Dáil przegłosował w środę 21 października ustawę o obronności, która usuwa wymóg zgody ONZ z tzw. potrójnej blokady. Ustawa trafiła do prac komisji.
Liczba żołnierzy, których można wysłać na misję bez zgody parlamentu, wzrośnie z 12 do 50, przy zachowaniu wymogów zgody rządu i parlamentu.
Liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald oskarżyła rząd o demontaż zabezpieczeń i wezwała do referendum, a lider Partii Zielonych Roderic O'Gorman uznał zmianę za usunięcie fundamentu polityki obronnej.
Premier Micheál Martin stwierdził, że Rada Bezpieczeństwa ONZ jest sparaliżowana, a rząd argumentuje, że bez zmian irlandzkie misje pokojowe w Libanie zakończą się wraz z końcem misji UNIFIL.
Irlandzki parlament (Dáil) przegłosował w środę 21 października stosunkiem głosów 79 do 71 ustawę o obronności (poprawka), która usuwa wymóg zgody ONZ z tzw. potrójnej blokady. Ustawa trafiła do prac komisji po debacie, która według Irish Independent trwała trzy i pół godziny. Irish Times podał, że debata w drugim czytaniu została skrócona do niespełna czterech godzin, a opozycja stwierdziła, że ograniczenie czasu uniemożliwiło rzetelną kontrolę.
Dane z tekstu artykułu
Zgodnie z obecnymi przepisami, przed wysłaniem za granicę ponad 12 żołnierzy wymagana jest decyzja rządu, zgoda parlamentu oraz mandat ONZ. Ustawa utrzymuje wymogi dotyczące rządu i parlamentu, ale znosi wymóg ONZ i podnosi liczbę żołnierzy, których można wysłać bez zgody parlamentu, z 12 do 50. Minister obrony Helen McEntee argumentowała, że pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa (Rosja, Chiny, Francja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania) może zablokować każdą irlandzką misję. Oświadczyła w parlamencie, że ten system jest błędny.
„to, że inny kraj, że pięć krajów na świecie może mieć jakikolwiek wpływ na to, gdzie wysyłamy nasze wojska, jest absolutnym szaleństwem i musimy to zmienić.”
Rząd twierdzi, że Rada Bezpieczeństwa nie zatwierdziła żadnej misji od 2014 roku, a irlandzkie siły musiały już wycofać się z operacji Irini oraz UNIFIL. W związku z zakończeniem misji UNIFIL w Libanie pod koniec tego roku, rząd argumentuje, że irlandzkie siły pokojowe w tym regionie zakończą działalność, jeśli obecny system zostanie utrzymany. Irlandia nie jest członkiem NATO, a jej siły zbrojne liczą nieco ponad 8000 osób.
Dane z tekstu artykułu
Sinn Féin, Partia Zielonych, Independent Ireland, People Before Profit oraz Partia Socjaldemokratyczna sprzeciwiły się zmianom, a większość ich argumentów koncentrowała się na kwestii neutralności. Liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald oskarżyła rząd o demontaż kluczowych zabezpieczeń i utorowanie drogi do ściślejszej współpracy wojskowej z NATO. Lider Partii Zielonych Roderic O'Gorman stwierdził, że nie jest to drobna poprawka techniczna, lecz usunięcie fundamentu irlandzkiej polityki obronnej, który obowiązywał od dziesięcioleci. Paul Murphy z People Before Profit nazwał obawy dotyczące Rady Bezpieczeństwa tematem zastępczym, zauważając, że ustawa pozwala również na uzyskanie mandatu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Poseł Independent Ireland Michael Fitzmaurice powiedział, że Irlandia polega w kwestiach obronności na innych i zapytał, kto tak naprawdę podejmuje decyzje.
McDonald wezwała do przeprowadzenia referendum i zaapelowała do premiera, aby pozwolił wyborcom zdecydować w tej sprawie.
„Pozwólcie ludziom o tym zagłosować, ponieważ wszystko inne jest głęboką zdradą ze strony waszego rządu.”
Premier Micheál Martin odrzucił argumenty opozycji i stwierdził, że reforma ma na celu utrzymanie irlandzkich sił pokojowych oraz zachowanie niezależnej polityki zagranicznej. Oskarżył McDonald i Murphy'ego o nieszczerość i zauważył, że Rosja posiada stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa pomimo inwazji na Ukrainę. We wtorek 20 października dyskusja stała się ostra po tym, jak Martin udzielił Sinn Féin lekcji historii, a później oskarżył partię o wspieranie nazizmu podczas II wojny światowej – zarzut ten Eoin Ó Broin z Sinn Féin nazwał oburzającym oszczerstwem.
„Rada Bezpieczeństwa ONZ nie jest już funkcjonalna; jest sparaliżowana.”
Martin i McEntee stwierdzili, że referendum nie jest potrzebne, ponieważ zmiana nie narusza Konstytucji. McEntee argumentowała, że zapisanie takiej zasady w Konstytucji utrudniłoby Irlandii reagowanie na zmieniający się świat oraz współpracę z partnerami w UE i poza nią. Dodała, że posłowie będą mieli możliwość wypowiedzenia się podczas prac nad ustawą w parlamencie.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarBezpieczeństwo · Dublin
Ustawa zwiększa również liczbę żołnierzy, których można wysłać na misję bez zgody parlamentu, z 12 do 50. Partie opozycyjne twierdzą, że zmiana podważa irlandzką neutralność wojskową.
Tekst AI na podstawie relacji Le Temps, Irish Independent, The Irish Times i innych wydawców. Opublikowany .