
Matka i syn zginęli w wybuchu w tej samej włoskiej fabryce fajerwerków, która w 2023 roku zabiła troje ich krewnych
Eksplozja w fabryce fajerwerków Pirotecnica Mattei w Borgorose we Włoszech zabiła 30-letniego Simone Colle i jego 60-letnią matkę Teresę Tozzi 8 lipca 2026 roku. Ofiary były krewnymi trzech członków rodziny, którzy zginęli w wybuchu w 2023 roku w tym samym zakładzie, który niedawno został ponownie otwarty po skazaniu właścicieli.
Wybuch
8 lipca o godzinie 9:08 trzy detonacje wstrząsnęły fabryką Pirotecnica Mattei w Sant'Anatolia di Borgorose w prowincji Rieti. Nad terenem zakładu uniósł się gęsty, czarny grzyb dymu, a huk było słychać kilometry dalej. Wewnątrz bunkra używanego do wstępnej obróbki materiałów pirotechnicznych 30-letni Simone Colle pracował z prochem strzelniczym. Obecna była również jego matka, 60-letnia Teresa Tozzi, prawdopodobnie w odwiedzinach lub pomagając, choć jej obecność jest przedmiotem śledztwa. Oboje zginęli na miejscu, a ich ciała uległy zwęgleniu. Trzej inni pracownicy, którzy byli na terenie zakładu, wyszli bez szwanku. Wstępne doniesienia mówiły o trzech rannych, ale później władze potwierdziły dwie ofiary śmiertelne.
Rodzina ponownie dotknięta tragedią
Śmierć tych dwóch osób zwiększa do siedmiu liczbę członków rodziny Colle, którzy zginęli w wypadkach związanych z fajerwerkami, wszystkie związane z przygotowywaniem pirotechniki na lokalne święta patronów. W lipcu 2023 roku (źródła różnią się co do dokładnej daty, podając 21 lub 28 lipca) 59-letni Franco Colle oraz jego dzieci, 25-letni Claudio i 32-letnia Anna, zginęli w wybuchu w tej samej fabryce. Społeczność Torano ponownie pogrążyła się w żałobie, a mieszkańcy mówią o ponurym poczuciu powtórki. Tragedie rodziny Colle są nierozerwalnie związane z lokalną tradycją „botti”, folklorystycznym rytuałem, który często przeradza się w rywalizację o najbardziej spektakularne pokazy.
Kolejny poważny wypadek wydarzył się dziś rano w fabryce fajerwerków, która wznowiła działalność po tragedii sprzed kilku lat. Mimo kontroli przeprowadzonych przez właściwe organy, stało się to ponownie.
Burzliwa przeszłość fabryki
Po śmierci w 2023 roku Pirotecnica Mattei została zamknięta. W 2025 roku bracia Fabrizio i Gaetano Mattei, właściciele, przyznali się do winy m.in. w sprawie nielegalnego przechowywania materiałów wybuchowych, nielegalnej pracy oraz spowodowania śmierci w następstwie innego przestępstwa. Otrzymali wyrok czterech lat pozbawienia wolności. Fabryce pozwolono na ponowne otwarcie, a władze zapewniały, że przeprowadzono kontrole bezpieczeństwa. Najnowszy wybuch ponownie rodzi pytania o nadzór.
- Troje członków rodziny Colle zginęło w wybuchu w fabryce
- Właściciele Fabrizio i Gaetano Mattei przyznają się do winy, skazani na 4 lata
- Simone Colle i Teresa Tozzi zginęli w nowym wybuchu
Trwa śledztwo
Strażacy oraz jednostka Racis karabinierów przeprowadzają wspólną inspekcję. Wstępny raport zostanie przesłany do prokuratury w Rieti, która wszczyna śledztwo i zleci dalsze badania techniczne oraz sekcję zwłok. Przyczyna wybuchu pozostaje nieznana. Burmistrz Calisse powiedział, że priorytetem jest zabezpieczenie terenu i ustalenie, co poszło nie tak.


