
Ukraińskie drony uderzyły w Wildberries, Ozon i rafinerie; Wildberries zgłasza spadek przepustowości o 10%
Nocne ataki doprowadziły do pożarów w magazynach Wildberries w Wołgogradzie, Niżniekamsku i Kazaniu, rafinerii Łukoilu oraz po raz pierwszy w centrum logistycznym Ozonu. Wstrzymano ruch na lotniskach, co najmniej pięć osób zostało rannych.
Szeroko zakrojony nocny atak
W nocy z 30 na 31 lipca Ukraina przeprowadziła skoordynowane ataki dronów na cele logistyczne i energetyczne w głębi Rosji. Pożary wybuchły w magazynach Wildberries w Wołgogradzie (44 000 m²), Niżniekamsku i Kazaniu, a także w rafinerii Łukoil-Wołgogradnieftiepierierabotka oraz rafinerii w Niżniekamsku. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała również o uderzeniach w infrastrukturę portową na Półwyspie Tamańskim w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej oraz w zakład lotniczy w Eupatorii na okupowanym Krymie. W Wołgogradzie uszkodzony został budynek mieszkalny, pięć osób odniosło obrażenia, a lotnisko wstrzymało loty. W Tatarstanie mieszkańcy zgłaszali ponad 30 eksplozji w pobliżu rafinerii w Niżniekamsku, a ruch lotniczy został tymczasowo ograniczony na lotniskach w Niżniekamsku, Kazaniu i Bugulmie.
Pierwszy atak na Ozon
Konkurencyjny Ozon potwierdził trafienie drona w swoje centrum logistyczne w Tatarstanie. To pierwszy przypadek, gdy ukraińskie drony zaatakowały infrastrukturę tej firmy. Pracownicy zostali ewakuowani. Wildberries i Ozon dominują w rosyjskim handlu internetowym, tworząc duopol często porównywany do globalnej pozycji Amazona.
Rosnące straty Wildberries
Wildberries jest celem ataków od połowy lipca. Wcześniej uderzono w centra logistyczne w Elektrostali (obwód moskiewski), Kotowsku (obwód tambowski), Krasnodarze, Niewinnomyssku, Symferopolu, obwodzie woroneskim, Penzie i Riazaniu. 30 lipca trafiono również magazyn w Penzie. Firma twierdzi, że kampania ograniczyła jej zdolności logistyczne o co najmniej 10 proc., co wymusiło przekierowanie dostaw do innych obiektów.
Atak spowodował pożar w centrum logistycznym firmy w Wołgogradzie. Na miejscu pracują jednostki straży pożarnej. Wstępne raporty nie wskazują na ofiary. Łańcuchy logistyczne zostały zreorganizowane, a dostawy i zamówienia są obecnie obsługiwane w innych placówkach.
Właścicielka Tatiana Kim zwróciła się do państwa o pomoc finansową. Według firmy wartość utraconych lub zniszczonych towarów liczona jest w setkach miliardów rubli. Agencja Reuters podała, że bank VTB może rozważyć udzielenie kredytu ratunkowego.
- Rozpoczęcie ataków na magazyny Wildberries w wielu regionach, w tym w obwodach moskiewskim i tambowskim.
- Drony uderzają w kompleks logistyczny Wildberries w Zielonodolsku w Tatarstanie; brak poważnych zniszczeń.
- Nocne uderzenia w obiekty Wildberries w Penzie i innych lokalizacjach.
- Nocne fale ataków: płoną centra Wildberries w Wołgogradzie, Niżniekamsku i Kazaniu; pierwszy atak na Ozon; uderzenia w rafinerie w Wołgogradzie i Niżniekamsku, port w Tamaniu oraz zakład w Eupatorii.
Uzasadnienie Kijowa
Władze ukraińskie utrzymują, że ataki wymierzone są w infrastrukturę wspierającą rosyjski wysiłek wojenny. Prezydent Zełenski, cytowany przez Radio Swoboda, stwierdził, że w magazynach Wildberries przechowywano towary podwójnego zastosowania, w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny oraz komponenty dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego i produkcji dronów. Moskwa odrzuca te oskarżenia, nazywając ataki uderzeniami w cele cywilne.
Rafinerie i cele wojskowe
W Wołgogradzie zapaliła się rafineria Łukoilu, jedna z największych w Rosji o projektowej przepustowości do 15,7 mln ton ropy rocznie. Dostarcza ona benzynę, olej napędowy, paliwo lotnicze i inne produkty dla Południowego Okręgu Wojskowego. Płonęła również rafineria w Niżniekamsku, gdzie lokalni mieszkańcy zgłaszali co najmniej 30 wybuchów. SBU dodała, że siły ukraińskie uderzyły w obiekty portowe na Półwyspie Tamańskim oraz zakład lotniczy w Eupatorii.
Systematyczna kampania od 18 lipca
Od 18 lipca siły ukraińskie atakują centra logistyczne Wildberries w całej Rosji, od obwodu moskiewskiego po Północny Kaukaz i okupowany Krym. Skumulowana presja osłabia fundamenty rosyjskiego handlu internetowego w czasie, gdy Kreml rozważa pomoc państwową dla utrzymania platformy. Mapa ataków obejmuje obecnie co najmniej dwanaście lokalizacji, a po raz pierwszy na liście celów znalazł się również Ozon.

