
Klaas Dijkhoff zeznaje przed holenderską komisją ds. pandemii o roli parlamentu
Były lider VVD Klaas Dijkhoff zeznawał 24 sierpnia 2026 r. przed holenderską komisją badającą działania w czasie pandemii COVID-19. Stwierdził, że rząd zmarginalizował parlament i zablokował możliwość prowadzenia obrad w formie cyfrowej.
Wznowienie prac komisji po przerwie wakacyjnej
Holenderska parlamentarna komisja śledcza ds. pandemii COVID-19 wznowiła przesłuchania publiczne 24 sierpnia 2026 r. po sześciotygodniowej przerwie. Komisja poświęciła ten tydzień na analizę roli i zdolności nadzorczych Tweede Kamer w czasie kryzysu zdrowotnego. Ustawodawcy starali się ocenić, czy parlament sprawował wystarczającą kontrolę nad działaniami rządu, czy też skupiał się nadmiernie na szczegółach operacyjnych zamiast na szerokiej strategii. Klaas Dijkhoff, który w latach 2017–2021 kierował frakcją Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), zeznawał jako pierwszy świadek o godzinie 10:00. Była sekretarz parlamentu Simone Roos, która pełniła funkcję w kierownictwie administracyjnym do 2022 r., miała pojawić się przed komisją tego samego dnia o 14:00.
- Karnawał w Brabancji Północnej przyspiesza początkową transmisję koronawirusa
- Parlament zawiesza debaty niezwiązane z pandemią i ogranicza się do cotygodniowych spotkań
- Była przewodnicząca Khadija Arib zeznaje w sprawie konstytucyjnych ograniczeń sesji zdalnych
- Były lider VVD Klaas Dijkhoff przesłuchiwany przez parlamentarną komisję śledczą
- Była sekretarz parlamentu Simone Roos zaplanowana do złożenia zeznań
Spory o cyfrowe sesje parlamentarne
W swoich zeznaniach Dijkhoff argumentował, że parlament nie zdołał dostosować metod pracy, gdy w marcu 2020 r. weszły w życie krajowe restrykcje. Po wprowadzeniu początkowej polityki lockdownu, prezydium izby zawiesiło rutynowe głosowania, przełożyło debaty niezwiązane z pandemią i ograniczyło posiedzenia plenarne do jednego dnia w tygodniu. Ustawodawcy rozmieścili się w sali plenarnej, aby przestrzegać zasad dystansu społecznego (1,5 metra), a później przyjęli obowiązek noszenia maseczek ochronnych. Dijkhoff zaproponował prowadzenie sesji zdalnych poprzez wysyłanie przedstawicieli do profesjonalnych studiów telewizyjnych rozmieszczonych w całym kraju, jednak inicjatywa ta spotkała się z szybkim oporem administracyjnym.
Moim zdaniem mogliśmy spotykać się częściej w inny sposób.
Propozycja ta wywołała napięcia podczas dyskusji z ówczesną przewodniczącą Khadiją Arib z Partii Pracy (PvdA), która odrzuciła pomysł wirtualnych spotkań. Arib stwierdziła podczas swoich zeznań przed komisją w czerwcu 2026 r., że debaty cyfrowe naruszałyby holenderską konstytucję, która stanowi, że obrady parlamentarne muszą odbywać się publicznie. Dijkhoff przyznał, że podczas rozmowy dotyczącej tej decyzji doszło do spięć, choć zauważył, że później nabrał większego szacunku dla przekonania Arib, iż instytucja fizyczna powinna pozostać odporna na pandemię.
Dominacja rządu i straty w domach opieki
Dijkhoff opisał parlament jako działający na peryferiach, podczas gdy proces decyzyjny pozostawał skoncentrowany w rękach premiera Marka Ruttego, ministra zdrowia Hugo de Jonge oraz ministra sprawiedliwości Ferda Grapperhausa. Program legislacyjny stał się reaktywny, ponieważ ustawodawcy zmagali się z nieznanymi pojęciami technicznymi, w tym wskaźnikami reprodukcji wirusa i modelami mitygacji, przy niewielkim wsparciu wewnętrznej ekspertyzy epidemiologicznej. Szybkie tempo rządowych komunikatów pozostawiało niewiele miejsca na opóźnianie debat między kolejnymi konferencjami prasowymi ministrów. Choć liderzy partii koalicyjnych z VVD, Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA) i Demokratów 66 (D66) otrzymywali wcześniejsze informacje poprzez bezpośrednie rozmowy z Ruttem, ich wpływ ograniczał się do nadzoru i konsultacji.
Można być liderem frakcji największej partii, ale nadal stoi się z boku. To bardziej sprawdzanie i wnoszenie pomysłów niż samodzielne działanie.
Dijkhoff odniósł się również do nierównej dystrybucji zaopatrzenia medycznego podczas pierwszej fali epidemii, kiedy 5000 z 10 000 zgonów w Holandii dotyczyło mieszkańców domów opieki. Zarządzanie technokratyczne priorytetyzowało twarde wskaźniki statystyczne z placówek opieki ostrej, w szczególności dostępność łóżek szpitalnych i intensywnej terapii, nad ostrzeżeniami płynącymi z instytucji opieki nad osobami starszymi. Obserwując pierwsze rozprzestrzenianie się wirusa po wydarzeniach karnawałowych w lutym 2020 r. w swoim rodzinnym regionie Brabancji Północnej, Dijkhoff określił poleganie instytucji na danych szpitalnych kosztem ostrzeżeń z domów opieki jako godny ubolewania błąd w zarządzaniu kryzysowym.


