
Inflacja w Polsce wzrosła we wrześniu do 4,0 proc. w ślad za rosnącymi cenami paliw w Europie
Wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że inflacja konsumencka we wrześniu przyspieszyła do 4,0 proc., przekraczając górną granicę celu banku centralnego w obliczu wzrostu cen paliw o 36,1 proc. w ujęciu rocznym.
Inflacja w Polsce poza pasmem wahań banku centralnego
Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wzrósł we wrześniu 2026 r. o 4,0 proc. w ujęciu rocznym, wynika ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Odczyt ten oznacza wzrost z 3,4 proc. w sierpniu i trzeci z rzędu miesiąc przyspieszenia wzrostu cen po osiągnięciu 2,5 proc. w czerwcu oraz 3,0 proc. w lipcu. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,7 proc. względem sierpnia, co stanowi jeden z zaledwie trzech wrześniowych wzrostów tej skali w Polsce w XXI wieku. Wynik ten sprawił, że roczna inflacja po raz pierwszy od czerwca 2025 r., gdy wskaźnik wynosił 4,1 proc., przekroczyła górną granicę pasma celu Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. plus lub minus 1 punkt procentowy). Stopa inflacji znalazła się również powyżej referencyjnej stopy procentowej banku centralnego wynoszącej 3,75 proc. po raz pierwszy od grudnia 2023 r.
- 2026-06
- 2.5 %
- 2026-07
- 3 %
- 2026-08
- 3.4 %
- 2026-09
- 4 %
Wzrost cen paliw napędza krajową presję kosztową
Wyższe wydatki na paliwa silnikowe były głównym czynnikiem przyspieszenia inflacji. Ceny paliw do prywatnych środków transportu wzrosły o 9,2 proc. w ujęciu miesięcznym i przewyższyły poziomy z września 2025 r. o 36,1 proc. W ciągu ostatnich trzech miesięcy koszty paliw transportowych wzrosły o ponad 31 proc., co stanowi najsilniejszy skok rok do roku od lipca 2022 r. Ekonomiści ING Banku Śląskiego wyliczyli, że rosnące wydatki na paliwa odpowiadały za około połowę całkowitego rocznego wzrostu cen w Polsce we wrześniu. Globalne ograniczenia podaży związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz ataki na rosyjskie rafinerie przyczyniły się bezpośrednio do presji na ceny paliw w Europie.
Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i regionie CEE, opisał czynniki podażowe:
Kraje Półwyspu Arabskiego były nie tylko eksporterami ropy, ale także znaczącymi dostawcami gotowych paliw. Ograniczenie transportu z ich terytorium znacząco uszczupla globalną podaż produktów rafineryjnych. Sytuację globalną pogarszają również ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie.
Trendy cen żywności i reakcje krajowe
Żywność i napoje bezalkoholowe stanowiły częściową przeciwwagę dla kosztów energii, drożejąc o 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym, przy spadku o 0,5 proc. rok do roku. Był to jednak mniejszy spadek niż roczna deflacja na poziomie 0,9 proc. odnotowana w sierpniu, co oznacza pierwszy wzrost rocznej miary cen żywności od maja 2025 r. Czynniki rolnicze, w tym surowa zima, susza i lokalne powodzie w 2026 r., ograniczyły bazową presję dezinflacyjną płynącą z towarów rolnych. Analityk ekonomiczny Janusz Szewczak skrytykował warunki polityki fiskalnej po publikacji GUS i ostrzegł przed dalszą presją cenową:
Kilka dni temu podałem już pierwszą informację, że ta inflacja we wrześniu wyniesie 4 procent i że w najbliższych dniach będzie zmierzać w stronę 5 procent, o ile nie zostaną podjęte szybkie działania w celu obniżenia stawek. Dzisiaj to się potwierdziło. GUS przekazał tę informację. Jest to niezwykle dynamiczny wzrost inflacji, bo pamiętajmy, że wcześniejsze informacje wskazywały na 3,4 procent.
Gospodarki europejskie mierzą się z szeroką inflacją napędzaną energią
Przyspieszenie wzrostu cen objęło nie tylko Polskę, a wstępne dane o inflacji we wrześniu w największych gospodarkach Europy okazały się wyższe od prognoz. Roczna inflacja w Hiszpanii osiągnęła 5,0 proc., najwyższy poziom od 2023 r., podczas gdy we Włoszech wyniosła 4,1 proc., we Francji 3,4 proc., a w Niemczech przyspieszyła z 2,9 proc. w sierpniu do 3,3 proc. W strefie euro, gdzie analitycy ankietowani przez Bloomberg prognozowali przed piątkową publikacją wynik 3,7 proc., przewiduje się, że inflacja zbliży się do 4 proc. pod koniec roku. Inwestorzy ograniczyli oczekiwania co do październikowej podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, postrzegając presję cenową jako skoncentrowaną w energii, a nie w inflacji bazowej. Na rynkach finansowych rentowność dwuletnich obligacji Niemiec spadła o osiem punktów bazowych do 3,22 proc., a rentowność obligacji dziesięcioletnich spadła o sześć punktów bazowych do 3,57 proc.
- Hiszpania
- 5 %
- Włochy
- 4.1 %
- Polska
- 4 %
- Francja
- 3.4 %
- Niemcy
- 3.3 %

