
Keiko Fujimori minimalnie wyprzedza Roberto Sáncheza w drugiej turze wyborów prezydenckich w Peru (98% policzonych głosów)
Prawicowa kandydatka Keiko Fujimori odzyskała przewagę zaledwie kilkuset głosów nad lewicowym Robertem Sánchezem w drugiej turze wyborów prezydenckich w Peru, przy przeliczeniu ponad 98% kart do głosowania. Ostateczny wynik wciąż pozostaje oddalony o tygodnie.
Przewaga mierzona w setkach głosów
Po przetworzeniu 98,2% protokołów z lokali wyborczych, Keiko Fujimori z prawicowej partii Fuerza Popular uzyskała 50,001% ważnych głosów, podczas gdy Roberto Sánchez – 49,999%, według Krajowego Biura Procesów Wyborczych (ONPE). Różnica wynosiła około 400 do 650 głosów, w zależności od źródła, na ponad 18 milionów oddanych kart. Fujimori początkowo prowadziła w wieczór wyborczy, w niedzielę 7 czerwca, zanim Sánchez wyprzedził ją w poniedziałek o nawet 42 000 głosów. Trend odwrócił się ponownie w środę, gdy zaczęły napływać głosy Peruwiańczyków z zagranicy – szczególnie ze Stanów Zjednoczonych i Japonii – które faworyzowały Fujimori.
Będziemy czekać na oficjalne dane, ale bez wątpienia, wraz ze wzrostem liczby policzonych głosów, zwłaszcza z protokołów napływających z zagranicy, dodaje nam to wiele, wiele otuchy.
Głosy wciąż w grze
Około 1,76% protokołów z lokali wyborczych, reprezentujących od 400 000 do 480 000 głosów, zostało zgłoszonych do kontroli sądowej przez specjalne kolegia wyborcze. Większość tych spornych protokołów pochodzi z metropolii Lima i okręgów zagranicznych, które są bastionami Fujimori. Władze wyborcze wskazały, że ostateczne przeliczenie może zająć od dwóch tygodni do miesiąca, a Krajowe Kolegium Wyborcze (JNE) szacuje ostateczny wynik na około 7 lipca. Zwycięzca zastąpi tymczasowego prezydenta José Maríę Balcázara 28 lipca na pięcioletnią kadencję.
- Przeprowadzono drugą turę głosowania. Sondaże exit poll pokazują prowadzenie Fujimori; szybkie przeliczenie Ipsos daje nieznaczną przewagę Sánchezowi.
- Sánchez wyprzedza Fujimori w oficjalnym liczeniu, budując przewagę do 42 000 głosów.
- Zaczynają napływać głosy z zagranicy. Fujimori odzyskuje prowadzenie różnicą kilkuset głosów. Zwolennicy Sáncheza protestują przed siedzibą JNE.
- Przy 98,2% przetworzonych protokołów, Fujimori prowadzi różnicą około 400–650 głosów. Sporne protokoły przekazano do specjalnych kolegiów wyborczych.
- Szacowana data ostatecznego certyfikowanego wyniku, według Krajowego Kolegium Wyborczego.
- Zwycięzca zostanie zaprzysiężony na prezydenta, zastępując tymczasowego prezydenta José Maríę Balcázara.
Sánchez protestuje, gdy wybuchają protesty
Gdy Fujimori odzyskała prowadzenie, Sánchez potępił to, co nazwał „manewrami i chęcią wypaczenia demokracji”, wskazując na sektor prasy, który oskarżył o atakowanie go. Zwolennicy partii Juntos por el Perú protestowali przed siedzibą JNE w centrum Limy we wtorek, skandując, że głos musi być broniony „przy urnie i na ulicach”. Policja rozproszyła tłum przy pomocy armatek wodnych. Sánchez określił demonstrację jako prawo konstytucyjne i nie wykluczył wezwania do kolejnych pokojowych marszów.
Wyniki wyborów muszą być respektowane, niezależnie od życzeń czy ich braku.
Czwarta próba Fujimori
To czwarta kampania prezydencka Keiko Fujimori. Przegrała drugie tury w latach 2011, 2016 i 2021 – dwie ostatnie różnicą około 40 000 głosów odpowiednio z Pedro Pablo Kuczynskim i Pedro Castillo. Jej ojciec, były prezydent Alberto Fujimori (1990–2000), rządził przez dekadę, zanim zrezygnował faksem z Japonii wśród skandali korupcyjnych. Sánchez, 57-letni, startował jako polityczny spadkobierca Castillo, który przebywa w więzieniu od czasu nieudanej samozamachu stanu w 2022 roku. Zwycięstwo Fujimori przywróciłoby ruch fujimorismo do władzy po 26 latach.
Znana gra w oczekiwanie
Powolne liczenie głosów jest w Peru standardem. Ostateczny wynik drugiej tury w 2021 roku między Castillo a Fujimori został potwierdzony po sześciu tygodniach. Pierwsza tura tegorocznych wyborów, przeprowadzona 12 kwietnia, również została ogłoszona ponad miesiąc później. Misja obserwacyjna Unii Europejskiej określiła drugą turę jako przebiegającą w „spokojnej i uporządkowanej” atmosferze, pomimo spolaryzowanej kampanii. Ponad 27 milionów Peruwiańczyków, w tym 1,2 miliona mieszkających za granicą, było uprawnionych do głosowania w niedzielę.


