
Charleroi pokonuje Cercle Brugge 3:2 i awansuje na drugie miejsce w lidze belgijskiej
Sporting Charleroi pokonał Cercle Brugge 3:2 na stadionie Mambourg, odnosząc szóste zwycięstwo w siedmiu meczach i tymczasowo awansując na drugie miejsce w tabeli belgijskiej Pro League.
Dominacja w pierwszej połowie
Sporting de Charleroi odniósł zwycięstwo 3:2 nad Cercle Brugge na stadionie Mambourg, co stanowi ich szóstą wygraną w siedmiu meczach ligowych. Trener Charleroi, Mario Kohnen, po raz trzeci z rzędu wystawił ten sam skład, utrzymując stabilność zespołu po kontuzji Antoine'a Berniera. Podczas przygotowań przedmeczowych Kohnen instruował drużynę, by spodziewała się agresywnego pressingu ze strony Cercle. Charleroi przejęło jednak kontrolę od pierwszego gwizdka, wywierając intensywną presję, która dusiła grę gości przez pierwsze trzydzieści minut spotkania.
Mbemba i Scheidler budują przewagę
Charleroi zamieniło wczesną przewagę terytorialną na gola w 15. minucie. Patrick Pflücke posłał precyzyjną piłkę w pole karne do norweskiego napastnika Jakoba Napoleona Romsaasa. Romsaas zagrał subtelną piłkę piętą do Freddy'ego Mbemby, który bez wahania pokonał bramkarza, otwierając wynik na 1:0. Dziesięć minut później Charleroi wykorzystało luki w defensywie Cercle, przeprowadzając drugą płynną akcję zespołową. Pflücke ponownie zainicjował atak w 25. minucie, znajdując w polu karnym napastnika Auréliena Scheidlera, który wykończył akcję, podwyższając prowadzenie na 2:0.
Błąd w obronie i odpowiedź Cercle
Po zdobyciu dwubramkowej przewagi Charleroi obniżyło intensywność, co pozwoliło Cercle wrócić do meczu jeszcze przed upływem pół godziny gry. Strata Mardochee Nzity na połowie Charleroi otworzyła drogę do szybkiej kontry gości w 29. minucie. Gdy Cercle ruszyło do przodu, obrońca Charleroi Cheikh Keita poślizgnął się, co pozwoliło Erickowi Nunesowi na rajd w stronę bramki. Nunes dośrodkował do Dantego Vanzeira, który pokonał bramkarza, zmniejszając straty na 2:1.
Obrona wyniku i uniknięcie powtórki z przeszłości
Mimo straty gola Charleroi zdobyło trzecią bramkę, ustalając wynik na 3:2 i unikając powtórki problemów z przeszłości w starciach z drużyną z Brugii. W lutym ubiegłego roku Cercle wygrało na Mambourg 4:3, co zakończyło serię ośmiu meczów bez porażki pod wodzą byłego trenera Hansa Cornelisa i zapoczątkowało trudny okres dla klubu. Dzięki zdobyciu trzeciego gola i utrzymaniu prowadzenia w sobotę, zespół Kohnena utrzymał impet, notując szóste zwycięstwo w siedmiu ligowych kolejkach.
- Freddy Mbemba strzela gola po asyście piętą Jakoba Napoleona Romsaasa (1:0)
- Aurélien Scheidler podwyższa prowadzenie po podaniu Patricka Pflückego (2:0)
- Dante Vanzeir strzela gola dla Cercle Brugge po asyście Ericka Nunesa (2:1)
- Sporting Charleroi wygrywa 3:2 i zajmuje tymczasowo drugie miejsce
Tabela i ranking tymczasowy
Zwycięstwo 3:2 tymczasowo przesuwa Sporting de Charleroi na drugie miejsce w tabeli belgijskiej Pro League. Pozycja ta pozostaje prowizoryczna do czasu zakończenia weekendowych meczów z udziałem Union Saint-Gilloise oraz Club Brugge. Po sześciu wygranych w siedmiu pierwszych kolejkach Charleroi utrzymuje pozytywną trajektorię w mistrzostwach, podczas gdy Cercle Brugge opuszcza Mambourg z pustymi rękami po nieudanej próbie odrobienia dwubramkowej straty.


