
Iran łamie rozejm salwą rakietową po izraelskim ataku na Bejrut; Trump powstrzymuje Netanjahu przed odwetem
Iran wystrzelił w niedzielę wieczorem kilka salw rakiet balistycznych w kierunku Izraela. To pierwszy bezpośredni ostrzał od czasu kwietniowego rozejmu, będący odpowiedzią na izraelski atak na południowe przedmieścia Bejrutu, w którym zginęły co najmniej dwie osoby.
Kruchy rozejm, który utrzymywał się od kwietnia, załamał się w niedzielę, gdy niebo nad Izraelem i Damaszkiem rozświetliły eksplozje, a syreny przeciwlotnicze zawyły od Tel Awiwu po państwa Zatoki Perskiej.
Izraelski atak na Bejrut
Wcześniej tego dnia izraelskie samoloty bez ostrzeżenia uderzyły w dwa budynki mieszkalne w dzielnicy Dahiye na południowych przedmieściach Bejrutu. Libańskie ministerstwo zdrowia podało, że w ataku zginęły dwie osoby, a dwadzieścia zostało rannych. Rząd Izraela określił cel jako „centrum dowodzenia bojowników” wykorzystywane przez Hezbollah. Był to pierwszy atak na ten obszar od czasu ogłoszenia przez Stany Zjednoczone planu zawieszenia broni w Libanie w zeszłym tygodniu i stanowił wyzwanie rzucone Waszyngtonowi, który wzywał do powściągliwości.
Nie jestem z tego zadowolony.
Iran odpowiada rakietami
Godziny później Teheran wystrzelił w kierunku Izraela co najmniej dwadzieścia rakiet balistycznych. Syreny zawyły w kilku częściach kraju po raz pierwszy od zawieszenia broni. Siły Obronne Izraela poinformowały, że ich systemy obrony powietrznej przechwyciły wszystkie nadlatujące rakiety, choć część szczątków spadła na tereny niezamieszkane. Nie ma natychmiastowych doniesień o ofiarach. Według izraelskiego wojska jemeńscy Huti również wystrzelili rakiety w kierunku Izraela.
Te wściekłe psy muszą zostać ukarane i postawione na swoim miejscu. Tej nocy spójrzcie na niebo nad okupowanymi terytoriami.
Gwardia Rewolucyjna Iranu ostrzegła, że jeśli wybuchnie pełnoskalowy konflikt, „odpowiedź będzie szersza i obejmie wszystkie cele amerykańsko-syjonistyczne w regionie”.
- Hezbollah ostrzeliwuje z Libanu północny Izrael moździerzami.
- Izrael odpowiada nalotami na dwa budynki w bejruckiej dzielnicy Dahiye, zabijając 2 i raniąc 20 osób.
- Iran wystrzeliwuje co najmniej 20 rakiet balistycznych w kierunku Izraela; syreny wyją w całym kraju.
- Trump dzwoni do Netanjahu, żądając braku izraelskiego odwetu; Netanjahu 'quasi zgadza się'.
- Iran zamyka zachodnią przestrzeń powietrzną; Syria i Irak wprowadzają tymczasowe zamknięcie.
Trump naciska na Netanjahu
Prezydent Donald Trump, poinformowany o eskalacji na swoim polu golfowym w Bedminster, zadzwonił do premiera Izraela, żądając, aby powstrzymał się od działań. Według wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego cytowanego przez Axios, Netanjahu „quasi zgodził się” na wstrzymanie się po spokojniejszej rozmowie niż napięta wymiana zdań w poprzednim tygodniu. Trump powiedział „Financial Times”, że Netanjahu „nie będzie miał wyboru” i będzie musiał zaakceptować każde porozumienie, jakie Waszyngton wynegocjuje z Iranem, dodając dosadnie:
To ja tu wydaję rozkazy. Ja tu wydaję wszystkie rozkazy. On nie wydaje rozkazów.
Urzędnik powiedział, że prezydent „kupił trochę czasu” i był stanowczy, że porozumienie z Teheranem jest w zasięgu ręki. Trump powiedział stacji Fox News, że spodziewa się, iż Iran „wróci do stołu negocjacyjnego i zawrze umowę”, dodając, że wystrzelenie rakiet „z pewnością nie pomoże negocjacjom”.
Napięcia w wysiłkach dyplomatycznych
Iran natychmiast zamknął swoją zachodnią przestrzeń powietrzną, a Syria i Irak tymczasowo zrobiły to samo. W Teheranie rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Esmaeil Bakaei powiedział, że konsultacje dyplomatyczne za pośrednictwem Pakistanu będą kontynuowane niezależnie od sytuacji, choć przyznał, że wznowienie przemocy będzie miało wpływ. Przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, który jest również głównym negocjatorem pokojowym Iranu, uznał bazy amerykańskie i izraelskie aktywa za legalne cele, powołując się na „morską blokadę narodu irańskiego” i rzekome zielone światło Waszyngtonu dla izraelskiego ataku.
Ta wymiana ciosów zagraża pośrednim rozmowom prowadzonym za pośrednictwem Pakistanu. Podczas gdy izraelskie wojsko oświadczyło, że jest gotowe na kilkudniowe działania wojenne, administracja Trumpa dała sygnał, że chce uniknąć szerszej wojny, która mogłaby zagrozić porozumieniu, które – jak twierdzi – jest „bardzo blisko”.


