
Kristin Davis: 'Nie wiedziałam, jak przełomowy był Sex and the City w tamtym czasie'
W podcaście 'Dinner's On Me' aktorka, która grała Charlotte York, powiedziała, że początkowo uważała serial za dobry, ale nie mogła zrozumieć, dlaczego 'wszyscy byli tak podekscytowani.'
Początkowe niedowierzanie wobec globalnego fenomenu
Kristin Davis, znana na całym świecie jako Charlotte York z HBO 'Sex and the City', przyznała, że była zdezorientowana szaleństwem, jakie wywołał serial, gdy po raz pierwszy został wyemitowany. Występując w podcaście Jesse'ego Tylera Fergusona 'Dinner's On Me', 61-letnia aktorka wspominała, że uważała serial za dobry, ale nie do końca rozumiała skalę reakcji publiczności.
Pamiętam, że myślałam, że to dobry serial, ale jednocześnie, gdy wybuchło to całe zamieszanie, zastanawiałam się, dlaczego wszyscy tak się zachowują.
Poziom uwagi wydawał się obsadzie wręcz surrealistyczny. Davis powiedziała, że intensywność manii była dezorientująca.
To było tak przytłaczające, że ciągle zastanawiałeś się, co się właściwie dzieje.
Serial, który zadebiutował w czerwcu 1998 roku, liczył sześć sezonów i 94 odcinki, kończąc się w 2004 roku. Doczekał się dwóch filmów pełnometrażowych w 2008 i 2010 roku, a później serialu kontynuacyjnego 'And Just Like That...', emitowanego od grudnia 2021 do sierpnia 2025 roku. Davis brała udział we wszystkich tych wersjach, wraz z Sarah Jessicą Parker, Kim Cattrall i Cynthią Nixon.
Ponowne oglądanie świeżym okiem
Lata po finale Davis wróciła do serialu i wyrobiła sobie zupełnie inną perspektywę. Powiedziała Fergusonowi, że teraz ogląda go prawie jak outsider.
Teraz oglądając go ponownie, mogę być bardziej obiektywna i cieszyć się nim prawie jak fanka... i jest naprawdę bardzo dobry.
Aktorka powiedziała, że dystans dał jej nowe uznanie dla narracji i produkcji. Nie widzi go już z wewnątrz wiru, ale jako kawałek telewizji, który trzyma się znakomicie.
Pionierski charakter serialu
Davis zastanawiała się również, jak mało rozumiała wyjątkowość serialu podczas jego produkcji. Patrząc wstecz, widzi go jako bardziej przełomowy, niż kiedykolwiek zdawała sobie sprawę.
Nie wiem, czy zdawałam sobie sprawę, jak bardzo był inny w tamtym czasie... Nie wiem, w jakim stopniu zrobił różnicę.
Serial był chwalony za szczere traktowanie kobiecej seksualności i przyjaźni, kombinację nietypową w krajobrazie telewizyjnym późnych lat 90. Davis uważa teraz, że jego wpływ kulturowy był znacznie większy, niż postrzegała w szczycie jego popularności.
Osobista więź z Charlotte
W poprzednim wywiadzie z magazynem PEOPLE Davis podzieliła się tym, jak porównywała się do swojej postaci. Opisała siebie jako bardziej wolną duszę niż Charlotte, której głównym celem życiowym było małżeństwo, czego Davis nigdy nie priorytetyzowała. Mimo to przyznała, że ocenianie własnej osobowości jest trudne, i przyznała, że ma też pewne cechy podobne do Carrie.


