Węgierska elektrownia jądrowa Paks zagrożona całkowitym wyłączeniem z powodu suszy na Dunaju
Niski poziom wód Dunaju wymusił ograniczenie produkcji energii do 480 MW. Premier Péter Magyar ostrzegł, że całkowite wstrzymanie pracy elektrowni może nastąpić w ciągu kilku dni, co uruchomiło krajowe środki nadzwyczajne.
Kryzys w Paks
Jedyna węgierska elektrownia jądrowa, położona w pobliżu miasta Paks nad Dunajem, stoi w obliczu całkowitego wyłączenia po raz pierwszy w swojej 44-letniej historii. Obiekt składający się z czterech bloków o łącznej mocy około 2000 megawatów dostarcza zazwyczaj blisko połowę energii elektrycznej w kraju. Do piątkowego wieczoru produkcję ograniczono do zaledwie 480 MW, ponieważ poziom wody w Dunaju spadł zbyt nisko, by zapewnić chłodzenie. Premier Péter Magyar w nagraniu opublikowanym w sobotę przekazał, że całkowite wstrzymanie pracy może nastąpić w ciągu kilku dni.
Należy się spodziewać, że do całkowitego wyłączenia może dojść wcześniej, nawet w ten weekend.
Elektrownia wykorzystuje wodę z Dunaju do chłodzenia, a przedłużająca się susza w południowej Europie sprawiła, że poziom rzeki jest krytycznie niski. Te same warunki wpływają również na wytwarzanie energii w sąsiedniej Serbii. W całej historii funkcjonowania obiektu poszczególne bloki były wyłączane na czas konserwacji lub z powodu awarii, jednak pozostałe zawsze pracowały. Nigdy wcześniej nie doszło do całkowitego wyłączenia elektrowni.
Tydzień redukcji
Cztery bloki elektrowni były wyłączane lub ograniczane w ramach kaskady, która rozpoczęła się w poniedziałek wieczorem. Tej nocy moc bloku nr 1 zmniejszono o 254 MW. We wtorek moc bloku nr 3 ograniczono o 237 MW, a do środy został on tymczasowo całkowicie wyłączony. Czwartek przyniósł 50-procentową redukcję w bloku nr 2. Do piątku pozostała produkcja została ograniczona do 480 MW, co stanowi jedną czwartą mocy znamionowej elektrowni.
- Blok 1 ograniczony o 254 MW wieczorem
- Blok 3 ograniczony o 237 MW
- Blok 3 tymczasowo całkowicie wyłączony
- Blok 2 ograniczony o 50%
- Całkowita produkcja ograniczona do 480 MW
- Premier ostrzega przed możliwym całkowitym wyłączeniem w ten weekend
Magyar poinformował, że po wyłączeniu elektrownia może pozostać nieaktywna przez kilka tygodni. Rząd nie określił harmonogramu przywrócenia normalnej pracy, a wiele zależy od tego, czy poziom Dunaju się podniesie.
Reakcja rządu
Po piątkowym nocnym posiedzeniu rządowego zespołu ds. obronności Magyar ogłosił pakiet środków nadzwyczajnych. Operator systemu przesyłowego MAVIR otrzymał uprawnienia do nakazywania dużym odbiorcom przemysłowym ograniczenia zużycia energii po wcześniejszym ostrzeżeniu oraz do tymczasowego odłączania poszczególnych podmiotów od sieci. Premier podkreślił, że gospodarstwa domowe znajdują się na samym końcu łańcucha ewentualnych ograniczeń.
Dodatkowe kroki obejmują wstrzymanie kolejowego ruchu towarowego od poniedziałku w godzinach 17:00–22:00, obowiązkową pracę zdalną dla pracowników administracji państwowej przez pierwsze trzy dni nadchodzącego tygodnia, wyłączenie dekoracyjnego oświetlenia budynków państwowych oraz zakaz podlewania boisk sportowych i napełniania basenów.
Co dalej
Z elektrownią potencjalnie wyłączoną na wiele tygodni Węgry stają w obliczu poważnej luki podażowej, która przetestuje środki nadzwyczajne i transgraniczny import energii elektrycznej. Zespół ds. obronności pozostaje w stanie gotowości, a dalsze ograniczenia mogą zostać ogłoszone, jeśli wyłączenie potrwa dłużej niż przez weekend. Rząd nie wskazał, kiedy poziom Dunaju może wzrosnąć na tyle, by wznowić chłodzenie, co stawia krajową sieć energetyczną w trudnej sytuacji.


