Izrael odrzuca krytykę wysłannika USA Toma Barracka dotyczącą Wzgórz Golan po ataku drona w Bajt Dżinn
Minister obrony Izraela Israel Katz odrzucił wypowiedzi wysłannika USA ds. Syrii Toma Barracka, który zakwestionował izraelską kontrolę nad Wzgórzami Golan. Do sporu doszło po izraelskim ataku drona w południowej Syrii, w którym jedna osoba została ranna.
Atak drona w Bajt Dżinn
22 sierpnia 2026 r. syryjska telewizja państwowa poinformowała, że izraelski dron wojskowy uderzył w pojazd w mieście Bajt Dżinn, położonym na południowy zachód od Damaszku, w pobliżu Wzgórz Golan. W wyniku ataku ranny został mężczyzna znajdujący się w pojeździe. Syryjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło atak, uznając go za naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Syryjskiej Republiki Arabskiej oraz złamanie prawa międzynarodowego. Syryjscy urzędnicy stwierdzili, że atak stanowi część powtarzających się izraelskich operacji przeciwko syryjskim celom. Siły Obronne Izraela potwierdziły przeprowadzenie ataku w południowej Syrii, podając, że ich jednostki ostrzelały bojownika kończącego przygotowania do zamachów. Izraelskie wojsko przekazało, że cel stanowił bezpośrednie zagrożenie dla ich personelu, jednak nie ujawniono tożsamości tej osoby ani jej przynależności do konkretnej grupy.
Spór dyplomatyczny między Izraelem a Tomem Barrackiem
Atak w Bajt Dżinn zbiegł się w czasie z otwartym sporem między izraelskim kierownictwem a Tomem Barrackiem, specjalnym wysłannikiem Stanów Zjednoczonych ds. Syrii i ambasadorem w Turcji. Barrack wcześniej określił izraelski atak na nieużywaną bazę wojskową w północno-zachodniej Syrii jako niepotrzebną eskalację. Podczas wywiadu z komentatorem politycznym Mario Nawfalem Barrack otwarcie skrytykował utrzymywanie przez Izrael kontroli nad Wzgórzami Golan.
Izrael nadal okupuje Wzgórza Golan wbrew rezolucjom ONZ i całemu porządkowi międzynarodowemu, który uznaje, że Wzgórza Golan są syryjskie.
Minister obrony Izraela Israel Katz odpowiedział 22 sierpnia 2026 r. za pośrednictwem platformy społecznościowej X. Katz napisał, że komentarze Barracka są pełne nieścisłości i stoją w sprzeczności z polityką zagraniczną prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa dotyczącą Wzgórz Golan.
Status suwerenności i historia uznania
Izrael przejął większość Wzgórz Golan od Syrii podczas wojny sześciodniowej w 1967 r., a następnie rozszerzył na to terytorium swoją administrację. W 2019 r., podczas swojej pierwszej kadencji, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał oficjalną proklamację uznającą izraelską suwerenność nad Wzgórzami Golan. Syryjski rząd, kierowany wówczas przez prezydenta Baszszara al-Asada, potępił tę decyzję jako atak na syryjską suwerenność i integralność terytorialną. Przez lata Stany Zjednoczone były jedynym państwem, które uznało aneksję Izraela. W sierpniu 2026 r. Kolumbia stała się drugim krajem, który oficjalnie uznał izraelską suwerenność nad tym regionem.
- Izrael przejmuje większość Wzgórz Golan od Syrii podczas wojny arabsko-izraelskiej
- ONZ ustanawia strefę buforową oddzielającą siły izraelskie od syryjskich
- Prezydent USA Donald Trump uznaje izraelską suwerenność nad Wzgórzami Golan
- Baszszar al-Asad zostaje obalony, co prowadzi do rozmieszczenia izraelskich wojsk w strefie buforowej ONZ
- Kolumbia formalnie uznaje izraelską suwerenność nad Wzgórzami Golan
- Siły Obronne Izraela atakują pojazd w Bajt Dżinn, a minister obrony Israel Katz odrzuca uwagi Toma Barracka
Strefa buforowa i operacje w południowej Syrii
Ustalenia dotyczące bezpieczeństwa granic zmieniły się po obaleniu syryjskiego prezydenta Baszszara al-Asada w grudniu 2024 r. Po upadku rządu w Damaszku izraelskie wojsko wprowadziło siły lądowe do patrolowanej przez ONZ strefy buforowej, która od 1974 r. oddzielała jednostki izraelskie od syryjskich. Od tego czasu Izrael przeprowadził liczne wtargnięcia i naloty na południową Syrię, dążąc do poszerzenia zdemilitaryzowanego obwodu buforowego. Choć izraelscy urzędnicy utrzymują, że proaktywne ataki są niezbędne do eliminacji bezpośrednich zagrożeń bezpieczeństwa, zarówno władze syryjskie, jak i przedstawiciele Stanów Zjednoczonych poddają w wątpliwość rosnący zakres operacji transgranicznych.


