W skrócie
Prokuratorzy zażądali 20 lipca 2026 r. roku więzienia i 20 mln wonów (12 tys. euro) grzywny dla właściciela restauracji.
Od kwietnia 2021 r. do stycznia 2025 r. restauracja zaserwowała od 41 tys. do 49 tys. suszonych czarnych mrówek, generując 120 mln wonów przychodu.
Według organów sanitarnych testy laboratoryjne wykazały, że mrówki zawierały do 55 razy więcej metali ciężkich niż dopuszczone do spożycia owady.
Południowokoreańskie prawo dopuszcza do spożycia tylko dziesięć gatunków owadów. Mrówek nie ma na liście, a naruszenia mogą skutkować karą do pięciu lat więzienia.
Sąd w Seulu ma ogłosić orzeczenie 2 września 2026 r.
- 2025Wszczęcie śledztwa po pojawieniu się zdjęć w internecie
- 20.07Prokuratura żąda roku więzienia i 20 mln wonów grzywny
- 2.09Oczekiwany wyrok
Zarzuty
Prokuratura w Seulu domaga się roku pozbawienia wolności oraz 20 mln wonów grzywny (około 12 tys. euro) dla właściciela dwugwiazdkowej restauracji w dzielnicy Gangnam. Szef kuchni, identyfikowany przez media jako urodzony w Australii Joseph Lidgerwood z restauracji Evett, jest oskarżony o naruszenie ustawy o bezpieczeństwie żywności poprzez serwowanie sorbetów z dodatkiem suszonych czarnych mrówek. Owady importowano ze Stanów Zjednoczonych i Tajlandii, a wykorzystywano je od kwietnia 2021 r. do stycznia 2025 r. Lidgerwood, który wystąpił w programie kulinarnym Netflixa "Culinary Class Wars", jest jednym z zaledwie dziesięciu szefów kuchni w Seulu posiadających dwie gwiazdki Michelin.
Skala procederu
Według prokuratury restauracja zaserwowała deser z mrówkami około 12 200 razy w ciągu blisko czterech lat, uzyskując z tego tytułu 120 mln wonów (około 170 tys. euro) przychodu. Szacunki dotyczące łącznej liczby użytych mrówek wahają się od 41 tys. do 49 tys. Mrówki stanowiły niewielki element 15-daniowego menu degustacyjnego. Obrona utrzymuje, że tylko około 60 procent gości wybierało mrówki jako dodatek, podczas gdy pozostali decydowali się na alternatywy, takie jak fermentowany ocet lub jadalne kwiaty.
Śledztwo i wykrycie metali ciężkich
Sprawa rozpoczęła się, gdy urzędnicy Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków zauważyli w internecie recenzje restauracji ze zdjęciami deserów z mrówkami. Analiza laboratoryjna wykazała, że mrówki zawierały stężenia metali ciężkich nawet 55 razy wyższe niż w przypadku owadów dopuszczonych do spożycia przez ludzi. Południowokoreańskie prawo zezwala na używanie jako składników żywności tylko dziesięciu gatunków owadów (w tym koników polnych, szarańczy, świerszczy i mączników), a mrówek nie ma na tej liście.
„Przepraszam za to zdarzenie, które wynikło z faktu, że nie w pełni zrozumiałem odpowiednie przepisy.”
Obrona i kontekst międzynarodowy
Zespół prawny szefa kuchni argumentował, że stosowanie mrówek w kuchni jest akceptowane w renomowanych restauracjach w Danii, Wielkiej Brytanii i Australii, a Lidgerwood wcześniej używał suszonych mrówek w Stanach Zjednoczonych i Europie bez problemów prawnych. Prawnicy zakwestionowali również wyliczenia prokuratury dotyczące przychodów, twierdząc, że nie wszyscy goście spożywali mrówki. Jeden z klientów w internetowej recenzji opisał sorbet z mrówkami jako "niepowtarzalne doświadczenie", chwaląc jego "chrupiącą teksturę i ziemisty smak z cytrusowymi nutami przypominającymi trawę cytrynową".
Co dalej
Sąd ma wydać wyrok 2 września. W przypadku skazania właścicielowi restauracji grozi do roku więzienia i grzywna, choć maksymalna kara ustawowa wynosi pięć lat pozbawienia wolności lub 50 mln wonów grzywny. Sprawa pokazuje napięcie między innowacjami kulinarnymi a surowymi przepisami bezpieczeństwa żywności w Korei Południowej.