FBI bada sprawę podejrzanych przesyłek wysłanych do amerykańskich urzędów wyborczych i stanowych
Przesyłki zawierające proszek dotarły do urzędów wyborczych w Luizjanie i Oklahomie, co doprowadziło do ewakuacji budynków. W Ohio paczkę przechwycono, zanim trafiła do biura sekretarza stanu.
Co ustalili śledczy
FBI oraz amerykańska służba pocztowa (US Postal Inspection Service) prowadzą dochodzenie w sprawie serii podejrzanych przesyłek wysłanych do stanowych urzędów wyborczych oraz biur kongresowych w całym kraju. Władze nie podały liczby placówek, które stały się celem ataku, choć kilku sekretarzy stanu oraz biura kongresowe potwierdziły otrzymanie listów. Niektóre koperty zawierały nieznaną substancję, a śledczy próbują ustalić nadawcę. FBI w oświadczeniu przekazało, że współpracuje z innymi organami ścigania przy każdym incydencie, jednak nie wskazano żadnych podejrzanych.
Niektóre z listów zawierały nieznaną substancję, dlatego ściśle współpracujemy z naszymi partnerami z organów ścigania, aby odpowiedzieć na każdy z tych incydentów.
Luizjana, Oklahoma i Ohio
We wtorek 13 października pracownik otworzył przesyłkę w biurze sekretarza stanu Luizjany w Baton Rouge, co skutkowało ewakuacją budynku. Sekretarz stanu Nancy Landry poinformowała później, że dochodzenie nie wykazało obecności niebezpiecznych substancji, a biuro wznowiło pracę. Tego samego dnia stanowa komisja wyborcza w Oklahomie zgłosiła otrzymanie koperty z podejrzanym białym proszkiem, co doprowadziło do ewakuacji budynku i interwencji policji stanowej. Funkcjonariusze ustalili później, że substancja wysłana do kompleksu Kapitolu stanu Oklahoma nie była niebezpieczna. W Ohio inspektorzy pocztowi przechwycili 14 października paczkę z białym proszkiem, zaadresowaną do biura sekretarza stanu Franka LaRose'a.
- Ewakuacja biura w Luizjanie po otwarciu przesyłki; ewakuacja komisji wyborczej w Oklahomie po otrzymaniu koperty z białym proszkiem
- Przechwycenie w Ohio paczki zaadresowanej do biura sekretarza stanu Franka LaRose'a
- FBI i US Postal Inspection Service potwierdzają dochodzenie w sprawie podejrzanych przesyłek
Biura Senatu i inne stany
W e-mailu wysłanym w czwartek do pracowników Senatu przez służby bezpieczeństwa izby poinformowano, że listy przetestowano pod kątem substancji niebezpiecznych z wynikiem negatywnym. Jedna z kopert widocznych na zdjęciu w wiadomości miała adres zwrotny "DSA" w Manhattanie, dawne biuro organizacji Democratic Socialists of America. Priscilla Yeverino, rzeczniczka grupy, oświadczyła, że organizacja nie wysłała listów, nie zajmuje tego lokalu od 2013 roku, a budynek opuściła całkowicie w styczniu. List z podejrzaną substancją zaadresowano również do demokratycznego senatora Chrisa Murphy'ego z Connecticut, jednak jego rzecznik przekazał, że przesyłkę zatrzymano przed dotarciem do biura. Według danych ze skanera służb ratunkowych, które przeanalizowało BBC, podejrzane paczki dotarły także do budynków stanowych w Albany w stanie Nowy Jork oraz w Cheyenne w Wyoming.
Reakcja władz i wcześniejsze incydenty
Starszy urzędnik Postal Inspection Service, Brendan Donahue, potwierdził prowadzenie dochodzenia podczas czwartkowej konferencji prasowej i zapowiedział, że służba podejmie działania przeciwko zagrożeniom wymierzonym w urzędników wyborczych.
Jesteśmy zdeterminowani, aby chronić urzędników wyborczych naszego kraju przed groźną i niebezpieczną pocztą. Każda groźba lub atak na urzędnika wyborczego jest niedopuszczalny.
National Association of Secretaries of State oraz National Association of State Election Directors wydały w środę 14 października wspólne oświadczenie, w którym podkreśliły, że współpracują z organami ścigania oraz posiadają plany awaryjne i środki bezpieczeństwa pozwalające reagować na zagrożenia przy jednoczesnym utrzymaniu ciągłości działań wyborczych. Paul Ziriax, sekretarz stanowej komisji wyborczej w Oklahomie, przekazał, że nikt z pracowników nie ucierpiał, a incydent nie wpłynie na możliwość przeprowadzenia wyborów. Poczta dla Kongresu jest sprawdzana w dwóch placówkach w Maryland, co może wydłużyć czas dostawy nawet o dwa tygodnie, a proces ten wprowadzono po atakach z użyciem wąglika w 2001 roku. Wcześniejsze groźby również dotyczyły urzędów wyborczych: w 2023 roku koperty, niektóre z fentanylem, wysłano do biur w co najmniej pięciu stanach, a przed wyborami w 2024 roku urzędnicy w 17 stanach otrzymali podejrzane przesyłki.
Co dalej
Nie zidentyfikowano publicznie żadnych podejrzanych ani motywów, a FBI odmówiło podania informacji, czym mogła być substancja w listach. W komunikacie Senatu zaznaczono, że organy ścigania pracują nad przechwyceniem kolejnych listów, jednak niektóre mogą dotrzeć do adresatów. Pracownikom zalecono zwracanie uwagi na znaki ostrzegawcze, takie jak niechlujne pismo czy stemple pocztowe niezgodne z adresem zwrotnym. Listy dotarły zaledwie kilka tygodni przed wyborami uzupełniającymi w listopadzie 2026 roku, które zadecydują o układzie sił w Kongresie.
