
Egipt wygrywa pierwszy w historii mecz pucharowy mistrzostw świata, pokonując Australię 4-2 w rzutach karnych po remisie 1-1 w Arlington
Wczesna główka Emama Ashoura została zniwelowana przez samobójczego gola Mohameda Hany'ego, ale Faraonowie zachowali nerwy w serii rzutów karnych i odnieśli historyczne pierwsze zwycięstwo w meczu pucharowym mistrzostw świata.
Napięcia przed meczem
Na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu w Arlington w Teksasie delegacja Egiptu wdała się w konfrontację z policją USA przed hotelem drużyny. Mahmoud Trézéguet podszedł do barierek ochronnych, by podpisać autograf dla dziecka, ale funkcjonariusz nagle odepchnął młodego fana. Asystent trenera Ibrahim Hassan, brat bliźniak głównego trenera Hossama Hassana, skonfrontował się z funkcjonariuszem i sam został popchnięty. Kłótnia, która obejmowała krzyki i krótką fizyczną wymianę zdań, została zażegnana przez innych policjantów i personel Egiptu.
Wczesna główka Ashoura
Na boisku najpierw zagroziła Australia: daleki strzał Cristiana Volpato musnął poprzeczkę w piątej minucie. Egipt był jednak skuteczny przy pierwszym ataku. Z rzutu wolnego Karim Hafez wrzucił piłkę z prawej strony, a Emam Ashour, niepilnowany przy dalszym słupku, potężnym uderzeniem głową pokonał bramkarza Patricka Beacha, dając prowadzenie 1-0 po 13 minutach. Omar Marmoush miał strzał zablokowany przez Harry'ego Souttara wkrótce potem, ale Socceroos mieli trudności z tworzeniem klarownych okazji przed przerwą.
Samobój wyrównuje stan rywalizacji
Australia poprawiła się po przerwie i wymusiła wyrównanie w 55. minucie. Aiden O'Neill wykonał rzut wolny z lewej strony, a obrońca Mohamed Hany, próbując wybić piłkę, skierował ją do własnej bramki. Ten błąd uczynił Hany'ego pierwszym zawodnikiem w historii mistrzostw świata, który strzelił dwa samobóje w turnieju, po tym jak wcześniej trafił do własnej siatki w meczu z Belgią w fazie grupowej. Gol ten sprawił również, że edycja 2026 osiągnęła 13 samobójów, co jest nowym rekordem jednego turnieju.
Seria karnych decyduje o awansie do 1/8 finału
Żadna ze stron nie zdołała zdobyć zwycięskiego gola w regulaminowym czasie, choć Egipt był blisko w doliczonym czasie gry, gdy główkę Ramy'ego Rabii odbił Beach. Dogrywka przyniosła ciągłą presję Egiptu, z Mohamedem Salahem napędzającym ataki z prawej flanki, ale jego strzał w 93. minucie poszybował nad poprzeczką. Impas wymusił serię rzutów karnych. Egipt wykorzystał wszystkie cztery swoje strzały, Salah zdobył bramkę Panenką, podczas gdy australijscy środkowi obrońcy Harry Souttar i Lucas Herrington spudłowali. Zwycięstwo 4-2 w karnych zapewniło Faraonom awans.
Historyczny kamień milowy i kolejny rywal
Wynik ten oznaczał pierwszy sukces Egiptu w meczu pucharowym na męskich mistrzostwach świata. Ich jedyny wcześniejszy występ poza fazą grupową w 1934 roku zakończył się porażką 4-2 z Węgrami. Egipt, który zajął drugie miejsce w grupie D za Belgią, czeka teraz na zwycięzcę późnego meczu między Argentyną a Republiką Zielonego Przylądka w Miami. Mecz 1/8 finału zaplanowano na wtorek w Atlancie.
Rekordy samobójów
- 2018
- 12
- 2022
- 5
- 2026
- 13
Oś czasu meczu
- 5' – Cristian Volpato muska poprzeczkę z dystansu
- 13' – Emam Ashour głową wyprowadza Egipt na prowadzenie po dośrodkowaniu Karima Hafez
- 46' – Strzał Marmousha mija bramkę na początku drugiej połowy
- 55' – Samobój Mohameda Hany'ego wyrównuje dla Australii
- 90+3' – Główka Ramy'ego Rabii obroniona przez Beacha
- 93' – Salah strzela nad poprzeczką w dogrywce
- Rzuty karne – Egipt wygrywa 4-2; Souttar i Herrington pudłują

