Brazylia przed wyborami powszechnymi: Luiz Inácio Lula da Silva i Flávio Bolsonaro w zaciętym wyścigu o prezydenturę
Ponad 1650 urzędów publicznych jest przedmiotem głosowania, w którym prezydent Luiz Inácio Lula da Silva mierzy się z senatorem Flávio Bolsonaro w atmosferze głębokich podziałów politycznych.
Spolaryzowana rywalizacja o prezydenturę
Brazylijczycy zagłosują w niedzielę 4 października w wyborach powszechnych, w których zmierzą się prezydent Luiz Inácio Lula da Silva oraz senator Flávio Bolsonaro. Wybory rozstrzygną obsadę ponad 1650 stanowisk w całym kraju, w tym urzędu prezydenta, wszystkich miejsc w Izbie Deputowanych, jednej trzeciej Senatu oraz stanowisk gubernatorów we wszystkich 27 stanach. Sondaże wskazują na zaciętą rywalizację między dwoma głównymi kandydatami, a obserwatorzy przewidują drugą turę głosowania 25 października. Flávio Bolsonaro reprezentuje ruch konserwatywny kierowany przez swojego ojca, byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który przebywa w areszcie domowym ze względów zdrowotnych po skazaniu za próbę zamachu stanu (wyrok od 17 do 27 lat więzienia w zależności od ustaleń sądu). Zwycięstwo młodszego Bolsonaro mogłoby otworzyć drogę do amnestii parlamentarnej lub ułaskawienia prezydenckiego dla jego ojca oraz około 1400 innych osób skazanych w związku z zamieszkami w Brasílii w styczniu 2023 r.
- Brazylijczycy głosują w wyborach powszechnych na prezydenta, do kongresu oraz na 27 gubernatorów
- Zaplanowana druga tura głosowania, jeśli żaden kandydat na prezydenta nie uzyska bezwzględnej większości
Orientacja geopolityczna i relacje zewnętrzne
Głosowanie określi kierunek polityki zagranicznej Brazylii oraz jej relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Podczas gdy Lula opowiada się za dyplomacją wielostronną i rozszerzeniem programów socjalnych (Bolsa Família, Minha Casa), Flávio Bolsonaro obiecuje obniżki podatków, deregulację oraz przystąpienie do inicjatywy Donalda Trumpa "Shield of the Americas". Dwa tygodnie przed wyborami Brazylijska Agencja Wywiadowcza (Abin) uznała ryzyko ingerencji Stanów Zjednoczonych w wybory za krytyczne, wskazując na strategiczny cel Waszyngtonu, jakim jest ograniczenie chińskich wpływów w zakresie zasobów regionalnych i infrastruktury. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odniósł się do wyborów w czwartek, nie udzielając jednak oficjalnego poparcia.
Śledzę je bardzo uważnie. To bardzo ważny kraj. Ludzie w Brazylii są fantastyczni.
Rok wcześniej administracja Stanów Zjednoczonych przedstawiła Brasílii dwadzieścia żądań w zamian za obniżenie 50-procentowych ceł nałożonych po postępowaniach prawnych przeciwko byłemu prezydentowi.
Podziały religijne i wiralowa kampania
Orientacja religijna stanowi główną linię podziału w kampanii. Sondaże Quaest wskazują na silniejsze poparcie katolików dla Luli oraz ewangelików dla Flávio Bolsonaro. Dane demograficzne z badania Quaest dla Instytutu Studiów Religijnych pokazują, że 50% Brazylijczyków w wieku 16 lat i starszych identyfikuje się jako katolicy, a 29% jako ewangelicy.
- Katolicy
- 50 %
- Ewangelicy
- 29 %
Ostatnie dni kampanii skupiły się na wiralowej plotce w mediach społecznościowych, zapoczątkowanej przez satyryka Antonio Tabeta, która fałszywie twierdziła, że Flávio Bolsonaro zamierza odebrać tytuł patronki Matce Boskiej z Aparecidy. Twierdzenie to wygenerowało 2,4 mln wzmianek w sieci i skłoniło Najwyższy Trybunał Wyborczy do zablokowania powiązanych postów. Flávio Bolsonaro odrzucił te oskarżenia podczas wystąpień w ramach kampanii.
Szanuję wszystkie religie, a także tych, którzy nie wyznają żadnej religii.
Przemawiając w Belém, Lula bezpośrednio odniósł się do sporu religijnego.
Dopóki jestem prezydentem Republiki, nikt nie będzie drwił z Matki Boskiej z Aparecidy. Musicie nauczyć się szanować wszystkie religie.
Równowaga legislacyjna i centrão
Poza prezydenturą, skład Kongresu Narodowego ukształtuje zdolności legislacyjne przyszłej administracji. Profesor stosunków międzynarodowych Carolina Moehlecke z Uniwersytetu Getúlio Vargasa zauważyła, że partie konserwatywne mają szansę na zdobycie znaczącej przewagi w izbach ustawodawczych i urzędach gubernatorów stanowych.
Tendencja jest taka, że Kongres i Senat będą w większości prawicowe, a wielu gubernatorów będzie wywodzić się z prawicy.
Niezależnie od tego, czy władzę wykonawczą przejmie Lula, czy Flávio Bolsonaro, rządy będą wymagały negocjacji z nieideologicznym blokiem centrão, który rutynowo wymienia poparcie na ministerstwa i alokacje budżetowe. Zwycięstwo Flávio Bolsonaro dodatkowo skonsolidowałoby dominację konserwatystów w Ameryce Południowej, pozostawiając lewicowe rządy głównie w Meksyku i Urugwaju po zwycięstwach konserwatystów w siedmiu kolejnych wyborach regionalnych. Nowa kadencja Luli oznaczałaby, że brazylijska władza wykonawcza musiałaby funkcjonować w konserwatywnym środowisku legislacyjnym w kraju oraz wśród państw sąsiednich.

