
Karyofyllia Karabeti o miłości, małżeństwie i swoim powrocie do Medei: 'Wielokrotnie przeżyłam szaleństwo miłości'
Grecka aktorka Karyofyllia Karabeti opowiada o miłości, małżeństwie i starzeniu się w rzadkim wywiadzie telewizyjnym, przygotowując się do powrotu do roli Medei po 29 latach.
W rzadkim wystąpieniu telewizyjnym w programie Alpha 'Καλύτερα δε γίνεται' uznana grecka aktorka Karyofyllia Karabeti podzieliła się głęboko osobistymi refleksjami na temat miłości, małżeństwa, macierzyństwa i upływu czasu. Wywiad przeprowadzony przez dziennikarza Vlasisa Kostourosa pojawia się, gdy przygotowuje się do ponownego wcielenia się w kultową rolę Medei podczas ogólnokrajowego letniego tournée.
O miłości i namiętności
Karabeti opisała siebie jako osobę, która wielokrotnie poddawała się intensywności romantycznej miłości. Powiedziała, że czuje się błogosławiona za te doświadczenia i nie powstrzymuje się, gdy tworzy się prawdziwa więź.
Wielokrotnie przeżyłam szaleństwo miłości i czuję się za to błogosławiona. Daję się ponieść pragnieniu, swojej namiętności. Jeśli ktoś naprawdę mnie dotknie, zakochuję się po uszy.
Przyznała, że czas często ujawnia inną stronę partnera, prowadząc do powtarzających się błędów, ale nie żałuje emocjonalnego ryzyka.
Małżeństwo i macierzyństwo
Od najmłodszych lat Karabeti odrzucała instytucję małżeństwa, postrzegając ją jako konwencję społeczną. Wcześnie zdecydowała też, że nie będzie mieć dzieci, argumentując, że nieunikniony koniec romantycznej namiętności tylko skomplikowałby sprawy prawnie.
Odkąd byłam młoda, byłam przeciwna małżeństwu, uważałam je za konwencję społeczną. Nigdy nie chciałam mieć dzieci. Mówiłam: skoro miłość w końcu się kończy, po co wtedy zadzierać z prawnikami?
Woli pozostawać w przyjaźni z byłymi partnerami – wzór, który – jak mówi – sprawdził się w większości jej poprzednich związków. Jej najdłuższy związek z aktorem i muzykiem Chrisem Radanovem trwa od 2008 roku i obejmuje kilka współpracy teatralnych.
Starzenie się i chirurgia plastyczna
Karabeti mówiła o starzeniu się ze stoickim spokojem, nazywając to przywilejem bycia wciąż żywym. Wyraziła niepokój związany z trendem, w którym młode kobiety sięgają po chirurgię plastyczną, choć podkreśliła, że szanuje osobiste wybory.
Starzenie się to przywilej, wciąż żyjesz, jesteś tutaj. Mam nadzieję dożyć 80 i 90 lat. Od bardzo młodego wieku dziewczęta sięgają po chirurgię plastyczną. To wszystko mnie przeraża.
Dodała, że ludzie nie powinni tak bardzo bać się naturalnego biegu rzeczy.
Komentarz społeczny
Aktorka odniosła się również do szerszych kwestii społecznych, stwierdzając, że absolutna równość nie została jeszcze osiągnięta, a seksizm i dyskryminacja rasowa nadal są powszechne. Powiedziała, że osobiście utożsamia się z ofiarami przemocy.
Kiedy widzę kobietę maltretowaną, oczernianą, zamordowaną, czuję, że każda z nas jest oczerniana, maltretowana, mordowana. Ja sama tego doświadczam.
Powrót do Medei
Tego lata Karabeti powraca do roli Medei w tragedii Eurypidesa, 29 lat po pierwszym wykonaniu. Spektakl jest reżyserowany przez międzynarodowego reżysera Nikita Milivojevic i będzie intensywnie tournée po Grecji.


