
Hiszpania zmierzy się z Belgią w ćwierćfinale mistrzostw świata, chcąc wyrównać rachunki sprzed 40 lat
La Roja w piątek zmierzy się z Belgią na stadionie SoFi, dążąc do awansu do półfinału mistrzostw świata zaledwie po raz drugi i chcąc zmazać pamięć o porażce w rzutach karnych z 1986 roku.
Rana sprzed 40 lat
Hiszpania i Belgia spotykają się w ćwierćfinale mistrzostw świata po raz pierwszy od czasu mundialu w Meksyku w 1986 roku, kiedy to Czerwone Diabły wyeliminowały La Roje po rzutach karnych. Eloy Olaya, który w dniu meczu kończy 62 lata, zmarnował decydującą jedenastkę po tym, jak Juan Señor wyrównał w końcówce regulaminowego czasu gry. Ta porażka zapoczątkowała serię ćwierćfinałowych odpadnięć, która trwała aż do triumfu w 2010 roku w Republice Południowej Afryki, co jest jedynym przypadkiem, gdy Hiszpania przeszła tę rundę w pięciu dotychczasowych próbach.
Kiedy byłem młodszy, faktycznie wydawało mi się, że ciąży nad nami klątwa. Ale potem analizujesz to i widzisz, że czasem szczegóły układają się po twojej myśli, a czasem nie.
Hiszpania wygrała ostatnie pięć spotkań między tymi drużynami, w tym 2:0 w 2016 roku po dubliu Davida Silvy. Ostatnie zwycięstwo Belgii nad Hiszpanią miało miejsce w 1980 roku na mistrzostwach Europy.
- Porażka z Włochami w powtórzonym ćwierćfinale
- Porażka z Belgią po rzutach karnych po remisie 1:1
- Porażka 2:1 z Włochami
- Zwycięstwo 1:0 z Paragwajem, następnie triumf w mistrzostwach świata
Spokój de la Fuente
Trener Luis de la Fuente promieniował pewnością siebie na konferencji prasowej przed meczem, wyśmiewając pytania o dawne porażki. „Jestem bardzo pewien tego, co kontroluję, a to, co kontroluję, mam bardzo dobrze pod kontrolą” – powiedział. Odmówił dyskusji na temat potencjalnego półfinału z Francją, która właśnie pokonała Maroko. „Dopóki nie pokonamy Belgii, jeśli to zrobimy, dopiero wtedy zaczniemy rozmawiać o Francji. Jako profesjonaliści gwarantuję, że oni dla nas nie istnieją”.
Hiszpania przystępuje do meczu niepokonana w 36 oficjalnych spotkaniach, wygrywając grupę, a następnie eliminując w fazie pucharowej Austrię 3:0 i Portugalię 1:0. Bramkarz Unai Simón nie stracił jeszcze gola w turnieju.
Walka Yamala o formę
Lamine Yamal dołączył do kadry w trakcie rekonwalescencji po naderwaniu mięśnia dwugłowego uda, którego doznał 22 kwietnia. Zagrał kilka minut przeciwko Republice Zielonego Przylądka 15 czerwca i wciąż odzyskuje optymalną formę meczową. De la Fuente uważa, że najlepsze występy napastnika są dopiero przed nim. „Najlepszy Lamine w ataku jeszcze nie nadszedł” – powiedział. „W tej chwili jest bardzo niebezpiecznym zawodnikiem dla przeciwników, ponieważ jest bardzo zmotywowany”.
Złote pokolenie Belgii
Rudi Garcia prowadzi Belgię, która opiera się na doświadczonym trzonie: Kevinie De Bruyne, Romelu Lukaku i Thibaucie Courtoisie. Czerwone Diabły są w dobrej formie, ale mierzą się z Hiszpanią, która zbudowała swoją kampanię na solidności defensywnej, nie rezygnując z posiadania piłki. Mecz rozpocznie się o godzinie 21:00 czasu hiszpańskiego na stadionie SoFi w Los Angeles. Transmisja w La 1, Teledeporte i DAZN.

