
Irlandia przegrywa 1:3 z Australią w meczu otwarcia hokejowych mistrzostw świata mimo ambitnej postawy w drugiej połowie
Męska reprezentacja Irlandii w hokeju na trawie rozpoczęła swój pierwszy od ośmiu lat udział w mistrzostwach świata od porażki 1:3 z czwartą drużyną rankingu światowego, Australią. Mecz odbył się w belgijskim Wavre, a postawa Irlandczyków w drugiej połowie daje nadzieje przed kolejnymi spotkaniami grupowymi.
Dominacja Australii przy stałych fragmentach gry
Pierwszy od 2018 roku występ Irlandii na mistrzostwach świata rozpoczął się na obiekcie Belfius Hockey Arena w belgijskim Wavre. Przeciwnikiem była czwarta drużyna rankingu światowego i trzykrotny mistrz świata, Australia. Australijczycy przejęli kontrolę dzięki rzutom karnym, wywalczając ich sześć już w pierwszej połowie. Joel Rintala otworzył wynik w siódmej minucie, gdy jego uderzenie trafiło w słupek, odbiło się i wpadło do bramki po rykoszecie od nogi bramkarza Jaime Carra. Australia była bliska podwyższenia prowadzenia, gdy Blake Govers trafił w słupek, a Lee Cole wybił piłkę z linii bramkowej. Zielona kartka dla Joshuy Beltza za popchnięcie Marka Nelsona dała Irlandii szansę, jednak Rintala podwyższył prowadzenie w 23. minucie, zdobywając swojego 17. gola w 18. występie. Cztery minuty później Govers pokonał Carra, notując 167. trafienie w 180. meczu. Greg Williams opuścił boisko przed przerwą, a Irlandia schodziła do szatni przy wyniku 0:3.
Odrodzenie Irlandii w drugiej połowie
Zespół Marka Tumilty'ego wrócił na boisko z odmiennym nastawieniem, decydując się na odważniejszą grę przeciwko australijskiemu pressingowi. Spokój kapitana Kyle'a Marshalla w obronie oraz precyzyjne podanie do Alistaira Empeya pozwoliły Irlandczykom przejąć inicjatywę. Pierwszą dogodną okazję miał Ben Walker, jednak jego strzał obronił Ashleigh Thomas. W 54. minucie Empey zdobył bramkę kontaktową po zamieszaniu podbramkowym. Thomas popisał się następnie serią udanych interwencji, broniąc strzały Johna McKee i Louisa Rowe'a. Lee Cole trafił w słupek, a dobitka Jonathana Lyncha została zablokowana tuż przed linią bramkową.
- Rintala otwiera wynik dla Australii po rzucie karnym, piłka wpada po rykoszecie od Carra
- Rintala podwyższa prowadzenie Australii po precyzyjnym uderzeniu z rzutu karnego
- Govers pokonuje Carra strzałem z krawędzi koła, podwyższając na 3:0
- Empey zdobywa bramkę dla Irlandii po zamieszaniu przy rzucie karnym
Tumilty widzi pozytywy
Trener Irlandii Mark Tumilty przyznał, że w pierwszej połowie istniała wyraźna różnica klas, jednak docenił reakcję swoich zawodników.
Rozmawialiśmy przed meczem o tym, jak mogą zacząć. Byli świetni fizycznie i zamknęli wiele korytarzy, którymi chcieliśmy atakować. W drugiej połowie graliśmy płynnie. Możemy być z tego zadowoleni i mamy na czym budować.
Sean Murray wskazał na brak niedawnego doświadczenia w meczach o stawkę. Ostatnie ważne spotkanie Irlandia rozegrała w czerwcu podczas FIH Nations, a część składu nie grała w turnieju od marcowych kwalifikacji do mistrzostw świata. Jeremy Duncan zaliczył w tym meczu swój 150. występ w kadrze.
- Joel Rintala
- 17 gole
- Blake Govers
- 167 gole
Faza grupowa przed nami
Irlandia zmierzy się we wtorek z Republiką Południowej Afryki, a w czwartek z Hiszpanią. Aby awansować do półfinału, konieczne jest zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie. Postawa z drugiej połowy meczu z Australią, w której Irlandczycy dominowali w posiadaniu piłki i stworzyli wiele okazji, będzie punktem odniesienia dla nadchodzących spotkań.


