
Francja skazuje sześciu Gruzinów na do 7 lat więzienia za kradzieże rzadkich wydań Puszkina z bibliotek w Paryżu i Lyonie
Paryski sąd skazał w nocy sześciu obywateli Gruzji na kary do siedmiu lat pozbawienia wolności, zamykając tym samym rozdział w sprawie zorganizowanej kradzieży rzadkich XIX-wiecznych wydań literatury rosyjskiej z francuskich bibliotek w 2023 roku.
Wyrok sądu
Sześciu obywateli Gruzji — pięciu mężczyzn i jedna kobieta — zostało skazanych w Paryżu w nocy z 12 na 13 czerwca 2026 r. za kradzież rzadkich dzieł autorów rosyjskich, w tym Aleksandra Puszkina, z prestiżowych francuskich bibliotek. Wyroki wahają się od 18 miesięcy w zawieszeniu do siedmiu lat bezwzględnego więzienia. Mikheil Zamtaradze (określany w postępowaniu francuskim jako Mikheïl Z.), lat 50, otrzymał najwyższy wymiar kary: 7 lat więzienia z dalszym osadzeniem oraz dożywotnim zakazem wjazdu na terytorium Francji. Odbywał już karę 3 lat i 4 miesięcy na Litwie za kradzież XIX-wiecznych publikacji o wartości 606 000 euro. Beka Tsirekidze (Beqa T.), lat 49, został skazany na dodatkowe cztery lata poza odbywaną w Estonii karą 3,5 roku. Dwóch kolejnych oskarżonych sądzono zaocznie i skazano na 6 lat każdy; zostali aresztowani w Gruzji, która nie wydaje swoich obywateli, i odbywają tam już pięcioletnie kary.
Kulisy operacji
Do kradzieży doszło w 2023 roku w trzech francuskich bibliotekach: bibliotece Diderot przy École Normale Supérieure w Lyonie, Bibliothèque nationale de France (BnF) w Paryżu oraz Bibliothèque universitaire des langues et civilisations (Bulac) w Paryżu. Samo BnF straciło sześć wydań Puszkina, dwa Michaiła Lermontowa i jedno Eugeniusza Baratyńskiego, a szkody oszacowano na 770 000 euro. Złodzieje stosowali wyrafinowaną metodę: odwiedzali biblioteki, aby fotografować i mierzyć rzadkie książki, a następnie wracali z wysokiej jakości faksymilami, które podmieniali w miejsce oryginałów. Mikheïl Z. pojawił się w BnF około czterdziestu razy, twierdząc, że prowadzi badania nad demokracją w literaturze rosyjskiej.
Oryginalne dzieła Puszkina to narodowe relikty w Rosji. Posiadanie książki Puszkina w Rosji oznacza posiadanie fragmentu tożsamości narodowej.
Europejska siatka
Sprawa francuska jest częścią szerszego zjawiska. Podobne kradzieże rzadkich rosyjskich wydań odnotowano w Polsce, Niemczech, Szwajcarii i Czechach w latach 2022–2024. Wspólny zespół śledczy pod auspicjami Europolu i Eurojustu doprowadził do wielu aresztowań w kwietniu 2024 r. Łączna wartość skradzionych książek w całej Europie sięga kilku milionów euro i obejmuje dzieła Puszkina, Mikołaja Gogola i Lermontowa. Prokurator opisał operację jako „prawdziwą kradzież skarbów — masową, zorganizowaną, zaplanowaną, wykonaną z rozmysłem i cynizmem”.
- Rozpoczynają się kradzieże rzadkich rosyjskich wydań w całej Europie, celem są biblioteki w Polsce, Niemczech, Szwajcarii i Czechach
- Okradzione trzy francuskie biblioteki: Diderot w Lyonie, BnF i Bulac w Paryżu; wydania Puszkina, Lermontowa i Gogola zastąpione faksymilami
- Wspólny zespół śledczy Europolu i Eurojustu aresztuje kilku podejrzanych
- Mikheïl Z. skazany na Litwie na 3 lata i 4 miesiące za kradzież XIX-wiecznych publikacji o wartości 606 000 euro
- Paryski sąd skazuje sześciu Gruzinów; Mikheïl Z. dostaje 7 lat i dożywotni zakaz wjazdu do Francji; Beqa T. dostaje dodatkowe 4 lata
Artefakty kultury, nie tylko książki
Puszkin jest powszechnie uważany za założyciela nowożytnej literatury rosyjskiej. Uwagi prokuratora podkreśliły, że nie były to zwykłe rzadkie książki, ale przedmioty o głębokim znaczeniu symbolicznym. Porównanie do narodowych reliktów odzwierciedla wyjątkowy status Puszkina w rosyjskiej tożsamości kulturowej, co nadaje tym kradzieżom wymiar wykraczający poza zwykłe przestępstwo przeciwko mieniu.
Pozostałe pytania
Proces pozostawił sędziom nierozstrzygniętą kwestię: czy była to po prostu zorganizowana siatka handlu rzadkimi książkami motywowana pieniędzmi, czy też wskazuje na obcą ingerencję? Międzynarodowa struktura sprawy, z oskarżonymi stającymi przed sądami w kilku krajach europejskich, podtrzymała to pytanie. Śledczy i prokuratorzy odnotowali potencjalne możliwości, ale nie ogłoszono żadnych formalnych ustaleń dotyczących udziału państwa.


