Konflikty · Dżizan
Huti przyznają się do ataku dronem na rafinerię Aramco w Dżizanie, saudyjskie służby ugasiły pożar
Pożar w saudyjskiej rafinerii Aramco w Dżizanie został ugaszony, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Rebelianci Huti wzięli na siebie odpowiedzialność za precyzyjny atak dronem na obiekt położony nad Morzem Czerwonym, niedaleko granicy z Jemenem.
Tekst AI na podstawie relacji RFI, wnp.pl, newsORF.at i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Saudyjskie ministerstwo energii poinformowało, że zakładowe służby Aramco ugasiły pożar, który wybuchł w niedzielę rano w rafinerii w Dżizanie. Nikt nie odniósł obrażeń.
Rzecznik wojskowy Huti, Yahya Saree, oświadczył, że grupa uderzyła w rafinerię Aramco w Dżizanie w odpowiedzi na loty saudyjskich dronów nad prowincjami Saada i Hadżdża w Jemenie.
Rafineria w Dżizanie przetwarza 400 000 baryłek ropy naftowej dziennie. Obiekt był już atakowany i tymczasowo wyłączany z pracy pod koniec lipca.
W piątek Arabia Saudyjska podpisała pakt o wzajemnej obronie z Turcją i Pakistanem, dwa dni przed atakiem w Dżizanie. Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan podkreślił, że sojusz nie jest wymierzony w Iran.
Ostatnie działania Huti obejmują atak na tankowiec w pobliżu Janbu w środę, atak na Nadżran, w którym rannych zostało 11 cywilów w czwartek, oraz szturm na bazę wojskową w środkowym Jemenie, w którym zginęło 58 żołnierzy.
- 6.08Atak Huti na Nadżran rani 11 cywilów; 58 żołnierzy ginie w środkowym Jemenie
- 7.08Arabia Saudyjska podpisuje pakt o wzajemnej obronie z Turcją i Pakistanem
- 9.08Pożar w rafinerii Aramco w Dżizanie ugaszony; Huti przyznają się do ataku dronem
Atak dronem na rafinerię w Dżizanie
Pożar wybuchł w niedzielę rano w obiekcie należącym do rafinerii Saudi Aramco w Dżizanie, nadmorskim mieście nad Morzem Czerwonym w pobliżu granicy z Jemenem. Saudyjskie ministerstwo energii poinformowało w serwisie X, że zakładowe służby przeciwpożarowe Aramco ugasiły ogień i nie odnotowano żadnych obrażeń. Resort nie podał przyczyny pożaru, ograniczając się do stwierdzenia, że „właściwe organy kończą niezbędne procedury w celu wyjaśnienia incydentu”.
Rzecznik wojskowy Huti, Yahya Saree, przyznał się do ataku, pisząc na X, że grupa „z powodzeniem uderzyła w rafinerię Aramco w Dżizanie przy użyciu drona, a atak był precyzyjny”. Dodał, że była to odpowiedź na „naruszenie przestrzeni powietrznej prowincji Saada i Hadżdża” przez saudyjskie drony. Rijad nie skomentował dotąd tych doniesień. Al Jazeera zwróciła się do saudyjskiego MSZ z prośbą o komentarz.
Przepustowość rafinerii i wcześniejsze ataki
Rafineria w Dżizanie przetwarza 400 000 baryłek ropy naftowej dziennie, produkując benzynę i olej napędowy o niskiej zawartości siarki. Obiekt był już atakowany przez Huti pod koniec lipca i został wówczas tymczasowo wyłączony z eksploatacji. 25 lipca Huti przyznali się do ataków na „wrażliwe” instalacje Aramco w Dżizanie oraz w Janbu, głównym porcie eksportowym Arabii Saudyjskiej na zachodnim wybrzeżu. Prezes Aramco, Amin Nasser, powiedział w zeszłym tygodniu, że niedawne ataki spowodowały pewne przerwy w produkcji, ale nie miały istotnego wpływu operacyjnego ani finansowego, wyrażając przekonanie, że działalność zostanie szybko przywrócona.
Eskalacja działań Huti
Atak ten jest kolejnym z serii uderzeń Huti na terytorium Arabii Saudyjskiej i infrastrukturę energetyczną. W środę Huti poinformowali o ataku na saudyjski tankowiec Wafa w pobliżu portu Janbu. W czwartek atak Huti na prowincję Nadżran w południowej Arabii Saudyjskiej zranił 11 cywilów. Tego samego dnia co najmniej 58 żołnierzy sił rządowych Jemenu zginęło w ataku na bazę wojskową w środkowym Jemenie. Pod koniec lipca Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej na Morzu Czerwonym, grożąc żegludze przez cieśninę Bab al-Mandab. Władze saudyjskie obarczyły również winą za ataki na swoje obiekty naftowe grupy zbrojne z Iraku, powiązane z Iranem.
Kontekst regionalny
Działania wojenne w Jemenie wznowiono w zeszłym miesiącu, otwierając nowy front w kryzysie regionalnym wywołanym wojną między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Arabia Saudyjska, która od 2015 roku przewodzi koalicji wspierającej uznawany międzynarodowo rząd Jemenu, również stała się celem ataków sił powiązanych z Iranem. Cieśnina Ormuz została zablokowana przez Iran, co czyni Morze Czerwone kluczową trasą transportu węglowodorów. W piątek Arabia Saudyjska podpisała pakt o wzajemnej obronie z Turcją i Pakistanem, na mocy którego atak zbrojny na którykolwiek z tych krajów jest uważany za atak na wszystkie trzy. Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan oświadczył, że sojusz nie jest wymierzony w Iran ani żaden inny kraj.
Rozejm z 2022 roku między Huti a uznawanym międzynarodowo rządem Jemenu jest coraz bardziej napięty. Huti przejęli kontrolę nad stolicą, Saną, w 2014 roku i od tego czasu posunęli się w głąb kraju.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- RFIRebelii houthi din Yemen au revendicat responsabilitatea pentru atacul asupra unei rafinării saudite de la Marea Roşie
- wnp.plJemen: Huti przyznali się do zaatakowania saudyjskiej rafinerii nad Morzem Czerwonym
- newsORF.atHuthi-Rebellen: Angriff auf saudische Ölraffinerie
- Al Jazeera OnlineSaudi Arabia says fire extinguished at Aramco facility in Jizan
- Yahya Saree
- Rzecznik wojskowy ruchu Huti w Jemenie, przyznał się do ataku dronem na rafinerię w Dżizanie
- Amin Nasser
- Prezes Saudi Aramco, stwierdził, że niedawne ataki spowodowały pewne przerwy w produkcji, ale nie miały istotnego wpływu operacyjnego ani finansowego
- Hakan Fidan
- Turecki minister spraw zagranicznych, oświadczył, że pakt obronny między Arabią Saudyjską, Turcją i Pakistanem nie jest wymierzony w Iran ani żaden inny kraj
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar