Cabo Verde z populacją 500 tys. jako najmniejszy kraj w historii dociera do 1/8 finału MŚ
Cabo Verde, kraj pół miliona mieszkańców, zremisowało wszystkie trzy mecze fazy grupowej – z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską – a mimo to awansowało do fazy pucharowej mistrzostw świata jako najmniejszy kraj w historii.
Od debiutu do fazy pucharowej
Debiutując na Mistrzostwach Świata FIFA 2026, Cabo Verde zapewniło sobie miejsce w 1/8 finału bez ani jednego zwycięstwa. Trzy remisy – 0:0 z Hiszpanią, 2:2 z Urugwajem i 0:0 z Arabią Saudyjską – dały im 3 punkty i drugie miejsce w grupie H. Równoczesne zwycięstwo Hiszpanii 1:0 z Urugwajem zapewniło wyspiarskiemu krajowi awans za mistrzami Europy.
Decydujący wieczór na NRG Stadium w Houston zakończył się bezbramkowym remisem. Bramkarz Cabo Verde Vozinha uratował punkt kluczową obroną w końcówce po strzale Abdullaha Al Hamdana, a napastnik Laros Duarte zmarnował sytuację sam na sam, która mogła dać im historyczne zwycięstwo.
Naród 500 tys. zapisuje historię
FIFA szybko uczciła to osiągnięcie: Cabo Verde jest najmniejszym krajem pod względem liczby ludności, który kiedykolwiek dotarł do fazy pucharowej mistrzostw świata. Archipelag liczący około 500 tys. mieszkańców nigdy wcześniej nie zakwalifikował się do turnieju. Dziennikarz Jarosław Koliński zauważył, że historia ta nazywana jest za granicą „najpiękniejszą telenowelą turnieju”, generując ogromny zasięg i elektryzując neutralnych kibiców – dokładnie to, czego FIFA oczekiwała po rozszerzeniu stawki do 48 drużyn.
Za sukcesem stoi przemyślana strategia. Krajowy związek nakłonił piłkarzy pochodzenia kabowerdyjskiego mieszkających głównie w Portugalii, Holandii, Stanach Zjednoczonych i Francji do reprezentowania kraju. Wielu z nich przeszło przez profesjonalne europejskie akademie. Jednocześnie związek zainwestował w globalny Program Rozwoju Talentów FIFA, budując boiska nowej generacji oraz uruchamiając programy młodzieżowe i szkoleniowe dla trenerów.
- Hiszpania
- 7 punkty
- Cabo Verde
- 3 punkty
- Urugwaj
- 2 punkty
- Arabia Saudyjska
- 2 punkty
Duma trenera Bubisty i wyzwanie Argentyny
Trener Bubista pojawił się na konferencji prasowej owinięty flagą narodową.
Jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy. Zakończyliśmy pierwszą fazę turnieju bez porażki i musimy być zadowoleni. Nasi fani na to zasługują. Zabrakło nam jednego gola do jeszcze większej radości.
To trochę szokujące. Jesteśmy małym krajem, ale walczymy o to, co chcemy osiągnąć.
W 1/8 finału czeka ich broniąca tytułu Argentyna z Leo Messim na czele. Bubista przyznał, że to starcie ma dodatkowe znaczenie: wielu Kabowerdyjczyków wyemigrowało do Argentyny, tworząc trwałe więzi kulturowe. Zapowiedział, że jego drużyna zagra z odwagą, odpowiedzialnością i własnym charakterem, reprezentując nie tylko wyspiarski kraj, ale cały kontynent afrykański.
Drużyna przyjechała na mistrzostwa świata jako debiutant i opuściła fazę grupową niepokonana – wyczynu, którego nie dokonał żaden poprzedni uczestnik z tak małej populacji.


