
Polskie wojsko monitorowało nieautoryzowanego drona cywilnego w pobliżu bazy w Redzikowie
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że 15 września systemy obrony powietrznej śledziły nieautoryzowanego drona cywilnego w pobliżu amerykańskiej bazy Aegis Ashore w Redzikowie, po tym jak ujawniono, że oficer dyżurny powiadomił służby ratunkowe.
Naruszenie przestrzeni powietrznej w pobliżu instalacji USA
Popołudniem 15 września 2026 roku wojskowe systemy rozpoznania wykryły nieautoryzowanego cywilnego bezzałogowca w zastrzeżonej przestrzeni powietrznej w pobliżu amerykańskiej instalacji obrony przeciwrakietowej w Redzikowie, położonej niedaleko Słupska w województwie pomorskim. Bezzałogowiec leciał przez około pięć minut w odległości od 500 metrów do jednego kilometra od ogrodzenia bazy. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że maszyna naruszyła strefę bezpieczeństwa, w której loty bezzałogowców są surowo zabronione. Resort poinformował, że dron nie operował bezpośrednio nad budynkami bazy, nie zbliżył się do infrastruktury krytycznej i był stale śledzony przez wojskowe systemy obrony powietrznej, które namierzyły lokalizację operatora.
Reakcja służb i standardowe procedury
Szczegóły incydentu ujawniono wieczorem 21 września 2026 roku po publikacji dziennikarzy Edyty Żemły i Marcina Wyrwała, z której wynikało, że oficer dyżurny bazy zareagował na naruszenie przestrzeni, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Władze wojskowe nie zestrzeliły ani nie zneutralizowały maszyny podczas jej pięciominutowego lotu. W odpowiedzi na zapytania Ministerstwo Obrony Narodowej utrzymało, że zgłoszenie incydentu do instytucji cywilnych i policji było zgodne z obowiązującymi w Wojsku Polskim protokołami. Resort odmówił ujawnienia, czy uruchomiono systemy zagłuszania elektronicznego lub dedykowane systemy antydronowe, powołując się na przepisy dotyczące bezpieczeństwa operacyjnego i ochrony baz.
W związku z informacjami pojawiającymi się w mediach na temat drona nad amerykańską bazą w Polsce informujemy, że cywilny bezzałogowy statek powietrzny wykryty w odległości około jednego kilometra od bazy w Redzikowie nie stanowił zagrożenia dla obiektów bazy i był przez cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej.
Struktura obrony bazy i debata polityczna
Kompleks w Redzikowie stanowi element tarczy antyrakietowej NATO w Europie, mieszcząc około 200 żołnierzy US Navy oraz instalacje radarowe i wyrzutnie pocisków przechwytujących SM-3 Block IIA, zaprojektowane do zwalczania zagrożeń krótkiego i średniego zasięgu. Za ochronę zewnętrznego obwodu odpowiada Polska, która wyznaczyła do tego dedykowany Batalion Ochrony Bazy, analogicznie do siostrzanej bazy Aegis Ashore działającej w Deveselu w Rumunii od 2016 roku. Poleganie na cywilnych dyspozytorach numeru alarmowego podczas incydentu wywołało krytykę ze strony polskich polityków. Poseł Konfederacji Sławomir Mentzen pytał, dlaczego 800-osobowy batalion ochrony nie przeprowadził natychmiastowej wewnętrznej interwencji. Europoseł Waldemar Buda również zakwestionował skuteczność polskiej gotowości do zwalczania dronów.
Nieautoryzowany dron latał nad bazą w Redzikowie. Mamy tam cały batalion ochrony, 800 żołnierzy. Ich jedynym zadaniem jest ochrona tej bazy. Kiedy dron wleciał, oficer dyżurny zadzwonił na 112. Utrzymujemy 800 żołnierzy, a oni dzwonią na policję. Nasze państwo to mem.
Sekwencja oficjalnych komunikatów
Po początkowym raporcie w poniedziałkowy wieczór, Ministerstwo Obrony Narodowej wydało oficjalne oświadczenie na platformie X we wtorek rano, 22 września 2026 roku, potwierdzając wykrycie obiektu i podkreślając, że bezpieczeństwo bazy nie było zagrożone. Komenda Miejska Policji w Słupsku otrzymała formalne zawiadomienie o incydencie w celu identyfikacji operatora drona i zabezpieczenia urządzenia. Lokalni śledczy wszczęli postępowanie w sprawie ustalenia tożsamości operatora i trasy lotu maszyny.
- Nieautoryzowany cywilny dron lata przez pięć minut w pobliżu bazy w Redzikowie, podczas gdy wojskowe systemy śledzą go i powiadamiają służby ratunkowe.
- Onet informuje o incydencie z dronem i wojskowym zgłoszeniu na numer 112.
- Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza naruszenie przestrzeni powietrznej i stwierdza, że baza nie była zagrożona.


