
Holandia rozgromiła Tunezję 3-1 i wygrała grupę F, w 1/16 finału zmierzy się z Marokiem
Błyskawiczny początek sprawił, że Holandia odprawiła Tunezję 3-1 w Kansas City, zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie F i w poniedziałek wieczorem mecz 1/16 finału z Marokiem w Monterrey.
Błyskawiczny start w burzliwym Kansas City
Holandia potrzebowała zaledwie siedmiu minut, aby przesądzić losy meczu z Tunezją, strzelając dwa gole w piorunującym otwarciu. Samobójcze trafienie po zaledwie 2 minutach i 21 sekundach – drugi najszybszy gol Holandii w historii mistrzostw świata – zostało poprzedzone trzecim golem Briana Brobbeya w turnieju, który wykorzystał zrzutkę Virgila van Dijka z rzutu wolnego Tijjaniego Reijndersa. Ta wczesna nawałnica nastąpiła po tym, jak trudne warunki pogodowe groziły opóźnieniem rozpoczęcia meczu; błyskawice, grzmoty i ulewny deszcz zmusiły do ewakuacji centrum medialnego i trzymały kibiców z dala od trybun, ale niebo rozpogodziło się tuż przed czasem.
Tunezja walczy, ale Van Hecke przywraca przewagę
Po przerwie Tunezja zdobyła kontaktowego gola, gdy Hazem Mastouri strzelił głową z rzutu rożnego, chwilowo podnosząc napięcie, gdy Japonia objęła prowadzenie w jednoczesnym meczu ze Szwecją, co mogło zagrozić pozycji Holandii w grupie. Jan Paul van Hecke szybko odpowiedział, strzelając głową swojego pierwszego gola w reprezentacji z kolejnego rzutu rożnego Reijndersa, podwyższając na 3-1. Wyrównanie Szwecji przeciwko Japonii wkrótce potem utrzymało Holandię na wygodnym pierwszym miejscu w grupie F.
Koeman zarządza kartkami i patrzy w przyszłość
Trener Ronald Koeman dał odpocząć Micky'emu van de Venowi, Crysencio Summerville'owi i Memphisowi Depayowi, którzy mieli żółte kartki, wpuszczając Nathana Aké i Donyella Malena. Zwycięstwo dało Holandii siedem punktów z trzech meczów, z dwoma zwycięstwami i remisem, oraz bilans bramkowy plus sześć.
Koeman powiedział o zbliżającym się spotkaniu z Marokiem, dodając, że ma nadzieję na to samo pomarańczowe wsparcie w Meksyku.Tak, dobrze.
Maroko czeka w Monterrey
Mecz 1/16 finału z Marokiem rozpocznie się we wczesnych godzinach porannych wtorku czasu holenderskiego (3:00) w Monterrey w Meksyku. To spotkanie ma dodatkowy posmak: trzech marokańskich reprezentantów – Noussair Mazraoui, Sofyan Amrabat i Anass Salah-Eddine – urodziło się w Holandii, podczas gdy najlepszy strzelec Ismael Saibari przebił się w PSV. Maroko zremisowało z Brazylią i pokonało Haiti 4-2, by awansować.


