
Jagiellonia Białystok awansuje do fazy ligowej Ligi Europy po zwycięstwie 2:1 z Iberią Tbilisi
Jagiellonia Białystok pokonała w czwartek gruzińską Iberię 1999 Tbilisi 2:1, pieczętując awans do fazy ligowej Ligi Europy z łącznym wynikiem 6:1 w dwumeczu.
Zwycięstwo w Tbilisi
Jagiellonia Białystok wygrała w czwartek na wyjeździe z mistrzem Gruzji, Iberią 1999 Tbilisi, 2:1, kończąc rywalizację w rundzie play-off Ligi Europy łącznym wynikiem 6:1. Polski zespół przystąpił do rewanżu z czterobramkową zaliczką z pierwszego meczu w Białymstoku. Obie drużyny rozpoczęły spotkanie w niezmienionych składach pod okiem włoskiego arbitra Simone Sozzy. W 5. minucie bramkarz Sławomir Abramowicz obronił strzał głową Vahida Selimovicia, inicjując kontratak, który zakończył się uderzeniem Jesusa Imaza w boczną siatkę. Jagiellonia objęła prowadzenie w 31. minucie, gdy Imaz wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Giorgiego Kobuladzego po uderzeniu głową Kajetana Szmyta.
Przebieg meczu i zwycięski gol
Iberia Tbilisi odpowiedziała cztery minuty później, wyrównując w 35. minucie po strzale skrzydłowego Zviada Natchkebii, który wykorzystał błąd w defensywie. Gruzińscy gospodarze utrzymywali się przy piłce przez część pierwszej połowy, jednak po przerwie Jagiellonia skorygowała pressing, ograniczając zagrożenie pod własną bramką. Duński pomocnik Anders Klynge przywrócił prowadzenie gościom w 70. minucie, trafiając do siatki po podaniu Imaza. Zwycięstwo 2:1 zapewniło Jagiellonii pierwszy w historii awans do fazy ligowej Ligi Europy po dwóch sezonach występów w Lidze Konferencji UEFA. W innych czwartkowych meczach eliminacyjnych polski klub Górnik Zabrze odpadł z rywalizacji po porażce 1:4 z AS Monaco.
- Sławomir Abramowicz broni strzał głową Vahida Selimovicia, inicjując kontratak
- Jesus Imaz strzela gola z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką Giorgiego Kobuladzego
- Zviad Natchkebia wyrównuje dla Iberii Tbilisi
- Anders Klynge zdobywa zwycięskiego gola po asyście Jesusa Imaza
- Jagiellonia Białystok
- 6 gole
- Iberia 1999 Tbilisi
- 1 gole
Reakcje po meczu i europejskie ambicje
Przed spotkaniem trener Jagiellonii Adrian Siemieniec podkreślał, że zespół chce wygrać rewanż, a nie tylko bronić zaliczki.
Szczerze mówiąc, wynik pierwszego meczu nie interesuje mnie jako trenera, ponieważ przede wszystkim drzemie w nas ogromna chęć i głód kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy do Gruzji, żeby wygrać mecz, a nie bronić przewagi.
Kapitan drużyny Taras Romańczuk zwrócił uwagę na pracę całego zespołu oraz znaczenie punktów do rankingu dla polskiej piłki.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Patrząc na cały dwumecz, zasłużyliśmy na ten awans. Cieszę się, że dołożyliśmy kolejne punkty do rankingu UEFA. Będziemy świętować krótko, bo wracamy od razu, ponieważ czeka nas kolejny mecz ligowy.
Romańczuk wskazał również włoski AC Milan jako wymarzonego rywala w nadchodzącej fazie ligowej, wspominając swoje dziecięce wsparcie dla ukraińskiego napastnika Andrija Szewczenki.
Upadek kibica podczas świętowania
Świętowanie po meczu w Tbilisi zostało przerwane, gdy jeden z kibiców Jagiellonii spadł z wysokości kilku metrów przez barierę w pobliżu sektora gości. Piłkarze podbiegli do krawędzi boiska, by sprawdzić stan kibica, a w sektorze gości zapadła cisza. Dziennikarz Kuba Seweryn relacjonował ze stadionu, że służby medyczne z karetek stacjonujących przy trybunach udzieliły natychmiastowej pomocy. Kibic był przytomny i został przetransportowany do lokalnego szpitala, a późniejsze doniesienia wskazały, że uniknął obrażeń zagrażających życiu. Jagiellonia wraca do rozgrywek krajowych w niedzielę meczem wyjazdowym z Rakowem Częstochowa o godzinie 14:45.

