
Dave De Kock przyznaje się do zamordowania czteroletniego Deana, kwestionuje zarzut porwania
Dave De Kock przyznał się w czwartek przed sądem przysięgłych w Gandawie do zamordowania czteroletniego Deana Verberckmoesa, jednak jego obrońcy kwestionują zarzut porwania. Jego była partnerka Romy Wuytack utrzymuje, że jest niewinna. Sąd planuje ogłosić wyrok 19 października.
Przyznanie się do winy
Dave De Kock przyznał się w czwartek przed sądem przysięgłych we Flandrii Wschodniej w Gandawie do zamordowania czteroletniego Deana Verberckmoesa, poinformował jego adwokat Nick Heinen. Oskarżony nie przyznał się do porwania, a jego obrońcy zapowiedzieli, że przedstawią argumenty w tej kwestii w dalszej części tygodnia. Heinen przekazał przysięgłym, że ich decyzja w sprawie morderstwa wpłynie na wymiar kary, która może sięgnąć trzydziestu lat więzienia. Prokurator zasugerował, że De Kock mógł stracić panowanie nad sobą w samochodzie i nie pamiętać dalszego przebiegu zdarzeń, podczas gdy sam oskarżony stwierdził, że możliwe jest, iż skrzywdził chłopca, ale nie ma z tego wspomnień.
To, co zrobił, jest niewybaczalne.
Heinen podkreślił, że obrona nie będzie próbowała bagatelizować faktów. Prawnicy przyjęli również odpowiedzialność De Kocka za posiadanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci, które otrzymał rok przed zdarzeniem.
Linia obrony Romy Wuytack
Romy Wuytack, 29-letnia była partnerka De Kocka pochodząca z Holandii, utrzymuje swoją niewinność. Jej adwokat Nina Van Eeckhaut odrzuca wszelkie oskarżenia o porwanie oraz posiadanie wspomnianych materiałów. Van Eeckhaut argumentowała, że uzależnienie Wuytack od alkoholu uniemożliwiło jej działanie w charakterze wspólniczki.
To uzależnienie jest nicią przewodnią jej życia.
Van Eeckhaut stwierdziła, że Wuytack nie oddała Deana w umówionym czasie, ponieważ kierowała się uzasadnioną troską o dobro dzieci. Według aktu oskarżenia, Wuytack w pierwszych przesłuchaniach zeznała, że Dean żył, gdy opuszczał mieszkanie pary 14 stycznia 2022 roku. Jef Vermassen, adwokat matki Deana, twierdzi, że zarówno De Kock, jak i Wuytack są winni morderstwa. Zaznaczył, że Wuytack mogła być wspólniczką poprzez zaniechanie, i zasugerował, że potrzebowała czterdziestu stron, aby udowodnić swoją niewinność.
Akt oskarżenia
Liczący 120 stron akt oskarżenia odczytany w czwartek przedstawia wersję prokuratury. Oboje oskarżeni odpowiadają za porwanie ze skutkiem śmiertelnym, a De Kock dodatkowo za morderstwo. Oboje są sądzeni za posiadanie materiałów z wykorzystywaniem dzieci. Obrońcy De Kocka stwierdzili, że nie jest on pedofilem, co potwierdzają również psychiatrzy sądowi. De Kock odbył już dziesięcioletni wyrok za śmiertelne znęcanie się nad dwuletnim chłopcem. Portal 7sur7 datuje tę sprawę na 2008 rok, podczas gdy NOS podaje, że wyrok zapadł w 2010 roku. Według dziennika AD, De Kock początkowo zeznał policji, że Dean spadł ze schodów, co podważył raport z sekcji zwłok. W maju 2024 roku przyznał, że zabił chłopca, stosując przemoc w samochodzie.
Kalendarium sprawy
Dean został powierzony opiece pary 12 stycznia 2022 roku, chłopiec przebywał u nich regularnie. Kluczowe daty wynikające z aktu oskarżenia i doniesień medialnych przedstawiono poniżej.
- Dean powierzony opiece De Kocka i Wuytack, którzy często się nim zajmowali
- Według aktu oskarżenia Dean opuszcza mieszkanie pary
- Wuytack kontaktuje się z policją, twierdząc, że De Kock wyjechał poprzedniego wieczoru z chłopcem
- Matka Deana formalnie zgłasza jego zaginięcie
- Ciało Deana odnalezione na Neeltje Jans w Zelandii, De Kock aresztowany w Meerkerk
Wuytack skontaktowała się z policją krótko przed 17:30 w dniu 15 stycznia 2022 roku, twierdząc, że De Kock wyjechał poprzedniego wieczoru z chłopcem, zamierzając zawieźć go do dziadków w Antwerpii, ale nigdy tam nie dotarł. Matka Deana zgłosiła jego zaginięcie o 19:35 tego samego dnia. Kamery zarejestrowały samochód De Kocka, peugeota 206, przejeżdżający przez tunel Westerschelde o 00:06 w dniu 15 stycznia. Ciało Deana odnaleziono 17 stycznia 2022 roku na terenie Neeltje Jans w Holandii. Policja aresztowała De Kocka tego samego dnia w Meerkerk, również w Holandii. Matka Deana, Elke Verberckmoes, przebywała na sali sądowej wraz z rodziną i przyjaciółmi. Dobrowolnie leczyła się z depresji w szpitalu psychiatrycznym w Sint-Niklaas i wyraziła zgodę na to, by para opiekowała się Deanem.
Co dalej
Proces ma potrwać osiem dni. W piątek oskarżeni zostaną przesłuchani, a jako świadkowie zeznawać będą holenderscy policjanci zaangażowani w śledztwo. Ława przysięgłych złożona z dwunastu obywateli, wybranych w drodze losowania spośród osób w wieku od 28 do 65 lat, wraz z sędziami zdecyduje o winie. Sąd planuje ogłosić wyrok 19 października.

