
Andy Burnham wygrywa wybory uzupełniające w Makerfield, torując drogę do konfrontacji ze Starmerem
Burmistrz Wielkiego Manchesteru z ramienia Partii Pracy Andy Burnham odniósł zdecydowane zwycięstwo w wyborach uzupełniających w okręgu Makerfield, torując drogę do potencjalnego wyzwania wobec przywództwa premiera Keira Starmera w obliczu rosnącego niezadowolenia w partii.
Zwycięstwo w wyborach uzupełniających
Andy Burnham wygrał parlamentarne wybory uzupełniające w okręgu Makerfield 19 czerwca 2026 roku, zdobywając 24 927 głosów (54,8 proc.), pokonując kandydata Reform UK Roberta Kenyona różnicą 9 231 głosów. Zwycięstwo przywraca Burnhama do Westminsteru, gdzie wcześniej był posłem w latach 2001–2017, i spełnia wymóg kandydowania w wyborach na lidera Partii Pracy. Zwracając się do zwolenników w Wigan, Burnham oświadczył, że polityka nie działa, a kraj nie jest tam, gdzie powinien być.
To ostatnia szansa na zmianę. Nie będzie drugiej szansy.
Krucha pozycja Starmera
Premier Keir Starmer, który dwa lata temu doprowadził Partię Pracy do miażdżącego zwycięstwa w wyborach krajowych, jest obecnie jednym z najmniej popularnych premierów od początku prowadzenia sondaży. Około jedna czwarta posłów Partii Pracy wezwała go do rezygnacji po tym, jak partia poniosła ciężkie straty w ubiegłomiesięcznych wyborach lokalnych. W ostatnich tygodniach z powodu jego przywództwa zrezygnowali wysocy rangą koledzy, w tym ministrowie obrony i zdrowia. Starmer zapewnił, że będzie walczył z każdym wyzwaniem i ostrzegł przed "chaosem", jaki mogłyby przynieść dzielące wybory przywódcze.
Droga do konkursu przywództwa
Zgodnie z regulaminem Partii Pracy, jeden kandydat potrzebuje poparcia 81 posłów (20 proc. klubu parlamentarnego), aby wywołać konkurs na przywództwo. Burnham, lewicowa postać krytyczna wobec centrystowskiego podejścia Starmera, powiedział podczas swojej kampanii, że "będzie walczył tak wysoko, jak tylko może". Jego sojuszniczka, była minister transportu Louise Haigh, wezwała premiera do przedstawienia "uporządkowanego i kontrolowanego przekazania" władzy. Minister kultury Lisa Nandy nazwała wynik "historią w tworzeniu" i stwierdziła, że Burnham zasługuje na to, by być słyszanym "głośno i wyraźnie na szczycie polityki".
Wizja polityczna Burnhama
Często nazywany "Królem Północy", Burnham rządził Wielkim Manchesterem od 2017 roku. Opowiada się za "manchesteryzmem", platformą łączącą decentralizację władzy na rzecz regionalnych przywódców z nacjonalizacją kluczowych usług publicznych, progresywnym opodatkowaniem i większymi inwestycjami publicznymi. Roczne tempo wzrostu gospodarczego Manchesteru wynoszące 3,1 proc. od 2015 roku jest przytaczane jako dowód, że zdecentralizowana kontrola działa. Miejska sieć Bee Network, która objęła linie autobusowe i tramwajowe własnością publiczną, jest przedstawiana jako model. Burnham wcześniej ubiegał się o przywództwo w Partii Pracy w 2010 i 2015 roku.
Sojusznicy i rywale
Sojusznicy tacy jak Louise Haigh i kilku członków grupy Tribune wśród posłów Partii Pracy publicznie wyrazili niezadowolenie z kierunku obranego przez rząd. W styczniu grupa obejmująca Haigh, Debbie Abrahams i innych napisała, że Partia Pracy "musi rzucić wyzwanie upadającemu status quo". Potencjalni rywale Burnhama to były minister zdrowia Wes Streeting, który powiedział, że wymusi konkurs przywództwa, chyba że Starmer ogłosi harmonogram odejścia. Teraz, gdy Burnham jest w parlamencie, pytanie brzmi nie czy, ale kiedy rozpocznie się wyzwanie.


