
FIFA wycofuje się z planów prywatyzacji mistrzostw świata po groźbie bojkotu ze strony UEFA i rezygnacji doradcy
Gianni Infantino porzuca projekt FIFA Forward Enterprise po 48-godzinnym buncie UEFA, Concacaf oraz innych konfederacji, a także po rezygnacji swojego starszego doradcy Carlosa Cordeiro.
Gianni Infantino ogłosił w piątek, 31 lipca 2026 r., że FIFA nie będzie już dążyć do utworzenia FIFA Forward Enterprise (FFE), spółki zależnej mającej na celu komercjalizację mistrzostw świata i innych turniejów. Decyzja zapadła po fali sprzeciwu ze strony kilku konfederacji kontynentalnych, groźbie bojkotu ze strony UEFA oraz publicznej rezygnacji starszego doradcy Infantino.
Propozycja i jej wycena
FIFA przedstawiła plan w środę, 29 lipca. Nowy podmiot miał połączyć prawa komercyjne organizacji (transmisje, sponsoring, sprzedaż biletów, licencje i operacje turniejowe) i sprzedać mniejszościowy pakiet udziałów wynoszący około 20% prywatnym inwestorom. Dokumenty wewnętrzne, do których dotarły "The Times" i "Financial Times", wyceniały FFE na około 20 mld dolarów, co oznacza, że pakiet ten przyniósłby około 4 mld dolarów. Jako doradcę wskazano JP Morgan, a firma Thrive Capital, należąca do Joshuy Kushnera (brata Jareda Kushnera, zięcia Donalda Trumpa), miała być gotowa do wyboru inwestorów. FIFA poinformowała swoje 211 stowarzyszeń członkowskich, że mają nieco ponad 50 dni na decyzję, czy przyjąć po 53 mln dolarów w zamian za poparcie umowy.
Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt wywołał podziały takiej natury, iż niezależnie od poziomu poparcia, nie służy on już celowi, który został początkowo wyznaczony.
UEFA na czele groźby bojkotu
W czwartek, 30 lipca, 55 krajowych federacji UEFA jednogłośnie zagłosowało za odmową udziału w jakichkolwiek rozgrywkach FIFA, jeśli plan wszedłby w życie. Byłby to ruch, który pozbawiłby mistrzostwa świata europejskich drużyn. Concacaf oraz Azjatycka Konfederacja Piłkarska również odrzuciły propozycję, a Conmebol rozpoczęła „proces konsultacji” wśród swoich członków.
Mistrzostwa świata nie mogą być traktowane jako czysto komercyjny aktyw. Odrzucamy propozycję FIFA dotyczącą przeniesienia udziałów własnościowych w mistrzostwach świata i innych rozgrywkach FIFA na prywatnych inwestorów.
Rezygnacja doradcy Cordeiro
W piątek rano Carlos Cordeiro, starszy doradca Infantino, zrezygnował ze skutkiem natychmiastowym. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych nazwał propozycję nieodpowiedzialną i stwierdził, że nie może pozostać na swoim stanowisku.
Nie mogę stać bezczynnie, gdy FIFA rozważa sprzedaż udziałów w mistrzostwach świata. Chcę jasno zaznaczyć, że nie miałem nic wspólnego z tą propozycją i sprzeciwiam się jej jednoznacznie. To zła umowa dla stowarzyszeń członkowskich, zła umowa dla piłki nożnej i zła umowa dla długoterminowej przyszłości tego sportu.
FIFA obwinia media przed odwrotem
Na kilka godzin przed zmianą decyzji przez Infantino, FIFA wydała oświadczenie mające ograniczyć straty wizerunkowe, w którym odparła to, co nazwała „błędnymi informacjami publikowanymi przez media”. Utrzymywała, że żadna część futbolu nie jest sprzedawana, a FFE pozostanie na stałe pod własnością i kontrolą FIFA. Każde stowarzyszenie członkowskie miałoby otrzymać 20 mln dolarów w ramach funduszy rozwojowych w latach 2027–2030 oraz dodatkowe dobrowolne 20 mln dolarów poprzez program Fast Forward finansowany z inwestycji zewnętrznych. Organizacja nie wycofała jednak wówczas propozycji.
- FIFA przedstawia plan utworzenia FFE i sprzedaży 20% udziałów prywatnym inwestorom, wyceniony na 20 mld dolarów.
- UEFA jednogłośnie zgadza się na bojkot wszystkich rozgrywek FIFA, jeśli plan wejdzie w życie; Concacaf i inne konfederacje również go odrzucają.
- Starszy doradca Carlos Cordeiro rezygnuje, nazywając propozycję nieodpowiedzialną i szkodliwą dla przyszłości piłki nożnej.
- Prezydent FIFA Gianni Infantino ogłasza wycofanie planu, powołując się na wywołane nim podziały.
Wycofanie i kolejne kroki
Do piątkowego wieczoru Infantino zmienił zdanie. „Naszym celem zawsze było i zawsze będzie łączenie nas wszystkich i doskonalenie się” – powiedział w oświadczeniu, dodając, że propozycja nie będzie kontynuowana. Zapowiedział plany zgromadzenia wszystkich zainteresowanych stron w nadchodzących dniach i tygodniach, „kierując się naszym wspólnym interesem w sporcie oraz dążeniem do dalszego wspierania rozwoju piłki nożnej wszędzie, zwłaszcza w tych krajach, które najbardziej potrzebują naszego wsparcia”.

