
Ukraiński atak dronów na rafinerię w Moskwie. Władze regionalne informują o dwóch ofiarach śmiertelnych
Ukraiński atak dronów uszkodził rafinerię ropy naftowej w moskiewskiej dzielnicy Kapotnia, położonej 15 kilometrów od Kremla. Władze regionalne poinformowały o dwóch ofiarach śmiertelnych oraz setkach zestrzelonych maszyn nad zachodnią Rosją.
Atak dronów na rafinerię w Kapotni
Ukraińskie drony uderzyły w niedzielę rano w rafinerię ropy naftowej w moskiewskiej dzielnicy Kapotnia, uszkadzając infrastrukturę na terenie zakładu. Rafineria znajduje się 15 kilometrów od Kremla i odpowiada za produkcję do 40% benzyny zużywanej w aglomeracji moskiewskiej, dostarczając również olej napędowy i paliwo dla rosyjskich sił zbrojnych. Nagrania i zdjęcia w mediach społecznościowych pokazują płomienie oraz gęste słupy czarnego dymu nad obiektem. Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował za pośrednictwem komunikatora Max, że służby ratunkowe zabezpieczyły teren i że na terenie samej rafinerii nie odnotowano ofiar. Obiekt był już wcześniej celem ataku dronów pod koniec sierpnia.
Trwa atak wrogich dronów na Moskwę. Uszkodzony został obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii ropy naftowej, jednak nie odnotowano ofiar.
- Donald Trump twierdzi, że Rosja i Ukraina zgodziły się wstrzymać ataki na infrastrukturę energetyczną
- Rosyjskie ministerstwo obrony informuje o przechwyceniu 288 ukraińskich dronów w wielu regionach
- Drony uderzają w rafinerię w Kapotni, władze regionalne informują o dwóch ofiarach śmiertelnych
Ofiary śmiertelne i zestrzelenia w obwodzie moskiewskim
Poza centrum miasta gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow przekazał, że co najmniej dwie osoby zginęły, a sześć zostało rannych w wyniku masowego nocnego ataku dronów. Spadające szczątki i bezpośrednie uderzenia wywołały pożary w kilku domach mieszkalnych oraz lokalnym magazynie. Worobjow podał, że rosyjska obrona przeciwlotnicza zniszczyła w nocy 249 dronów nad obwodem moskiewskim. W stolicy Sobianin ogłosił w niedzielę rano, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 152 drony zmierzające w stronę Moskwy, dodając później, że siły odparły kolejną grupę 35 maszyn.
Niedzielne ataki nastąpiły po szeroko zakrojonej operacji powietrznej nad zachodnią Rosją dzień wcześniej. W sobotę wieczorem rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że jednostki obrony przeciwlotniczej przechwyciły i zniszczyły 288 ukraińskich dronów między godziną 08:00 a 20:00 czasu moskiewskiego. Resort wymienił zestrzelenia nad obwodami biełgorodzkim, kurskim, briańskim, kałuskim, orłowskim, tulskim, riazańskim, niżnonowogrodzkim i włodzimierskim, a także nad obwodem moskiewskim, Krajem Krasnodarskim, okupowanym Krymem oraz nad Morzem Czarnym.
- Rosyjskie MO (12-godzinne okno w sobotę)
- 288
- Obwód moskiewski w nocy (gubernator Worobjow)
- 249
- Podejście do Moskwy (mer Sobianin)
- 152
- Późniejsza fala na Moskwę (mer Sobianin)
- 35
Kampania energetyczna i brak formalnego zawieszenia broni
Operacja w Kapotni wpisuje się w szerszą ukraińską kampanię wymierzoną w rosyjskie moce rafineryjne, która trwa od ponad roku. Powtarzające się ataki spowodowały niedobory paliw w kilku rosyjskich regionach, co skłoniło rząd do wprowadzenia ograniczeń eksportowych na paliwa silnikowe w celu ustabilizowania podaży wewnętrznej. Najnowsza fala ataków nastąpiła kilka dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Rosja i Ukraina zgodziły się wstrzymać ataki na infrastrukturę energetyczną. Mimo tej zapowiedzi, między oboma krajami nie sfinalizowano żadnego wiążącego ani formalnego porozumienia.
Trump argumentował, że wzrost światowych cen oleju napędowego wynikał głównie z wojny między Rosją a Ukrainą, a nie z konfliktów z udziałem Iranu, publicznie wzywając prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do unikania ataków na rosyjskie obiekty naftowe.
Zełenski musi zrobić jedną rzecz. Musi przestać uderzać w rosyjskie instalacje i dostawy oleju napędowego. Niech szuka innych celów, ale nie tych, ponieważ w ten sposób powoduje niedobory paliwa.


