
Siły Huti zajmują port w Mochie i zbliżają się do cieśniny Bab al-Mandab
Bojownicy Huti przejęli pełną kontrolę nad zachodniojemeńskim portem Mocha po wycofaniu się sił rządowych. Milicja znajduje się obecnie w odległości 80 kilometrów od cieśniny Bab al-Mandab.
Upadek portu nad Morzem Czerwonym
Siły Huti zajęły miasto portowe Mocha na zachodnim wybrzeżu Jemenu po trwającym ostrzale artyleryjskim i rakietowym, który zakończył się w środę 9 września 2026 r. około godziny 20:00 czasu lokalnego. Linie obronne załamały się, gdy elitarne jednostki rządowe i saudyjscy doradcy wojskowi wycofali się z miasta, a w ślad za nimi podążył personel regularnej armii jemeńskiej. Świadkowie relacjonują, że bojownicy Huti wkroczyli do Mochy, skandując hasła, ustanowili punkty kontrolne na głównych skrzyżowaniach i zamknęli korytarze tranzytowe łączące wybrzeże z wnętrzem kraju. Lokalne sklepy zostały zamknięte, a uzbrojone patrole rozlokowano na placach publicznych. Mocha była ostatnim portem nad Morzem Czerwonym pod kontrolą uznawanego międzynarodowo rządu od wybuchu szerszego konfliktu w 2015 r., kiedy Huti zajęli stolicę, Sanę.
Farea al-Muslimi, badacz i ekspert ds. Jemenu w Chatham House, ocenił sytuację:
Upadek Mochy jest zatem geopolitycznym trzęsieniem ziemi.
Odwrót do Dhubab i operacje na wyspach
Po wycofaniu się z Mochy siły rządowe i jednostki sojusznicze wycofały się na południe wzdłuż linii brzegowej w kierunku Dhubab, aby się przegrupować. Dhubab znajduje się bezpośrednio naprzeciwko wyspy Perim, co pozwala kontrolować dostęp do cieśniny Bab al-Mandab, położonej od 70 do 80 kilometrów na południe od Mochy. Utrata portu nastąpiła po postępach Huti w dystrykcie Al-Shaqira, co odcięło kluczowe szlaki zaopatrzeniowe łączące front przybrzeżny ze stolicą prowincji, Taiz. Równolegle z ofensywą lądową na wybrzeżu bojownicy Huti zajęli wyspę Zuqar na południowym Morzu Czerwonym i przypuścili ataki na pobliskie wyspy Hanish.
- Wchodzi w życie zawieszenie broni między Huti a koalicją rządową wspieraną przez Arabię Saudyjską
- Huti ogłaszają blokadę morską Arabii Saudyjskiej i atakują tankowce na Morzu Czerwonym
- Siły Huti rozpoczynają szeroką ofensywę przybrzeżną w kierunku Bab al-Mandab
- Elitarne siły rządowe i saudyjscy doradcy wycofują się z Mochy w obliczu ostrzału
- Huti zabezpieczają Mochę, zajmują wyspę Zuqar i atakują wyspy Hanish
Presja na cieśninę Bab al-Mandab
Zmiana terytorialna daje siłom Huti bezpośrednią bliskość geograficzną do cieśniny Bab al-Mandab, korytarza morskiego łączącego Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i Oceanem Indyjskim. W najwęższym punkcie cieśnina ma około 20 kilometrów szerokości, w porównaniu do około 50 kilometrów w przypadku cieśniny Ormuz. Analityk ds. obronności Wolfgang Pusztai powiedział Al Jazeerze, że kontrola nad tym wybrzeżem umożliwia Huti atakowanie statków handlowych za pomocą artylerii lądowej, co zmniejsza ich zależność od pocisków przeciwokrętowych i bezzałogowych dronów. Umer Karim, specjalista ds. obronności w regionie Zatoki Perskiej z Uniwersytetu w Birmingham, powiedział Wall Street Journal, że przejęcie portu stanowi poważną porażkę sił Narodowego Ruchu Oporu oraz koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej, zwiększając wpływ Huti na tranzyt ropy i towarów między Europą a Azją.
- Cieśnina Ormuz
- 50 km
- Bab al-Mandab
- 20 km
Skutki regionalne i fragmentacja koalicji
Zajęcie Mochy zagraża kluczowym punktom dostaw pomocy humanitarnej do Jemenu, gdzie ponad 40 milionów mieszkańców zmaga się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego po latach konfliktu, który spowodował około 150 000 ofiar śmiertelnych. Bitwa następuje po zerwaniu zawieszenia broni z 2022 r. Koalicja antyhucka, w skład której wchodzą siły Narodowego Ruchu Oporu pod dowództwem Tareqa Saleha, cierpi z powodu wewnętrznych podziałów między grupami plemiennymi, islamistami i separatystami z południa. Analityczka ds. Jemenu Nadwa Dausari zauważyła, że Iran wykorzystuje sojusz z Huti jako kartę przetargową w szerszej wojnie regionalnej. Napięcia wzrosły po tym, jak pod koniec lipca 2026 r. Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej, atakując komercyjne tankowce. W odpowiedzi na ataki na instalacje USA w Kuwejcie, Jordanii i Bahrajnie, sekretarz obrony USA Pete Hegseth zarządził przedłużenie rozmieszczenia amerykańskich wojsk w regionie.

