
Palestyńscy liderzy w Izraelu wzywają członków mniejszości arabskiej do licznego udziału w wyborach 27 października 2026 r. Ich celem jest odsunięcie od władzy premiera Benjamina Netanjahu i zakończenie rządów, które byłyby najbardziej prawicowymi w historii kraju. Arabscy obywatele, będący Palestyńczykami z pochodzenia i Izraelczykami z obywatelstwa, stanowią około 20–21 procent populacji, w zależności od źródła. Mansur Abbas, islamski dentysta i polityk stojący na czele Zjednoczonej Listy Arabskiej (Ra'am), rozmawiał z agencją Reuters w swoim biurze w Nazarecie, największym arabskim mieście w Izraelu. Jussef Dżabarin przewodzi Zjednoczonej Liście, która przyjmuje mniej koncyliacyjną linię niż Ra'am i zorganizowała wydarzenie kampanijne w Tel Awiwie. Al Jazeera podaje, że obie arabskie partie mają łącznie zdobyć 13 mandatów, co jednak musi zostać potwierdzone przy urnach.
Abbas przedstawił stawkę wyborów w kategoriach zmiany rządu, a nie dołączenia do obecnego. Powiedział agencji Reuters:
„Możemy zapewnić utworzenie nowego rządu zmiany.”
Sondaże wskazują, że blok Gadiego Eisenkota, kierowany przez byłego szefa sztabu Sił Obronnych Izraela, zdobędzie najwięcej głosów, nie osiągając jednak większości. To uzależniłoby Eisenkota od arabskich partii, albo jako partnerów koalicyjnych, albo jako wsparcie z zewnątrz dla rządu mniejszościowego. Eisenkot do tej pory wykluczał współpracę z arabskimi partiami, powołując się na brak wspólnych wartości i ich odmowę uznania Hamasu za organizację terrorystyczną. W podcaście na początku października wyraził się jasno:
„Nie sprzymierzę się z żadną arabską partią.”
Netanjahu i większość liderów opozycji również wykluczyli koalicję z arabskimi partiami. Abbas mimo to spodziewa się pola do manewru po wyborach, wskazując na arytmetykę wyników wyborczych. Jeśli żaden blok nie zdoła utworzyć sprawnego rządu, kraj może czekać okres impasu, a następnie nowe wybory w 2027 r., podczas których Netanjahu pozostałby u władzy.
Politolodzy zaczęli już nazywać te wybory w Izraelu pierwszymi wyborami AI. Ze Be AI, projekt badawczy na Otwartym Uniwersytecie Izraela kierowany przez badaczkę mediów Anat Ben-Dawid, śledzi media społecznościowe polityków od końca lipca. Do połowy października zespół zebrał ponad 44 000 postów na Facebooku, Instagramie, X i TikToku, odkrywając, że ponad 14 procent materiałów wykorzystywało AI w jakiś sposób. Ben-Dawid ostrzegła, że AI może zostać użyte tuż przed głosowaniem w sposób, który wywoła kontrowersje i wpłynie na wynik.
Projekt doliczył się ponad 1800 postów z treściami wygenerowanymi przez AI ze strony partii Likud Netanjahu do połowy października, co stanowi około jednej czwartej przeanalizowanych materiałów Likudu w mediach społecznościowych. Jednym z przykładów opublikowanych na koncie Netanjahu jest 19-sekundowy klip wygenerowany przez AI, pokazujący Eisenkota obejmującego Abbasa na łące, scena ta wydaje się zaprojektowana tak, by grać na nastrojach antyarabskich. Klip został wyświetlony ponad 1 milion razy i wywołał oburzenie.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarWybory · Nazaret i Tel Awiw
Palestyńscy liderzy wzywają arabskich obywateli do licznego udziału w wyborach 27 października, licząc na to, że ich frekwencja pomoże odsunąć od władzy Benjamina Netanjahu. Sondaże wskazują, że blok Gadiego Eisenkota zdobędzie najwięcej mandatów, ale nie osiągnie większości.
Tekst AI na podstawie relacji RTP, Η Ναυτεμπορική, RP Online i innych wydawców. Opublikowany .