Budowlani Łódź pokonują mistrzów Pogoń Siedlce 22:21 i pozostają liderem Ekstraligi
KS WizjaMed Grot Budowlani Łódź utrzymali komplet zwycięstw w Ekstralidze, wygrywając 22:21 z obrońcami tytułu, Awenta Pogonią Siedlce, na stadionie przy ul. Górniczej po niecelnym rzucie karnym w ostatniej minucie meczu.
Kontrola w pierwszej połowie w Łodzi
Liderzy tabeli, WizjaMed Grot Budowlani Łódź, zmierzyli się z aktualnymi mistrzami Polski, Awenta Pogonią Siedlce, w piątej kolejce Ekstraligi na stadionie przy ul. Górniczej. Gospodarze przystąpili do spotkania po czterech zwycięstwach z niżej notowanymi rywalami, natomiast siedlczanie przyjechali jako trzecia drużyna ligi, mając na koncie tylko jedną porażkę z Orkanem Sochaczew. Budowlani szybko wypracowali przewagę dzięki zdyscyplinowanej obronie i precyzyjnym kopnięciom grającego trenera Theunsa Kotze. Kotze wykorzystał kilka rzutów karnych w pierwszej części gry, w tym jeden z odległości 55 metrów. Pogoń Siedlce przez całe 40 minut zmagała się z błędami technicznymi i nie zdołała zamienić na punkty trzech oddzielnych wejść w pole punktowe gospodarzy. Siedlczanie tracili posiadanie piłki przez podania do przodu, błędy w obronie oraz przewinienie Vahy Halaifonuy na linii pola punktowego tuż przed przerwą, co pozwoliło Budowlanym zejść do szatni z wynikiem 14:0.
- Theuns Kotze wykorzystuje rzuty karne, w tym jeden z 55 metrów, budując prowadzenie 14:0
- Pogoń Siedlce trzykrotnie dociera do pola punktowego bez zdobyczy, wynik 14:0
- Budowlani powiększają przewagę do 22:7, zanim Siedlce zdobywają dwa podwyższone przyłożenia
- Paul Walters pudłuje rzut karny, podczas gdy Budowlani bronią się w 13-osobowym składzie
- Budowlani Łódź wygrywają 22:21 i pozostają niepokonani po pięciu kolejkach
Odrobienie strat przez Siedlce w drugiej połowie
W drugiej części gry Budowlani powiększyli przewagę do 22:7, zanim przyjezdni mistrzowie rozpoczęli zdecydowaną ofensywę. Pogoń wykorzystała lepszą presję terytorialną, by przełamać linię obrony gospodarzy, zdobywając dwa podwyższone przyłożenia. Te czternaście punktów bez odpowiedzi zmniejszyło stratę do 22:21, stawiając gospodarzy pod ogromną presją w ostatnich dziesięciu minutach. Obrona łodzian wielokrotnie faulowała, gdy Pogoń nacierała na ich połowę. Budowlani kończyli mecz w 13-osobowym składzie po dwóch żółtych kartkach otrzymanych w końcówce. Mimo osłabienia, gospodarze utrzymali strukturę obronną przez wiele faz głęboko na własnej połowie.
Niecelny rzut karny w ostatniej minucie
Losy meczu rozstrzygnęły się w 80. minucie, gdy Pogoń Siedlce otrzymała rzut karny z dogodnej pozycji. Łącznik ataku Paul Walters stanął przed szansą na zapewnienie zwycięstwa ostatnim kopnięciem w meczu. Walters nie trafił czysto w piłkę, a jego próba minęła słupki, nie osiągając celu. Sędzia główny natychmiast po tym niecelnym kopnięciu zakończył spotkanie, pieczętując triumf gospodarzy 22:21. Wynik ten podtrzymuje niepokonaną passę Budowlanych, którzy mają na koncie pięć zwycięstw w pięciu meczach. Siedlczanie opuścili boisko bez punktów do ligowej tabeli po niewykorzystaniu swojej szansy w końcówce.
- Budowlani Łódź
- 22 punkty
- Pogoń Siedlce
- 21 punkty
Reakcje po meczu i ocena techniczna
Po porażce kapitan Pogoni Siedlce, Daniel Gdula, odniósł się do niewymuszonych błędów, które wpłynęły na postawę jego zespołu przez całe popołudnie.
Jesteśmy na siebie bardzo źli. Szczerze mówiąc, wstydzimy się. Naprawdę wiemy, jak grać w rugby, ale w tym meczu popełniliśmy zbyt wiele błędów.
Były trener Ryszard Wiejski-Wolschendorf pochwalił w mediach społecznościowych taktykę Budowlanych, doceniając ich grę w młynach, szarże oraz decyzje podejmowane przez Kotze. Wskazał jednak na egzekucję autów jako element wymagający poprawy przed kolejnymi kolejkami ligowymi. Budowlani pozostają na szczycie tabeli Ekstraligi po piątej kolejce, przechodząc swój pierwszy poważny sprawdzian w jesiennym sezonie.


