
Dziadkowi grożą zarzuty karne po śmierci 18-miesięcznej wnuczki w szpitalu na Krecie
45-letni dziadek z Heraklionu na Krecie stoi w obliczu zarzutów karnych po tym, jak jego 18-miesięczna wnuczka zmarła w Szpitalu Uniwersyteckim PAGNI w piątkowy wieczór, pomimo 48-minutowej reanimacji prowadzonej przez lekarzy. Dziecko pochodziło z rodziny romskiej i było chore od kilku dni.
Zdarzenie w szpitalu PAGNI
18-miesięczna dziewczynka zmarła w Szpitalu Uniwersyteckim w Heraklionie (PAGNI) w piątkowy wieczór, 12 czerwca 2026 roku. Jej 45-letni dziadek przywiózł ją na izbę przyjęć, gdy jej stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Personel medyczny stwierdził u dziecka stan septyczny i natychmiast rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową po zatrzymaniu akcji serca. Reanimacja trwała 48 minut, ale dziewczynki nie udało się uratować.


