
Czterech Palestyńczyków zabitych w Tell, izraelska armia rozpoczyna szeroko zakrojoną operację na Zachodnim Brzegu
Czterech Palestyńczyków, braci i kuzynów, zginęło 24 lipca po tym, jak uzbrojeni izraelscy osadnicy zaatakowali wieś Tell w pobliżu Nablusu. Wywiązała się strzelanina, w której śmierć ponieśli również osadnik oraz żołnierz izraelski. Premier Benjamin Netanjahu zarządził operację bezpieczeństwa, a przemoc osadników rozlała się na kolejne miejscowości.
Śmiertelne starcie w Tell
Około godziny 6:30 24 lipca uzbrojeni osadnicy, chronieni przez izraelskie wojsko, wkroczyli do wschodniej części wsi Tell na południe od Nablusu. Zaatakowali domy i postrzelili w udo nieuzbrojonego Palestyńczyka. Następnie grupa wycofała się do pobliskiego posterunku wojskowego. O godzinie 8:00 osadnicy przeprowadzili drugi atak w północno-zachodniej części wsi, gdzie mieszkańcy próbowali ich odeprzeć.
Dokładnie o 6:30 zgłoszono wtargnięcie hord uzbrojonych osadników do strefy wschodniej pod ochroną izraelskiej armii. Zaatakowali kilka domów i otworzyli ogień do nieuzbrojonych palestyńskich cywilów, raniąc młodego mężczyznę w udo. Armia była na miejscu, tuż za osadnikami, i nie robiła nic.
Podczas konfrontacji Palestyńczyk o imieniu Faruk odebrał karabin jednemu z napastników i postrzelił go. Nagranie wideo pokazuje osadnika wyciągającego pistolet z kieszeni tuż przed śmiertelnym strzałem. W chaosie zginęło czterech Palestyńczyków (Faruk, Ibrahim, Dżawad i Omran), którzy byli ze sobą spokrewnieni. Jeden z osadników, szef ochrony sąsiedniego osiedla Gilad Farm, zginął od własnej broni. Zastrzelono również żołnierza IDF, który przybył na miejsce.
Izraelska operacja wojskowa
Premier Benjamin Netanjahu zwołał nadzwyczajne spotkanie z ministrem obrony Israelem Katzem, szefem sztabu Eyalem Zamirem, dyrektorem Szin Bet Davidem Zinim oraz innymi urzędnikami. Nakazał operację przeciwko terrorystom i ich mocodawcom. IDF zablokowało Nablus i okoliczne wsie, w tym Beita, Tell i Burin, wysyłając dwa dodatkowe bataliony, co zwiększyło liczbę żołnierzy w regionie do 24 batalionów. Wojsko przeszukało szpital w Nablusie, aby aresztować rannych Palestyńczyków. Odwołano przepustki weekendowe dla personelu.
Operacja wojskowa szybko rozszerzyła się na cały Zachodni Brzeg. Do 25 lipca siły izraelskie przeszukały ponad 70 domów i aresztowały co najmniej 56 Palestyńczyków. Agencja Wafa podała następujące dane: 30 aresztowań w Tell, 4 w Ramallah, 5 w Dżeninie, 8 w Hebronie, 3 w Betlejem, 5 w Tulkarmie i 1 w Al-Eizariji pod Jerozolimą. Wojsko wkroczyło również do obozu uchodźców Akabat Dżabr, miasta Kalkilja, wsi Kobar i Kafr Akab, używając gazu łzawiącego w miejscowości Karjut.
- Uzbrojeni osadnicy wkraczają do wschodniego Tell pod ochroną IDF; jeden Palestyńczyk ranny.
- Drugi atak osadników w północno-zachodnim Tell; mieszkańcy stawiają opór, ośmiu rannych.
- Palestyńczyk przejmuje karabin osadnika i zabija go; żołnierz IDF i czterech Palestyńczyków ginie.
- Netanjahu zwołuje nadzwyczajne spotkanie i zarządza masową operację na Zachodnim Brzegu.
- Żołnierze przeszukują szpital w Nablusie, by aresztować rannych Palestyńczyków z Tell.
- Dziesiątki osadników atakują Sarra, raniąc 3 osoby i podpalając 6 domów oraz 5 aut.
- Około 70 palestyńskich wsi tworzy uzbrojone cywilne komitety obrony.
- Tell
- 30 aresztowania
- Ramallah
- 4 aresztowania
- Dżenin
- 5 aresztowania
- Hebron
- 8 aresztowania
- Betlejem
- 3 aresztowania
- Tulkarm
- 5 aresztowania
- Al-Eizariya
- 1 aresztowania
Przemoc osadników narasta
Podczas gdy armia przemieszczała się przez palestyńskie dzielnice, grupy osadników atakowały kolejne wsie. W Sarra, na południowy zachód od Nablusu, dziesiątki osadników napadły na trzech mieszkańców i podpaliły co najmniej sześć domów oraz pięć samochodów, poinformował burmistrz Nu’man Abdullah agencję Wafa. Czerwony Półksiężyc przekazał, że przetransportował trzech rannych do szpitala. Przez cały dzień osadnicy z pobliskich placówek atakowali również Faratę, Dżit i inne wsie, wzywając do odwetu. W Abu Njeim, na południowy wschód od Betlejem, osadnicy wtargnęli do wsi, ostrzelali pojazdy i zablokowali drogę, jednak nie odnotowano tam rannych. W Urif osadnicy zaatakowali domy.
Prawdziwa agresja w cieniu milczenia
Gubernator Nablusu Ghassan Daghlas powiedział Al Jazeerze, że w ciągu dwóch dni zginęło sześciu Palestyńczyków, a dziesiątki zostały ranne lub aresztowane. Opisał wydarzenia jako prawdziwą agresję, obwiniając długotrwałe milczenie społeczności międzynarodowej o rozzuchwalenie napastników. W około 70 palestyńskich wsiach na Zachodnim Brzegu mieszkańcy zaczęli tworzyć uzbrojone komitety samoobrony, jak podał dziennik Haaretz, w obliczu rosnącego strachu przed kolejnymi atakami.


