Piłka nożna · Londyn

Karétsas strzela w debiucie dla Dortmundu, Tzolis przy obu golach Arsenalu w przegranym 2:3 finale Emirates Cup

Borussia Dortmund pokonała Arsenal 3:2 w finale Emirates Cup na Emirates Stadium. 18-letni Konstantinos Karétsas zdobył bramkę w swoim debiucie, a Christos Tzolis miał udział przy obu trafieniach dla Arsenalu.

Tekst AI na podstawie relacji NEWS 24/7, H Kαθημερινή, Η Ναυτεμπορική i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Londyn · Wielka Brytania
Jak do tego doszło
  1. 69'Tzolis wywalcza rzut karny, Gyökeres strzela na 2-3
  2. 77'Tzolis zmieniony, wchodzi Martinelli
  3. Koniec meczuRzuty karne: Arsenal wygrywa 5-4, Mélier broni strzał Alberta

Przegląd meczu

Borussia Dortmund pokonała Arsenal 3:2 w finale Emirates Cup na Emirates Stadium w Londynie. W centrum uwagi znaleźli się dwaj greccy reprezentanci grający po przeciwnych stronach. Osiemnastoletni Konstantinos Karétsas, rozgrywający swój pierwszy mecz dla Dortmundu po transferze z Genk za 35 mln euro, zdobył drugą bramkę w 29. minucie. Po drugiej stronie boiska 24-letni Christos Tzolis wyszedł w podstawowym składzie Arsenalu i miał bezpośredni udział przy obu golach swojego zespołu, asystując Ethanowi Nwaneriemu w 54. minucie oraz wywalczając rzut karny, który w 69. minucie wykorzystał Viktor Gyökeres.

Karétsas otwiera konto w Dortmundzie

Dortmund objął prowadzenie po golu Inácio w 7. minucie. Dwadzieścia dwie minuty później Karétsas przejął piłkę na prawej stronie, ruszył w kierunku pola karnego Arsenalu, zszedł na lewą nogę i strzałem w górny róg bramki pokonał Kepę, podwyższając na 2:0. Był to jego pierwszy występ od czasu przejścia z Genk. W przerwie został zmieniony przez Chukwuemekę. Angielskie media chwaliły wykończenie akcji. SkySports opisało strzał jako dowód na to, że grecki nastolatek pokazał się z najlepszej strony w tygodniu, w którym podpisał kontrakt z niemieckim klubem.

„CO ZA WYKOŃCZENIE! Ten chłopak wygląda jak diament. Konstantinos Karétsas zszedł z prawej strony i trafił w okienko bramki Arsenalu. Grecki nastolatek zapowiedział swoje nadejście w Dortmundzie w tygodniu, w którym podpisał kontrakt z niemieckim zespołem. Jeszcze więcej problemów w defensywie Arsenalu na 12 dni przed startem Premier League.”

SkySports

BBC zauważyło, że Gabriel zostawił Karétsasowi zbyt wiele miejsca, a Kepa nie miał szans na obronę strzału. DailyMail chwalił łatwość, z jaką 18-latek prowadził piłkę w stronę pola karnego Arsenalu przed oddaniem strzału w dolny lewy róg, dodając, że kibice Arsenalu nie mogą być zadowoleni.

Tzolis odpowiada dla Arsenalu

Tzolis, który dołączył do Arsenalu z Club Brugge i rozpoczął mecz na lewym skrzydle, w drugiej połowie dwukrotnie wpłynął na wynik. W 54. minucie zszedł z lewej strony, minął obrońcę i posłał piłkę do 19-letniego Nwaneriego, który z bliskiej odległości zmniejszył straty na 1:2. Jakość asysty była tak wysoka, że kamery telewizyjne podążyły za Tzolisem, a nie za strzelcem gola.

Dortmund odzyskał dwubramkowe prowadzenie dzięki trafieniu Gnadou w drugiej połowie, zanim Tzolis wywalczył rzut karny w 69. minucie po faulu Kawy Pratesa. Gyökeres wykorzystał jedenastkę, ustalając wynik na 2:3. Tzolis został zmieniony w 77. minucie przez Martinellego.

Po meczu: rzuty karne

Po końcowym gwizdku obie drużyny przeprowadziły treningową serię rzutów karnych, którą Arsenal wygrał 5:4. Decydujący moment nastąpił, gdy bramkarz Arsenalu Mélier obronił strzał Alberta, czwarty w serii pięciu prób Dortmundu.

Składy

Arsenal rozpoczął mecz z Kepą w bramce, za linią obrony złożoną z White'a, Mosquery, Gabriela i Calafioriego. W pomocy zagrali Ødegaard, Lewis-Skelly i Havertz, a w ataku Dowman, Tzolis i Gyökeres. W jedenastce Dortmundu znaleźli się Meyer, Benserbaini, Bellingham, Emmetça, Bayer, Karétsas, Gnadou, Svensson, Mané, Inácio oraz Silva. Mecz był spotkaniem towarzyskim, stanowiącym część przygotowań obu klubów do sezonu ligowego.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Londyn

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar