Komisja sejmowa zagłosuje w piątek w sprawie wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu
Komisja sejmowa ma przyjąć raport w piątek, 9 października, o godzinie 9:00 podczas zamkniętego posiedzenia. Wniosek zarzuca prezesowi NBP pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup aktywów w latach 2020–2021, co bank centralny nazywa zarzutami całkowicie bezpodstawnymi.
Piątkowe posiedzenie komisji
Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma przyjąć raport w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu podczas zamkniętego posiedzenia w piątek, 9 października, o godzinie 9:00. Komisja zakończyła gromadzenie dowodów i przesłuchiwanie świadków, a we wtorek omówiła projekt raportu. Przewodniczący Zdzisław Gawlik (KO) przekazał, że rozpoczęto prace nad raportem końcowym, który ma zostać przedstawiony Marszałkowi Sejmu. Do momentu otrzymania dokumentu przez Marszałka, jak zaznaczył Gawlik, wszelkie informacje z prac komisji objęte są klauzulą tajności. Prace w tej sprawie trwają od maja 2024 roku, a we wstępnym wniosku wskazano ponad 60 świadków, z których dotychczas przesłuchano ponad 50.
Zarzuty
Wniosek został złożony przez posłów koalicji w marcu 2024 roku, choć portal money.pl datuje jego wpłynięcie do Sejmu na maj 2024 roku. Zarzuca on Glapińskiemu naruszenie konstytucji i ustaw, między innymi poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup aktywów w latach 2020–2021, przeprowadzanie tych zakupów bez „należytego upoważnienia” Rady Polityki Pieniężnej oraz naruszenie obowiązku neutralności politycznej. NBP uważa te zarzuty za całkowicie bezpodstawne i twierdzi, że cała procedura może sparaliżować pracę banku centralnego. Glapiński oświadczył, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a decyzje komisji nie mają dla banku znaczenia, powołując się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku w tej sprawie. W lutym 2026 roku minister finansów Andrzej Domański zdementował doniesienia medialne, jakoby Koalicja Obywatelska (KO) zrezygnowała z planów postawienia Glapińskiego przed Trybunałem.
Świadkowie i tło polityczne
Wśród przesłuchanych świadków znaleźli się członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło oraz były premier Mateusz Morawiecki. Premier Donald Tusk obiecał podczas kampanii wyborczej w 2023 roku odwołanie prezesa NBP. Zobowiązanie to ma wcześniejszą formę: podczas konwencji Platformy Obywatelskiej w Radomiu w lipcu 2022 roku Tusk powiedział, że jeśli jego partia wygra, „wyprowadzi Glapińskiego z NBP”, a w podobnym tonie wypowiadał się Tomasz Siemoniak. Później wyjaśniano, że celem było zakwestionowanie legalności wyboru Glapińskiego, a nie usunięcie go siłą. 15 lipca 2022 roku NBP złożył do prokuratury zawiadomienia w związku z wypowiedziami Tuska i Siemoniaka.
- Tusk obiecuje na konwencji w Radomiu wyprowadzenie Glapińskiego z NBP
- NBP składa zawiadomienia do prokuratury ws. wypowiedzi Tuska i Siemoniaka
- Komisja sejmowa rozpoczyna prace nad wnioskiem, w którym wskazano ponad 60 świadków
- Domański dementuje doniesienia, że KO zrezygnowała z planów postawienia Glapińskiego przed Trybunałem
- Komisja ma przyjąć raport podczas zamkniętego posiedzenia
Przeszkody prawne i alternatywy
Konstytucja pozwala Sejmowi na postawienie prezesa NBP przed Trybunałem za naruszenie prawa w związku z zajmowanym urzędem. Spór dotyczy tego, ilu posłów musi poprzeć taką uchwałę i jakie byłyby jej konsekwencje. Money.pl podaje, że droga od skierowania wniosku do usunięcia z urzędu jest długa i pełna przeszkód prawnych. Nieoficjalne informacje money.pl sugerują, że w kręgach politycznych rozważany jest również zarząd komisaryczny w NBP, co mogłoby otworzyć nowy rozdział konfliktu. Business Insider donosi, że Tusk mógłby wstrzymać całą procedurę, a nawet zielone światło z Sejmu nie doprowadziłoby do szybkiego procesu. Według tego samego źródła, znaczenie mają również opinie Europejskiego Banku Centralnego oraz ministra Domańskiego.
Co dalej
Jeśli komisja przyjmie raport w piątek, dokument trafi do Marszałka Sejmu, a następnie Sejm zdecyduje, czy postawić Glapińskiego przed Trybunałem. Do czasu, aż raport dotrze do Marszałka, informacje komisji pozostają objęte klauzulą poufności, o której wspomniał Gawlik.


