
Tysiące maszerują we Francji, domagając się kompleksowej ustawy przeciwko przemocy seksualnej po zabójstwie Lyhanny
Miesiąc po zgwałceniu i zamordowaniu 11-letniej Lyhanny, dziesiątki tysięcy ludzi przeszło w sobotę ulicami od 80 do 110 francuskich miast, domagając się kompleksowej ustawy zwalczającej przemoc seksualną wobec kobiet i dzieci.
Sprawa Lyhanny jako katalizator
Protesty wywołało zgwałcenie i zamordowanie Lyhanny, 11-letniej dziewczynki, pod koniec maja 2026 roku. Jej ciało znaleziono w silosie zbożowym kilka dni po tym, jak zaginęła ze szkoły. Podejrzany Jérôme Barella miał wcześniejszą kartotekę. Sprawa roznieciła gniew społeczny z powodu systemowych zaniedbań i wywołała cotygodniowe demonstracje przed sądami oraz Ministerstwem Sprawiedliwości w Paryżu.
Ogólnokrajowa mobilizacja
4 lipca Koalicja Feministyczna i Dziecięca na rzecz Ustawy Integralnej (Coalition féministe et enfantiste pour une loi intégrale), zrzeszająca od 150 do 180 organizacji, zorganizowała wiece w 80 do 110 miast. W Paryżu marsz z Bastylii do Nation zgromadził według organizatorów 100 tysięcy uczestników, którzy nazwali go historyczną mobilizacją. W innych miastach, takich jak Nantes, Rennes, Mont-de-Marsan i Dax, protestowały setki osób. Atmosferę opisywano jako świąteczną, ale gniewną, a do tłumu dołączyły rodziny z dziećmi.
- 11-letnia Lyhanna znika po szkole; ciało znalezione kilka dni później w silosie zbożowym, zgwałcona i zamordowana.
- Premier Sébastien Lecornu ogłasza projekt ustawy do rozpatrzenia jesienią.
- Ogólnokrajowe protesty w 80–110 miastach; 100 tysięcy maszeruje w Paryżu, domagając się kompleksowej ustawy.
Żądania kompleksowej ustawy
Protestujący domagają się „loi intégrale” obejmującej prewencję, edukację, zasoby sądownictwa i wsparcie ofiar, odrzucając fragmentaryczne rozwiązania.
Clémence Andrieux z organizacji Classés sans suite podkreśliła potrzebę szkolenia profesjonalistów i edukowania przyszłych pokoleń.Nie możemy zadowolić się tym niedofinansowanym wymiarem sprawiedliwości, który chroni napastników, a nie ofiary. 94% zgłoszeń gwałtów jest umarzanych – wielu sprawców jest zgłaszanych, ale nigdy nie zostaje pociągniętych do odpowiedzialności.
Wyzwaniem jest także szkolenie profesjonalistów, ale także młodzieży przyszłości i dorosłych przyszłości, aby przemoc seksistowska i seksualna ustała.
Wymiar sprawiedliwości pod ostrzałem
Krytycy twierdzą, że wymiar sprawiedliwości jest poważnie niedofinansowany.
17-letnia protestująca Eline opowiedziała, że policja powiedziała jej, iż jej skarga o gwałt może zniszczyć życie mężczyzny.Rząd przedstawiał zaniedbania śledcze jako dysfunkcje, ale tak właśnie działa sprawiedliwość we Francji.
Wskaźnik umorzeń skarg o gwałt wynoszący 94% był wielokrotnie przywoływany jako dowód systemowego zaniedbania.Policjant powiedział mi, że to nie był gwałt, że mogłoby to zniszczyć życie tego mężczyzny, sprawił, że poczułam się winna i zakwestionował wszystko, co powiedziałam.
Reakcja rządu i dalsze kroki
Premier Sébastien Lecornu ogłosił 23 czerwca, że projekt ustawy zostanie rozpatrzony jesienią. Związki zawodowe i aktywiści domagają się 2,6 miliarda euro dodatkowego finansowania na edukację i wymiar sprawiedliwości. Chcą wywierać presję na lokalnych posłów i senatorów, aby zapewnić środki. Wielu protestujących uważa rządowy projekt za niewystarczający, nalegając na kompleksowe ramy, a nie reaktywne, wybiórcze przepisy.


