
Alan Greenspan, 'Maestro', który kierował amerykańską gospodarką, a potem spotkał się z zarzutami za kryzys 2008 roku, zmarł w wieku 100 lat
Alan Greenspan, który kierował Rezerwą Federalną przez 18½ roku i uosabiał amerykańską dominację gospodarczą, zanim jego politykę powiązano z globalnym kryzysem 2008 roku, zmarł w poniedziałek w wieku 100 lat z powodu powikłań choroby Parkinsona.
Alan Greenspan, prezes Rezerwy Federalnej od sierpnia 1987 do stycznia 2006, zmarł w swoim domu w poniedziałek, poinformowała jego żona Andrea Mitchell dla NBC News. Miał 100 lat i chorował na Parkinsona.
'Maestro' u szczytu
Greenspan został nominowany przez prezydenta Ronalda Reagana i szybko stanął w obliczu Czarnego Poniedziałku: 19 października 1987 roku indeks Dow Jones spadł o 22%, co było najgorszym jednodniowym spadkiem od czasów Wielkiego Kryzysu. Greenspan wstrzyknął płynność z szybkością, która zdumiała rynki, a panika opadła. Ta odpowiedź wyznaczyła ton na prawie dwie dekady tego, co ekonomiści nazwali później Wielką Moderacją: niska inflacja, ograniczone bezrobocie i stały wzrost. Ekspansja, która rozpoczęła się w marcu 1991 roku, trwała do marca 2001 roku, będąc wówczas najdłuższą w historii Ameryki.
- Mianowany prezesem Rezerwy Federalnej przez prezydenta Ronalda Reagana.
- Czarny Poniedziałek: Dow Jones spadł o 22%; Greenspan wstrzyknął płynność i uspokoił rynki.
- Początek dziesięcioletniej ekspansji, wówczas najdłuższej amerykańskiej passy wzrostowej.
- Po atakach z 11 września Greenspan obniżył stopy procentowe, aby zapobiec załamaniu gospodarki.
- Przeszedł na emeryturę z Rezerwy Federalnej po 18½ latach jako prezes.
Greenspan stał się postacią kultową. Inwestorzy analizowali każdy jego wyraz twarzy, a nawet grubość teczki, którą kamery telewizji śledziły w poszukiwaniu wskazówek co do zmian stóp. Biografowie Sebastian Mallaby i Bob Woodward opisali jego wpływy w Waszyngtonie; Woodward zatytułował swoją książkę po prostu 'Maestro.' Sam Fed w poniedziałkowym oświadczeniu stwierdził, że Greenspan wprowadził 'rygorystyczną dyscyplinę analityczną do podejmowania decyzji w zakresie polityki pieniężnej' i pomógł zbudować wiarygodność, która pozostaje jednym z największych atutów instytucji.
Odkąd zostałem bankierem centralnym, nauczyłem się mamrotać z wielką niespójnością. Jeśli wydaję się wam zbyt jasny, musieliście źle zrozumieć to, co powiedziałem.
Greenspeak i osoba wyroczni
Jego niejasne, pełne pętli zdania nazwano 'Greenspeak' i stały się częścią jego legendy. Kiedy członek Kongresu domagał się jasności, Greenspan odpowiedział kiedyś: 'Wiem, że wierzycie, że rozumiecie to, co myślicie, że powiedziałem, ale nie jestem pewien, czy zdajecie sobie sprawę, że to, co usłyszeliście, nie jest tym, co miałem na myśli.' Nawet jego oświadczyny wobec Mitchell były podobno tak zawiłe, że musiał je powtórzyć. Przez lata ta osobowość wzmacniała jego autorytet, a rynki traktowały jego wypowiedzi z niemal religijnym szacunkiem.
Rozliczenie z 2008 roku
Reputacja zaczęła się kruszyć niemal natychmiast po opuszczeniu sali posiedzeń. Po atakach z 11 września 2001 roku Greenspan gwałtownie obniżył stopy procentowe, aby ożywić wstrząśniętą gospodarkę, a kredyt pozostawał tani przez lata. Te łatwe pieniądze, jak argumentowali krytycy, napompowały bańkę mieszkaniową, której pęknięcie w latach 2007‑2008 wywołało najgorszą globalną recesję od lat 30. XX wieku. Greenspan później przyznał się do błędu przed ustawodawcami.
Popełniłem błąd, zakładając, że własny interes organizacji, a konkretnie banków, sprawi, że będą one najlepiej w stanie chronić swoich akcjonariuszy.
Kontrowersyjne dziedzictwo
Były pracownik Fedu Stephen Oliner uchwycił ambiwalencję otaczającą dorobek Greenspana. Ani przedkryzysowe ubóstwienie, ani pokryzysowe potępienie nie były w pełni uzasadnione, powiedział. Niemiecki dziennik Handelsblatt zacytował oświadczenie Fedu żegnającego prezesa, którego wkład 'pozostawił trwały ślad w tej instytucji, w szerszej dziedzinie ekonomii i w kraju.' Firma konsultingowa Greenspana, Greenspan Associates, oraz jego późniejsze książki utrzymywały go w dyskursie gospodarczym, ale kryzys 2008 roku pozostaje trwałą gwiazdką przy życiorysie człowieka zwanego niegdyś Wyrocznią.
Myślę, że deifikacja, która nastąpiła tuż przed kryzysem finansowym, nigdy nie była naprawdę zasłużona, a także myślę, że nagonka, jaka miała miejsce po jego odejściu, również nie była w pełni zasłużona.


