
Francesco Guccini nie żyje. Miał 86 lat. Pogrzeb w Pavanie odbył się w ścisłym gronie, we wrześniu w Bolonii zaplanowano uroczystości publiczne
Włoski pieśniarz i autor tekstów Francesco Guccini zmarł 6 sierpnia 2026 roku w Pavanie w wieku 86 lat. Pogrzeb odbył się 8 sierpnia w charakterze prywatnym, a na wrzesień w Bolonii zaplanowano publiczne uroczystości upamiętniające.
Śmierć i prywatny pogrzeb
Francesco Guccini, jeden z najbardziej cenionych włoskich cantautori, zmarł 6 sierpnia 2026 roku w swoim domu w Pavanie, niewielkiej części gminy Sambuca Pistoiese w toskańsko-emiliańskich Apeninach. Zgodnie z życzeniem rodziny pogrzeb odbył się 8 sierpnia w ścisłym gronie. Władze gminy Sambuca Pistoiese nie opuściły flag do połowy masztu, nie wywiesiły nekrologów ani nie zorganizowały oficjalnych uroczystości. Burmistrz Marco Breschi przekazał agencji Adnkronos, że administracja w pełni uszanowała wolę rodziny dotyczącą prywatności, a decyzja o nieogłaszaniu żałoby miejskiej była wyrazem szacunku dla tego życzenia, a nie obojętności.
Spontaniczne hołdy w Bolonii
Wieczorem po śmierci Gucciniego dziesiątki osób zebrały się spontanicznie przy via Paolo Fabbri 43 w Bolonii. Pod tym adresem artysta mieszkał przez ponad 40 lat, co zainspirowało tytuł jego słynnego albumu z 1976 roku. Tłumy przyniosły gitary i wspólnie śpiewały jego utwory w ramach zbiorowego hołdu. Córka artysty, Teresa, udostępniła na Instagramie nagrania przedstawiające ojca śpiewającego i opowiadającego o swoich płytach, dodając krótki komentarz: "Grazie". Dziennikarz Giorgio Comaschi, przyjaciel Gucciniego, opisał w mediach społecznościowych "falę młodych ludzi siedzących na ulicy" w Bolonii i innych częściach Włoch, którzy z gitarami w dłoniach śpiewali piosenki Francesca.
- Francesco Guccini umiera w wieku 86 lat w swoim domu w Pavanie
- Tłumy gromadzą się przy via Paolo Fabbri 43 w Bolonii, śpiewając jego piosenki; córka Teresa publikuje "Grazie" na Instagramie
- Prywatny pogrzeb w Pavanie na prośbę rodziny; brak publicznych uroczystości w Sambuca Pistoiese
- Planowane publiczne upamiętnienie w Bolonii; żałoba miejska w Bolonii i Modenie
Publiczne upamiętnienie we wrześniu
Aby umożliwić fanom oddanie hołdu, we wrześniu w Bolonii zostanie zorganizowana publiczna ceremonia. Guccini przybył do tego miasta w wieku 21 lat i uczynił je swoim domem. Żałoba miejska zostanie ogłoszona zarówno w Bolonii, jak i w Modenie, gdzie artysta urodził się w 1940 roku. Kontrast między prywatnym pogrzebem w Pavanie a planowanymi uroczystościami odzwierciedla pragnienie rodziny, by oddzielić osobiste pożegnanie od publicznego celebrowania jego dorobku.
Majątek i dziedzictwo artystyczne
Quotidiano Nazionale oszacował majątek Gucciniego na kwotę od 6 do 10 mln euro, obejmującą aktywa materialne, płynność finansową oraz wartość katalogu muzycznego. Spadkobiercami są żona Raffaella Zuccari oraz córka Teresa. Włoskie prawo autorskie chroni prawa majątkowe przez 70 lat od śmierci twórcy, co oznacza, że tantiemy z utworów takich jak "Auschwitz" czy "La locomotiva" będą trafiać do rodziny jeszcze długo po 2090 roku. Katalog obejmuje blisko 60 lat działalności i ponad 100 zarejestrowanych utworów, generujących przychody z tytułu sprzedaży płyt winylowych, platform streamingowych (Spotify, Apple Music) oraz praw do synchronizacji w filmie i telewizji.
Książki i publikacja pośmiertna
Guccini ostatecznie pożegnał się z pisaniem piosenek w 2012 roku albumem "L'ultima Thule". Później ukazały się jeszcze cztery płyty: dwie kolekcje jego utworów w wykonaniu innych artystów oraz dwie z interpretacjami włoskich i międzynarodowych pieśni ludowych. W ostatnich latach skupił się na wydawnictwach, publikując około 30 książek nakładem Mondadori, Giunti i Bompiani, w tym eseje lingwistyczne, autobiografie oraz powieści kryminalne współtworzone z Loriano Macchiavellim. Antonio Franchini, dyrektor wydawniczy Giunti, przekazał Fanpage, że Guccini krótko przed śmiercią przekazał rękopis. Książka pod tytułem "Calde le pere! Storia di un fiume e di una integerrima fanciulla" ma ukazać się we wrześniu i oczekuje się, że trafi na listy bestsellerów, biorąc pod uwagę setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy jego poprzednich dzieł.


