
Burnham wygrywa okręg Makerfield, ministrowie apelują do Starmera o ustąpienie
Burmistrz Greater Manchester Andy Burnham zdecydowanie wygrał w piątek wybory uzupełniające w okręgu Makerfield, torując sobie drogę do walki o przywództwo z osłabionym premierem Keirem Starmerem.
Lawinowe zwycięstwo w Makerfield
Andy Burnham zdobył mandat parlamentarny w Makerfield, uzyskując 24 927 głosów – ponad 9 tysięcy więcej niż kandydat Reform UK, na którego padło 15 696 głosów. Burmistrz, nazywany „Królem Północy”, określił wynik jako „punkt zwrotny” w brytyjskiej polityce i od razu zapowiedział, że wykorzysta swój powrót do Westminsteru do rozpoczęcia walki o przywództwo.
Mówię mojej własnej partii: to ostatnia szansa na zmianę. Drugiej nie będzie.
Starmer się okopuje
Kilka godzin po ogłoszeniu wyników Keir Starmer zapewnił, że weźmie udział w każdym konkursie na przywódcę partii. Premier ostrzegł swoją partię przed „chaosem”, jaki mogłaby przynieść gorąca wewnętrzna walka, ale stanowcze oświadczenie niewiele pomogło w uspokojeniu rebelii. Zgodnie z regulaminem Partii Pracy, aby formalnie rzucić wyzwanie, 20% posłów (81 osób) musi poprzeć jednego kandydata. Były minister zdrowia Wes Streeting zapowiedział wcześniej w tym tygodniu, że doprowadzi do głosowania, jeśli Starmer nie ogłosi kalendarza swojej rezygnacji.
Partia w buncie
Pozycja Starmera kruszyła się już wcześniej po dotkliwych stratach w wyborach lokalnych w zeszłym miesiącu oraz po rezygnacjach ministrów obrony i zdrowia. Około jedna czwarta posłów Partii Pracy wzywa go do odejścia. Zwycięstwo w Makerfield zwiększyło presję – ministrowie w piątek późnym wieczorem powiedzieli Starmerowi, że powinien ustąpić na rzecz Burnhama.
- Andy Burnham wygrywa wybory uzupełniające w Makerfield z wynikiem 24 927 głosów.
- Premier Keir Starmer oświadcza, że weźmie udział w każdym konkursie na przywódcę.
- Ministrowie mówią Starmerowi, by ustąpił na rzecz Burnhama.
Droga Burnhama do władzy
56-letni Burnham, były minister w rządzie Gordona Browna, spędził osiem lat jako burmistrz Greater Manchester, budując wizerunek stanowczego obrońcy regionu. Jest bardziej lewicowy niż Starmer, popiera renacjonalizację kluczowych usług publicznych i wzywa do zakończenia czterech dekad, jak to określa, nieudanej ekonomii neoliberalnej. W swoim zwycięskim przemówieniu przedstawił tę chwilę jako ostatnią szansę Partii Pracy na reset przed wyborami powszechnymi.
Co dalej
Teraz, gdy Burnham jest już posłem, mechanika konkursu na przywódcę jest w zasięgu ręki. Sojusznicy Starmera mają nadzieję, że uda się odwieść potencjalnych kandydatów na tyle długo, by rozładować kryzys, ale otwarta rebelia wśród ministrów i obecność co najmniej jednego dobrze finansowanego rywala sprawiają, że w nadchodzących dniach starcie jest coraz bardziej prawdopodobne.


