
Droga Burnhama do Downing Street otwarta, gdy działacze Partii Pracy naciskają na rzeczywistą rywalizację, a nie koronację
Andy Burnham pozostaje zdecydowanym faworytem do zastąpienia Keira Starmera po tym, jak Wes Streeting wycofał się z wyścigu i udzielił mu poparcia, ale frakcja wewnątrz Partii Pracy naciska na innych kandydatów, aby stanęli do walki, unikając w ten sposób bezkonkurencyjnego przekazania władzy.
Odejście Starmera i ogłoszenie Burnhama
Andy Burnham potwierdził, że będzie kandydował na przywódcę Partii Pracy kilka godzin po złożeniu przysięgi jako poseł na Makerfield 22 czerwca. W oświadczeniu nazwał nadchodzącą zmianę „pozytywnym procesem odnowy” i podkreślił, że partia musi pozostać skoncentrowana na wzroście gospodarczym, kosztach utrzymania, usługach publicznych, mieszkalnictwie i szansach dla młodych.
Kraj potrzebuje stabilności, powagi i stałego skupienia na sprawach, które są najważniejsze dla obywateli. To właśnie zapewni ten proces.
Keir Starmer ogłosił swoją rezygnację tego samego dnia, uruchamiając tym samym wybory na przywódcę partii, których termin zgłaszania kandydatur upływa 16 lipca. W związku z odejściem Starmera zaplanowanym na połowę lipca, Westminster działa teraz w napiętym harmonogramie.
Zwrot Streetinga
Jeszcze kilka dni temu Wes Streeting, były minister zdrowia, był postrzegany jako główny rywal Burnhama. 22 czerwca nie tylko porzucił własne ambicje, ale także publicznie poparł Burnhama. Redaktor polityczny BBC, Henry Zeffman, stwierdził, że wyścig „prawdopodobnie zakończył się, zanim się na dobre rozpoczął”, zauważając, że każdy kandydat potrzebuje poparcia co najmniej 81 posłów Partii Pracy, aby znaleźć się na kartach do głosowania, a Burnham już ma za sobą duży blok.
Nacisk, by uniknąć koronacji
Wielu posłów Partii Pracy jest niezadowolonych z perspektywy, że Burnham wkroczy na Downing Street bez konkurencyjnych wyborów. Poseł John Slinger powiedział BBC: „Ludzie pomyśleliby, że postradaliśmy zmysły, gdybyśmy nie poddali osób aspirujących do najwyższego urzędu normalnemu procesowi weryfikacji.”
Ludzie pomyśleliby, że postradaliśmy zmysły, gdybyśmy nie poddali osób aspirujących do najwyższego urzędu w państwie całkowicie normalnemu procesowi weryfikacji.
Al Carns, były minister obrony, powiedział, że poważnie rozważa kandydowanie. „Nie jestem jeszcze gotowy, by podjąć decyzję w tę czy w drugą stronę” – powiedział w programie Peston stacji ITV. Sojusznicy Starmera naciskają również na Darrena Jonesa, sekretarza głównego skarbu, aby przystąpił do wyścigu. Jones tego nie wykluczył, choć według kilku posłów jego start jest mało prawdopodobny.
- Keir Starmer ogłasza rezygnację z funkcji przywódcy Partii Pracy i premiera.
- Andy Burnham składa przysięgę jako poseł na Makerfield i potwierdza swój start w wyborach na przywódcę.
- Wes Streeting wycofuje się i publicznie popiera Burnhama.
- Termin zgłaszania kandydatur w wyborach na przywódcę: kandydaci potrzebują co najmniej 81 podpisów posłów.
- Jeśli Burnham będzie jedynym kandydatem, może objąć stanowisko premiera najwcześniej tego dnia.
Arytmetyka i harmonogram
Aby znaleźć się na karcie do głosowania, kandydat musi uzyskać poparcie co najmniej 81 posłów Partii Pracy do 16 lipca. Jeśli nikt poza Burnhamem nie przekroczy tego progu, zostanie on liderem bez głosowania i może objąć stanowisko premiera już 17 lipca, według szacunków BBC. „The Telegraph” podał, że najpóźniejszym możliwym terminem jest 18 lipca. Były burmistrz Manchesteru zostałby wówczas piątym premierem Wielkiej Brytanii w ciągu czterech lat.
Walka o stanowiska
Uwagę skupiono już na kształcie gabinetu Burnhama. Rachel Reeves, kanclerz skarbu, wzięła udział w wydarzeniu z udziałem Burnhama, nie pojawiając się wcześniej tego dnia u boku premiera. Źródła rządowe podały, że utrzymanie jej na stanowisku kanclerza mogłoby uspokoić rynki, choć inni uważają, że jej bliskość z rządem Starmera czyni jej kontynuację mało prawdopodobną. Wes Streeting wielokrotnie zaprzeczał doniesieniom, jakoby mógł ją zastąpić.
Wyprzedzacie samych siebie o kilka kroków.
Uwaga ta padła, gdy dziennikarz BBC zapytał Burnhama, czy ogłosi przedterminowe wybory powszechne. Burnham uniknął zobowiązania, pozostawiając otwartą możliwość powrotu do kraju przed planowanym końcem kadencji parlamentu.
Cicha podróż na południe
Przed potwierdzeniem swojej kandydatury Burnham wsiadł o 10:55 do pociągu z Manchesteru do Euston, w towarzystwie sześciu doradców i osobistej ochrony. Podczas podróży odmawiał odpowiedzi na jakiekolwiek pytania dziennikarzy, milcząc nawet wtedy, gdy wiadomości obiegało poparcie Streetinga. Ten poranek taktycznego milczenia ustąpił wieczorem miejsca zorganizowanemu publicznemu oświadczeniu.
