
Hiszpania zmierzy się z Austrią w fazie pucharowej mistrzostw świata. Obie strony odrzucają łatkę słabszego
Hiszpania rozpoczyna fazę pucharową mistrzostw świata od meczu z Austrią w czwartek w Los Angeles. Zawodnicy La Roja zapewniają, że stać ich na triumf w turnieju, mimo przeciętnej gry w fazie grupowej. Kapitan Austrii z kolei zapowiada, że jego drużyna nie zamierza się chować.
W hiszpańskim obozie panuje pewność siebie
Hiszpanie wylądowali w Los Angeles przekonani, że ich mundial wkrótce nabierze rumieńców. „Mamy dużą pewność siebie. Przyjechaliśmy tu, aby zdobyć ten puchar i mamy zespół, który tego dokona” – powiedział pomocnik Álex Baena. Selekcjoner Luis de la Fuente przyznał, że drużyna nie osiągnęła jeszcze optymalnej formy, ale widzi codzienną poprawę. „Z każdym dniem ufam tej drużynie coraz bardziej. Każdy chciałby, żeby to była bajka, ale taka nie istnieje” – powiedział dziennikarzom na stadionie Sofi. Marc Cucurella obiecał lepszą grę, mówiąc: „Jutro zobaczycie dobrą wersję zespołu i zagramy świetny mecz”.
Austria zapowiada odważne podejście
Austria awansowała do fazy pucharowej po raz pierwszy od 1954 roku, a kapitan David Alaba podkreślił, że nie przyjechali do Kalifornii tylko po to, by wziąć udział. „Znamy swoje atuty i jeśli wykorzystamy je na boisku, możemy utrudnić życie takiemu rywalowi, a nawet go pokonać. Taki jest nasz cel. Damy z siebie wszystko” – powiedział. Alaba, który opuścił Real Madryt pod koniec zeszłego sezonu, określił to spotkanie jako wyjątkowe, ale podkreślił, że presja spoczywa na mistrzach Europy. Były napastnik Austrii Anton Polster, najlepszy strzelec w historii reprezentacji (44 gole), stwierdził, że Hiszpania jest faworytem, ale ostrzegł, że turniej pokazał już, jak groźne mogą być tak zwane mniejsze kraje. „Nie chcę snuć prognoz, ale mam nadzieję, że to będzie ekscytujący mecz” – zauważył były zawodnik Sevilli, Logroñés i Rayo Vallecano.
Lamine Yamal twierdzi, że jego forma rośnie
Skrzydłowy Lamine Yamal przyznaje, że nie jest jeszcze w pełni dysponowany, ale wierzy, że jego forma rośnie w odpowiednim momencie. „Czuję się bardzo dobrze, mam dużo chęci i entuzjazmu. Jestem na 80–90 procent i to rośnie… Jestem gotów na 90 minut z Austrią” – powiedział w wywiadzie. Nastolatek z Barcelony zbagatelizował krytykę gry Hiszpanii, podkreślając, że w krótkim turnieju liczy się tylko zwycięstwo. Dodał śmiałą prognozę: „Myślę, że w tym roku wygramy mistrzostwa świata”. Yamal stwierdził, że nie czuje presji związanej z noszeniem koszulki z numerem 10 i ufa swojej zdolności do zmieniania losów meczu.
Ćwiczenia rzutów karnych w obawie przed eliminacją
Hiszpanie trenowali rzuty karne podczas ostatnich sesji w Chattanoodze i Los Angeles, świadomi, że w tym turnieju z jedenastek odpadły już Niemcy i Holandia. „Ćwiczyliśmy karne, bo widzimy, że to będzie ważny czynnik” – potwierdził Baena. Cucurella i Grimaldo zadeklarowali, że chętnie podejdą do piłki, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dwie ostatnie kampanie mundialowe La Roja zakończyły się właśnie po rzutach karnych – z gospodarzami Rosją w 2018 roku i Marokiem w Katarze – i de la Fuente nie pozostawia niczego przypadkowi.
Kluczowa jest obrona
Pau Cubarsí, 19-letni obrońca Barcelony, stwierdził, że podstawą sukcesu są czyste konta. „Najważniejsze jest nie stracić gola, a w obronie jesteśmy mocni” – powiedział, zauważając, że Hiszpania nie straciła bramki w fazie grupowej. Pochwalił współpracę z Aymericiem Laportem i dodał, że każda chwila rozluźnienia może oznaczać eliminację. „Musimy być wielką rodziną, trzymać się razem. Teraz zaczynają się mecze, w których każdy błąd może was odesłać do domu”.


