Bezpieczeństwo · Jastrzębie-Zdrój

19-latek oskarżony o usiłowanie zabójstwa czterech osób w ataku nożem w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju

Damian B., 19 lat, wszedł na oddział szpitalny w Jastrzębiu-Zdroju w czwartek wieczorem, potrząsnął klamkami, a następnie dźgnął nożem kuchennym o długości 15 cm lekarza, pielęgniarkę i dwóch pacjentów. Obezwładniony przez rannego lekarza, obecnie stoi w obliczu zarzutu usiłowania zabójstwa i kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Tekst AI na podstawie relacji wiadomosci.radiozet.pl, Rzeczpospolita, TVN24 i innych wydawców. Zmieniony . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Jastrzębie-Zdrój · Polska
Jak do tego doszło
  1. 26.06Damian B. wchodzi do szpitala, udaje się na oddział gastrologiczny i zaczyna próbować klamek
  2. 26.06Wyciąga 15-cm nóż i dźga dwóch pacjentów, pielęgniarkę i lekarza
  3. 26.06Ranny lekarz rozbraja go i obezwładnia do przyjazdu policji
  4. 27.06Prokuratura stawia mu zarzut usiłowania zabójstwa czterech osób i składa wniosek o areszt

Atak

19-letni mężczyzna wszedł do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju po godzinie 18:00 w czwartek 26 czerwca. Udał się na drugie piętro na oddział gastrologiczno-internistyczny, próbował klamki kilku pomieszczeń, a chwilę później wyciągnął 15-centymetrowy nóż kuchenny, atakując pierwsze napotkane osoby.

Napastnik, zidentyfikowany przez prokuraturę jako Damian B., jest lokalnym mieszkańcem bez wcześniejszej kartoteki karnej. Wstępne testy wykazały, że nie był pijany, ale był pod wpływem narkotyków; badania krwi potwierdzą to ustalenie.

Kto został ranny

Dwie pacjentki, pielęgniarka i lekarz – kierownik oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej, Artur Ploch – zostali dźgnięci nożem. Trzy ofiary doznały ran kłutych klatki piersiowej, a jedna pacjentka odniosła również obrażenia szyi i przeszła operację. Ranna pielęgniarka, która miała ranę ręki, wróciła już do domu. Wszyscy pozostali byli w stanie stabilnym do piątkowego popołudnia.

„To mogło przydarzyć się każdemu z nas.”

Artur Ploch, kierownik oddziału chirurgii ogólnej i onkologicznej

Ranny lekarz sam rozbroił napastnika, przygwoździł go i trzymał do przyjazdu policji. Dyrektor szpitala Robert Ostrowski powiedział później, że lekarz „wykazał się bohaterskim czynem”.

Śledztwo i zarzuty

W piątek Damian B. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu-Zdroju i postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa czterech osób. Odmówił składania zeznań, nie przyznał się do winy, a przesłuchiwany przez policję twierdził, że nie pamięta zdarzenia.

„Nie znał i najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie widział ofiar. Były to zupełnie przypadkowe osoby.”

Jacek Rzeszowski, prokurator rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju prowadzący śledztwo

Prokurator Jacek Rzeszowski powiedział, że nie ma dowodów, by podejrzany lub którykolwiek z jego krewnych był kiedykolwiek leczony na tym oddziale. Śledczy zabezpieczyli nagrania z monitoringu, przeszukali mieszkanie podejrzanego i przesłuchują świadków. W piątek składano wniosek o tymczasowe aresztowanie. Przestępstwo zagrożone jest karą od ośmiu lat do dożywocia.

Ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa

Rok przed atakiem personel szpitala napisał do dyrekcji, ostrzegając o lukach w bezpieczeństwie. Ich list z maja 2025 r. opisywał budynek jako dostępny całą dobę, z bezdomnymi często szukającymi schronienia w toaletach pacjentów i osobami postronnymi mogącymi bez kontroli docierać na oddziały. Personel poprosił o prywatną firmę ochroniarską, argumentując, że czekanie na policję pozostawia pacjentów bez opieki.

W piątek dyrektor medyczny Wojciech Kreis ogłosił zarządzenie zamykania oddziałów, gdzie to możliwe, choć przyznał, że stworzy to inne problemy. Dyrektor Ostrowski powiedział, że przygotowywane są zmiany, w tym szkolenia z samoobrony i ograniczenie dostępu do oddziałów. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, odpowiedzialna za bezpieczeństwo w systemie ochrony zdrowia, odwiedziła szpital po ataku.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar