
Statek z ukraińskim zbożem zatonął u wybrzeży Rumunii po ataku drona, dwie osoby nie żyją
Pływający pod banderą Saint Kitts i Nevis statek towarowy przewożący zboże z Ukrainy zatonął na Morzu Czarnym po domniemanym ataku drona. W katastrofie zginęły dwie osoby, a 11 członków załogi zostało uratowanych.
Incydent na Morzu Czarnym
Rankiem 5 października 2026 r. statek towarowy Royad Mammadov stanął w płomieniach i zaczął tonąć na Morzu Czarnym u wybrzeży Rumunii. Jednostka o długości około 140 metrów, należąca do tureckiego armatora i pływająca pod banderą Saint Kitts i Nevis, wypłynęła z ukraińskiego portu Izmaił w kierunku Rawenny we Włoszech z ładunkiem rolnym. Rumuńska straż graniczna i służby morskie otrzymały sygnał alarmowy około godziny 11:00 czasu lokalnego po eksplozji na pokładzie. Do zdarzenia doszło w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii, około 20 mil morskich od wybrzeża i dziewięć mil morskich na południowy wschód od platformy wiertniczej Pescăruș obsługiwanej przez OMV Petrom.
Akcja ratunkowa
Centrum Koordynacji Morskiej w Konstancy zmobilizowało jednostki ratownicze natychmiast po otrzymaniu wezwania pomocy. W rejon oddalony o około 40 mil morskich od Konstancy skierowano siły Rumuńskiej Straży Granicznej, Rumuńskiej Agencji Ratowania Życia na Morzu oraz Generalnego Inspektoratu Lotnictwa. Śmigłowiec podjął rannych członków załogi bezpośrednio z wody oraz uszkodzonych pokładów. Rumuńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało nagrania z operacji ratunkowej.
Śmigłowiec Generalnego Inspektoratu Lotnictwa podjął rannych przy użyciu wyciągarki, aby zapewnić im pomoc medyczną. Misja jest dynamiczna, a jednostki Straży Granicznej oraz śmigłowiec prowadzą działania operacyjne.
- Straż Graniczna otrzymuje zgłoszenie o eksplozji i pożarze na statku Royad Mammadov
- Rumuński Urząd Morski informuje o rannym kapitanie i 13 zaginionych członkach załogi
- Śmigłowiec lotnictwa podejmuje rannych, jednostki Straży Granicznej rozpoczynają działania
- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdza zatonięcie statku, 11 osób uratowanych, dwie nie żyją
Ofiary i utrata jednostki
Wstępne raporty Rumuńskiego Urzędu Morskiego wskazywały na obrażenia u kapitana oraz zaginięcie 13 członków załogi. W trakcie poszukiwań ratownicy wyciągnęli ocalałych z wody. Rumuńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło później zatonięcie statku oraz ostateczny bilans ofiar.
Podczas akcji ratunkowej uratowano 11 członków załogi, dwie osoby nie żyją.
Ocalałych marynarzy przetransportowano do szpitali, a ekipy poszukiwawcze odnalazły ciała dwóch ofiar. Statek zatonął całkowicie poza wodami terytorialnymi Rumunii.
- Uratowani
- 11 osoby
- Potwierdzone ofiary śmiertelne
- 2 osoby
Podejrzenie ataku drona i bezpieczeństwo na Morzu Czarnym
Rumuńskie media informowały, że Royad Mammadov został trafiony dronem, a niektóre nieoficjalne źródła sugerowały użycie dwóch lub trzech dronów powietrznych lub morskich. Rumuński Urząd Morski potwierdził pożar, eksplozję i zatonięcie, zaznaczając, że trwa dochodzenie w sprawie przyczyn wybuchu. Incydent miał miejsce w korytarzu morskim, w którym żegluga handlowa jest narażona na zagrożenia od początku działań wojennych w regionie. Rumuńskie władze monitorują ruch morski oraz infrastrukturę energetyczną. Tego samego dnia rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że zaatakowało dwa inne statki transportowe na Morzu Czarnym, twierdząc, że przewoziły one sprzęt wojskowy.


