
Siły Huti zajmują port Mocha i wyspę Zuqar w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab
Bojownicy Huti zajęli nadmorskie miasto Mocha oraz wyspę Zuqar po wycofaniu się sił rządowych do Dhubab. Rebelianci znaleźli się tym samym w odległości 80 kilometrów od szlaku żeglugowego w cieśninie Bab al-Mandab.
Ofensywa na wybrzeżu i zajęcie Mochy
Siły Huti przejęły kontrolę nad portowym miastem Mocha na Morzu Czerwonym 10 września 2026 r., zbliżając się na odległość 70–80 kilometrów do cieśniny Bab al-Mandab. Atak nastąpił po nocnym zajęciu dystryktu Hays, co zakończyło proces przejmowania przez rebeliantów prowincji Al-Hudajda. Oddziały Huti ruszyły następnie na zachód, zajmując Al-Chawcha oraz górę Al-Nar, po czym zbiegły się w Mochy, atakując z dwóch kierunków. Jedna kolumna dotarła do Jachtul, 15 kilometrów na północ od miasta portowego, podczas gdy druga nacierała od strony góry Al-Nar, 20 kilometrów na wschód. Świadkowie relacjonowali, że rebelianci w pojazdach terenowych i na motocyklach wkraczali do opuszczonych kompleksów wojskowych, otwierali lokalne areszty, uwalniając więźniów, oraz blokowali nadmorskie drogi zaopatrzeniowe.
Atak na wyspę i odwrót rządu
Równolegle z natarciem na wybrzeżu, bojownicy Huti zajęli 10 września wyspę Zuqar w południowej części Morza Czerwonego. Operacja rozpoczęła się od uderzeń rakiet balistycznych wystrzelonych z pozycji w pobliżu Al-Chawcha, oddalonej o 33 kilometry przez wodę, po czym nastąpił desant na wyspę o powierzchni 130 kilometrów kwadratowych. Zuqar służyła od 2015 r. jako baza operacyjno-logistyczna dla sił morskich wspierających rząd i posiada pas startowy o długości 2000 metrów, zbudowany w 2025 r. Formacje proządowe, w tym Brygady Gigantów oraz Narodowe Siły Oporu, wycofały się na południe w stronę Dhubab, położonego 50 kilometrów na północ od przejścia Bab al-Mandab. Dowódca Narodowych Sił Oporu, Tareq Saleh, nakazał utworzenie zapasowego punktu dowodzenia w Dhubab, podczas gdy uznawany międzynarodowo rząd oświadczył, że odwrót z wybrzeża miał na celu reorganizację sił do kontrofensywy.
- Siły Huti zajmują dystrykt Hays, przejmując pełną kontrolę nad prowincją Al-Hudajda
- Oddziały rebeliantów nacierają na zachód, zajmując Al-Chawcha oraz górę Al-Nar
- Siły desantowe lądują na wyspie Zuqar i zajmują ją po uderzeniach rakietowych
- Oddziały Huti wkraczają do Mochy od strony Jachtul i góry Al-Nar
Eskalacja regionalna i infrastruktura energetyczna
Walki na wybrzeżu zbiegają się w czasie z szerszymi starciami wojskowymi na Bliskim Wschodzie. 8 września Dowództwo Centralne USA zatopiło pięć tankowców powiązanych z Iranem w Zatoce Perskiej po atakach na amerykański okręt wojenny, podczas gdy siły irańskie uderzyły w jednostki w cieśninie Ormuz i zaatakowały bazy USA w Jordanii. Tego samego dnia ataki Huti na infrastrukturę energetyczną w południowej Arabii Saudyjskiej zraniły co najmniej 73 osoby i wywołały pożary, co skłoniło saudyjskie Ministerstwo Energii do wstrzymania części operacji, podczas gdy ceny ropy naftowej utrzymywały się powyżej 100 USD za baryłkę. Samoloty koalicji saudyjskiej odpowiedziały nalotami na prowincje Al-Hudajda, Taizz, Saada, Al-Dżauf oraz Marib. Według danych ONZ, ostatni tydzień eskalacji walk w Jemenie przyniósł śmierć ponad 500 osób i zmusił 20 000 mieszkańców do ucieczki, pogłębiając konflikt, który przed rozejmem z 2022 r. pochłonął 150 000 ofiar.
- Wewnętrznie przesiedleni
- 20000 osoby
- Ofiary śmiertelne (ONZ)
- 500 osoby
- Ranni w ataku na saudyjski obiekt
- 73 osoby
Skutki dla żeglugi i deklaracje polityczne
Zajęcie Mochy i wyspy Zuqar sytuuje siły rebeliantów w pobliżu Bab al-Mandab, punktu krytycznego łączącego Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i Kanałem Sueskim, przez który przechodzi około 7% światowego tranzytu ropy. Przedstawiciele Huti odnieśli się do międzynarodowych obaw dotyczących żeglugi. Rzecznik Huti, Mohammed Abdul Salam, odrzucił w oficjalnym oświadczeniu zarzuty o agresję regionalną.
Jemen nie ma żadnych ambicji terytorialnych wobec żadnego sąsiedniego kraju.
Władze w Sanie przekazały za pośrednictwem agencji informacyjnej Saba, że Morze Czerwone pozostaje otwarte dla międzynarodowego ruchu handlowego, choć operacyjny zakaz dla jednostek pływających pod banderą saudyjską pozostaje w mocy. Siły wspierane przez Arabię Saudyjską w Dhubab oraz samoloty koalicji nadal monitorują ruchy rebeliantów wzdłuż autostrady nadmorskiej, aby zapobiec dalszym postępom w stronę cieśniny.


