Prawicowy outsider De La Espriella wygrywa wybory prezydenckie w Kolumbii minimalną przewagą
Prawicowy populista Abelardo De La Espriella wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Kolumbii różnicą mniejszą niż jeden punkt procentowy, jak wskazują wstępne wyniki, dołączając tym samym kraj do rosnącej listy państw Ameryki Łacińskiej zwracających się ku politycznym outsiderom.
Zwycięstwo na ostrzu noża
Abelardo De La Espriella, prawicowy populista znany jako „El Tigre”, wygrał w niedzielę drugą turę wyborów prezydenckich w Kolumbii różnicą mniejszą niż jeden punkt procentowy, według wstępnych wyników. Władze wyborcze mają ogłosić oficjalne rezultaty w tym tygodniu. De La Espriella zdobył prawie 13 milionów głosów, co jest najwyższym wynikiem w historii Kolumbii, ale jego przewaga nad lewicowym senatorem Ivánem Cepedą wyniosła zaledwie 250 830 głosów. Zagłosowało ponad 26 milionów osób, z czego ponad 426 000 wybrało trzecią opcję, a 29 000 oddało głosy nieważne.
Pakujcie walizki i przygotujcie się na rolę opozycji. Nie miejcie złudzeń, panie Cepeda. Wiecie już, jak potężnie ryczy tygrys.
Kraj podzielony na pół
Głosowanie ujawniło głębokie podziały geograficzne i społeczne. De La Espriella dominował w Antioquii, Santander i Norte de Santander, a także cieszył się silnym poparciem elit biznesowych, klas średnich i niższych oraz Kolumbijczyków za granicą. Cepeda zwyciężył w regionach Pacyfiku, Karaibów i Amazonii, a także w Bogocie, wspierany przez ruchy społeczne, młodzież i wyborców rdzennych. Niewielka różnica oznacza, że ponad połowa wyborców, po zsumowaniu głosów na Cepedę i głosów nieważnych, nie poparła prezydenta-elekta.
Nie lubię żadnego z nich, ale przeraża mnie kontynuacja.
Villaveces, 66-letnia emerytka z Bogoty, dodała, że kandydat na wiceprezydenta De La Esprelli, były minister finansów José Manuel Restrepo, daje jej „odrobinę spokoju”, ponieważ „zna się na polityce i jest dobrze zorganizowany”.
Program „żelaznej pięści”
De La Espriella prowadził kampanię pod hasłem walki z przestępczością „żelazną pięścią”, wzorując swoje podejście do bezpieczeństwa na salwadorskim prezydencie Nayibie Bukele i jego mega-więzieniach. Planuje fumigację 330 000 hektarów plantacji koki i nie wyklucza bombardowania grup zbrojnych. Zadeklarował także drastyczne zmniejszenie rozmiarów państwa, likwidację ministerstw oraz przeprowadzenie dostosowania fiskalnego, aby osiągnąć 7% wzrostu gospodarczego. W polityce zagranicznej zamierza opuścić Organizację Narodów Zjednoczonych, odbudować relacje z Izraelem i zacieśnić sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.
Nie będzie stref zakazanych dla państwa, nie będzie przestępców bezkarnych i nietykalnych. Nie będzie organizacji ponad Konstytucją i prawem.
Regionalny zwrot w prawo
Zwycięstwo De La Esprelli dołącza Kolumbię do fali prawicowych sukcesów w Ameryce Łacińskiej. W ciągu ostatnich trzech lat 12 wyborów w regionie przesunęło się w prawo, a przywódcy tacy jak Javier Milei z Argentyny i Bukele z Salwadoru zrównali się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Trump i Milei świętowali wynik, podczas gdy lewicowe rządy postrzegały go jako dalszą konsolidację trendu. Steven Levitsky, politolog z Harvardu, opisał nową prawicę jako mniej liberalną, bardziej skupioną na bezpieczeństwie i walkach kulturowych oraz z „bardziej niepewnym stosunkiem do demokracji”.
To trend, bez wątpienia, i to nowa prawica. Bardzo różni się od tej z początku lat 2000… Teraz jest to prawica, w której bezpieczeństwo i walki kulturowe są ważniejsze… To mniej liberalna prawica, atakuje prawa mniejszości i generalnie ma bardziej niepewny stosunek do demokracji.
Opozycja i droga naprzód
Cepeda nie uznał porażki, a jego sztab zakwestionował wyniki w 33 000 lokali wyborczych, choć przyznają, że jest mało prawdopodobne, aby zmieniło to rezultat. Odchodzący prezydent Gustavo Petro oświadczył, że poczeka na oficjalne wyniki, zanim uzna wynik. Cepeda poprowadzi opozycję z miejsca w Senacie gwarantowanego wicemistrzowi, podczas gdy lewicowy Pacto Histórico posiada największy blok w Kongresie. De La Espriella ma objąć urząd 7 sierpnia i natychmiast podpisać 90 dekretów.
Jesteśmy siłą spokoju.
- Odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich.
- Druga tura wyborów między De La Esprellą a Cepedą.
- Wstępne wyniki wskazują na zwycięstwo De La Esprelli różnicą mniejszą niż jeden punkt procentowy.
- De La Espriella zostanie zaprzysiężony i podpisze 90 dekretów.

