
Luís Figo żąda dymisji Gianniego Infantino po próbie prywatyzacji mistrzostw świata
Legendarny portugalski piłkarz oskarża prezydenta FIFA o skrajnie nieuczciwe zachowanie po wycofaniu się z planu sprzedaży praw komercyjnych do mistrzostw świata prywatnym inwestorom.
Porzucony plan
Infantino zaproponował sprzedaż udziałów w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom za pośrednictwem nowego podmiotu, FIFA Forward Enterprise. Plan wycofano w ubiegły piątek po zdecydowanym sprzeciwie UEFA oraz trzech konfederacji kontynentalnych. Krytycy wskazywali, że doprowadziłoby to do trwałej utraty kontroli nad turniejem i wzbogacenia wąskiego grona osób. Infantino bronił pomysłu jako sposobu na zwiększenie przychodów dla wszystkich federacji członkowskich, jednak pośpieszna próba przeforsowania zmian bez konsultacji wywołała falę krytyki.
Wezwanie Figo do dymisji
W środę Luís Figo opublikował na łamach Daily Mail felieton, w którym zażądał natychmiastowego ustąpienia Infantino. "Mógłbym napisać 10 000 słów o problemach w FIFA. Ale rozwiązanie wymaga tylko trzech: Infantino musi odejść" – napisał. Były zdobywca Złotej Piłki, obecnie doradca UEFA, opisał całą sytuację jako "najniższe, najbardziej podstępne i tchórzliwie samolubne zachowanie, jakiego kiedykolwiek byłem świadkiem". Figo, który w 2015 roku krótko ubiegał się o fotel prezydenta FIFA, stwierdził, że Infantino "zhańbił urząd prezydenta FIFA, który obiecał podnieść na wyższy poziom" od momentu objęcia władzy w 2016 roku.
Kłamał, oszukiwał i próbował zadbać o własne interesy kosztem gry, której miał służyć. Stracił poparcie swoich wyższych rangą pracowników, najbliższych doradców, zdecydowanej większości ludzi poświęcających życie dla tego sportu, a nawet, jak się wydaje, laureata Pokojowej Nagrody FIFA. Jest za późno, by ratować jego godność, ale nie jest za późno, by ratować futbol. Powinien odejść. Teraz.
Wewnętrzny sprzeciw w FIFA
Interwencja Figo następuje po dniach narastającej presji na Infantino. Sekretarz generalny FIFA, Mattias Grafström, napisał do pracowników, wyrażając ubolewanie z powodu "szeregu smutnych i godnych potępienia wydarzeń", a główny doradca Infantino złożył w zeszłym tygodniu rezygnację. Arsène Wenger, dyrektor FIFA ds. globalnego rozwoju futbolu, wydał oświadczenie, w którym decyzję o wycofaniu planu nazwał "absolutnie konieczną i niepodważalną". Książę Ali bin al-Hussein, prezes Jordańskiego Związku Piłki Nożnej, oskarżył FIFA o szantaż, twierdząc, że federacja groziła wstrzymaniem pomocy finansowej, jeśli nie poprze kandydatury Infantino w wyborach.
Oskarżenia o prymat własnych interesów i powiązania z USA
Figo zakwestionował również przejrzystość umowy, zauważając, że Infantino nie ujawnił, iż prywatni inwestorzy rzekomo oferowali mu pracę wartą pięciokrotność jego obecnego wynagrodzenia, co podniosłoby jego zarobki do 30 mln USD rocznie. "To nieuczciwe, gdy nie wspomina się, że po podaniu na tacy mistrzostw świata swoim kolegom z Waszyngtonu, otrzyma się pracę wartą pięciokrotność obecnej pensji" – napisał Figo. Oskarżył również Infantino o podporządkowanie FIFA interesom USA, przywołując kontrowersyjną decyzję o anulowaniu czerwonej kartki dla amerykańskiego zawodnika Folarina Baloguna podczas turnieju oraz pokaz w przerwie meczu, który naruszał zasady gry.
Co dalej
Infantino zwołał w środę w Maroku nadzwyczajne spotkanie pracowników FIFA, aby umocnić swoje poparcie, jednak rosnąca fala krytyki ze strony legend, konfederacji i własnych dyrektorów stawia go w trudnej sytuacji. Felieton Figo kończy się stanowczym żądaniem: "Powinien odejść. Teraz". Po zakończeniu mistrzostw świata 2026 uwaga skupia się na tym, czy Infantino przetrwa kryzys, czy też wezwania do dymisji wymuszą przedterminowe wybory.
- Infantino wycofuje plan sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom po sprzeciwie UEFA i trzech konfederacji kontynentalnych.
- Infantino przeprowadza nadzwyczajne spotkanie z pracownikami FIFA w Maroku.
- Luís Figo publikuje felieton w Daily Mail, żądając natychmiastowej dymisji Infantino.


