji norweskiej z programu olimpijskiego
- Sezon Pucharu Świata w kombinacji norweskiej rozpoczyna się w Ruce w Finlandii
- Zimowe igrzyska we francuskich Alpach bez kombinacji norweskiej
Frenzel ostrzega przed końcem sportu
Eric Frenzel, trener niemieckiej kadry narodowej w kombinacji norweskiej i trzykrotny mistrz olimpijski, powiedział Die Zeit, że dyscyplina stoi w obliczu bezpośredniego zagrożenia. 37-latek stwierdził, że pierwsze rozmowy ze sponsorami były negatywne, a perspektywy ocenia jako bardzo złe. Dodał, że decyzja początkowo pozbawiła go gruntu pod nogami i że słyszy od kolegów z innych krajów, iż oni również nie wiedzą, co dalej.
Najpóźniej za dwa lata kombinacja norweska przestanie istnieć.
Vinzenz Geiger, mistrz olimpijski z Pjongczangu 2018 w drużynie oraz z Pekinu 2022 w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej, opisał nastroje wśród sportowców w podobny sposób. Nazwał decyzję „wielkim szokiem” i przyznał, że czuł się, jakby był „w koszmarze lub w złym filmie”, gdy o niej usłyszał.
Wśród nas, sportowców, panuje negatywny nastrój. Szerzy się poczucie beznadziei.
Zagrożone finansowanie i młodzi zawodnicy
Frenzel argumentował, że sukcesy olimpijskie pozwalały dyscyplinie na pozyskiwanie środków na renowację zniszczonych skoczni i utrzymanie niektórych stadionów biegowych, co teraz będzie niemal niemożliwe. Spodziewa się również, że decyzja wpłynie na nabór nowych zawodników.
Każde dziecko będzie się teraz zastanawiać, czy w ogóle chce zostać kombinatorem norweskim.
Frenzel skrytykował również argumentację MKOl, twierdząc, że komitet wykorzystał argumenty, które ktoś wcześniej przygotował. Dodał, że dyscyplinę zaszufladkowano w sposób, z którego nie mogła się wydostać.
Moim zdaniem MKOl po prostu przyjął argument, który ktoś tam kiedyś znalazł. Zostaliśmy wciśnięci do szuflady, z której nie mogliśmy już wyjść.
Dalsze kroki
Sezon Pucharu Świata w kombinacji norweskiej rozpoczyna się 27 listopada 2026 roku w fińskiej Ruce, jak podaje Die Welt. Zarówno Geiger, jak i Frenzel podkreślają, że sport nie ma czasu do stracenia, mimo że usunięcie z programu wchodzi w życie dopiero podczas zimowych igrzysk w 2030 roku we francuskich Alpach.
