
Atak rosyjskich dronów i rakiet zabija co najmniej dziewięć osób w Kijowie po powrocie Zełenskiego z Dublina z ostrzeżeniem
Kijów padł ofiarą zakrojonego na szeroką skalę rosyjskiego ataku z użyciem dronów i rakiet, w wyniku którego zginęło co najmniej dziewięć osób, a ponad 30 zostało rannych, po tym jak prezydent Zełenski pospiesznie wrócił z Irlandii, ostrzegając przed nieuchronnym uderzeniem.
Stolica Ukrainy została poddana zmasowanemu atakowi powietrznemu we wczesnych godzinach czwartku, 2 lipca 2026 roku, gdy kolejne fale rosyjskich dronów i rakiet wznieciły pożary i uszkodziły budynki mieszkalne oraz infrastrukturę cywilną. Prezydent Wołodymyr Zełenski skrócił wizytę w Dublinie w środę po otrzymaniu informacji wywiadowczych o zbliżającym się zakrojonym na szeroką skalę ataku.
Ostrzeżenie Zełenskiego
Przemawiając na konferencji prasowej w Irlandii w środę, Zełenski oświadczył, że natychmiast wraca do Kijowa. „Wiemy, że Putin od pewnego czasu przygotowuje ten masowy atak na Ukrainę” – powiedział, wzywając Ukraińców do zachowania szczególnej ostrożności. Pośpieszny powrót prezydenta do domu podkreślił powagę zagrożenia, gdy alarmy przeciwlotnicze rozbrzmiewały w całym kraju.
Rozwój wydarzeń
„W nocy wróg ponownie przeprowadził masowy atak na obwód kijowski przy użyciu dronów szturmowych, rakiet balistycznych i manewrujących” – poinformował na Telegramie Mykoła Kałacznyk, szef kijowskiej administracji obwodowej. Dziennikarze na miejscu donosili o eksplozjach słyszanych przez kilka godzin. Pierwszy wybuch w centrum miasta uniósł w powietrze chmurę dymu, płomieni i żaru; około pięćdziesiąt minut później druga detonacja w pobliżu tego samego miejsca wyrzuciła w powietrze odłamki.
- Zełenski ostrzega przed zbliżającym się zakrojonym na szeroką skalę rosyjskim atakiem podczas konferencji prasowej w Dublinie i wraca do Kijowa.
- Siły rosyjskie wystrzeliwują w nocy fale dronów i rakiet na Kijów.
- Druga eksplozja wstrząsa centrum miasta około 50 minut po pierwszym uderzeniu.
- Władze potwierdzają co najmniej dziewięciu zabitych i ponad 30 rannych; trafiono 28 miejsc.
Ofiary i zniszczenia
Szef stołecznej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko poinformował, że trafiono 28 miejsc, „głównie budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną”. Początkowo potwierdził dwie ofiary śmiertelne, później zaktualizował liczbę do dziewięciu. Mer Witalij Kłyczko podał liczbę dziesięciu zabitych i ponad 30 rannych. Tkaczenko powiedział: „Po raz kolejny wróg celowo atakuje dzielnice mieszkalne i zabija cywilów. Zniszczenia są znaczne, a liczba rannych jest duża, w tym dzieci”. Kłyczko dodał, że uszkodzony został budynek, w którym mieścił się punkt pogotowia ratunkowego w centrum.
Głosy ze schronów
Mieszkańcy tłumnie kierowali się do stacji metra, niosąc materace. Kateryna Kowal, która schroniła się w metrze, powiedziała AFP, że odzwyczaiła się od szukania schronienia, ale zmieniła zdanie po ostatnich atakach. „Po ostatnich atakach zdecydowałam się zejść, ponieważ w ostatnim uderzeniu było po prostu zbyt wiele trafień w obiekty cywilne” – powiedziała. Lekarka Kateryna Kuczeriawa, również w Kijowie, skomentowała: „Oczywiście sytuacja zawsze może się pogorszyć, ale nie sądzę, żeby nas zastraszyli”.
Powtarzający się schemat eskalacji
Atak następuje po niszczycielskim ostrzale z 2 czerwca, kiedy Rosja wystrzeliła 656 dronów i 73 rakiety, zabijając 23 osoby w całej Ukrainie, w tym 16 w Dnieprze i siedem w Kijowie. Od tego czasu Kijów zintensyfikował uderzenia na terytorium Rosji; 18 czerwca poważny ukraiński atak uderzył w rafinerię pod Moskwą, raniąc 17 osób. Negocjacje pokojowe prowadzone za pośrednictwem USA utknęły w martwym punkcie, podczas gdy obie strony wymieniają ciosy.


