
Szkoccy fani opróżniają bary w Bostonie i zdobywają serca mieszkańców przed kluczowym meczem z Marokiem
Ponad 20 000 szkockich kibiców przybyło do Bostonu na mistrzostwa świata, opróżniając puby i zdobywając serca w całej Nowej Anglii, gdy ich drużyna przygotowuje się do decydującego meczu grupowego z Marokiem.
Miasto przemienione
Boston stał się morzem tartanu i saltirów, gdy szkocka podróżująca publiczność – Tartan Army – przejęła stolicę Massachusetts. Ponad 20 000 fanów odbyło podróż, by zobaczyć pierwszy występ Szkocji na mundialu od 1998 roku. Po zwycięstwie 1:0 nad Haiti 13 czerwca zabawa trwała przez cały tydzień – kibice maszerowali ulicami, uczestniczyli w meczu baseballowym Red Sox na Fenway Park i, co słynne, opróżnili kilka barów.
Od ponad 30 lat jesteśmy tu i nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego.
Zapasy piwa pod oblężeniem
Popyt na piwo był bezprecedensowy. Hennessy's Bar w centrum Bostonu poinformował, że handel po meczu z Haiti był trzykrotnie większy niż w Dzień Świętego Patryka, wyczerpując cały lager, ale i Guinnessa do niedzieli wieczorem. Taproom Sam Adams w Bostonie odnotował czterokrotnie wyższy popyt niż w okresie świątecznym, a The Haven – jedyny dedykowany szkocki bar w mieście – zamówił ponad 100 beczek Tennent's, aby sprostać zapotrzebowaniu. Podobna sytuacja miała miejsce w Providence w stanie Rhode Island, gdzie tysiące szkockich fanów zakwaterowało się, by uciec przed wysokimi kosztami noclegów w Bostonie.
Providence staje się 'mini Szkocją'
Nazwane przez mieszkańców „mini Szkocją”, Providence doświadczyło kulturowego przejęcia. Hamish Husband, rzecznik Tartan Army, opisał zmianę ze zdziwienia w uwielbienie po tym, jak występ na Fenway Park stał się wiralowy. – Jesteśmy bardziej popularni niż Taylor Swift – zażartował. Kibice w czwartek maszerowali przez miasto, zebrali się na wydarzeniu fanowskim w 195 District Park i przekazali 10 000 dolarów na rzecz szpitala dla dzieci Hasbro, a także kolejne 6500 dolarów na inne cele charytatywne.
Byłem rano w hotelu, a kierownik hotelu nas zbeształ, bo nie było stożków drogowych na lokalnych pomnikach.
Polityka i wzruszające pożegnanie
Burmistrz Bostonu Michelle Wu podpisała list intencyjny o partnerstwie miasta z Glasgow, chwaląc wspólny „hart ducha” i „pasję do stawiania ludzi w centrum wszystkiego”. Wśród radości doszło do tragedii: Donny Strathie, 76-letni kibic Szkocji z Grangemouth, zasłabł i zmarł w hotelu w Bostonie w niedzielę. Jego rodzina zaapelowała o minutę oklasków w 76. minucie meczu z Marokiem. Selekcjoner Steve Clarke złożył kondolencje, zauważając, że ambicja Strathiego, by zobaczyć Szkocję na mundialu, spełniła się przed jego śmiercią.
Wśród wszystkich świetnych wieści o mundialu dla Szkocji jest to oczywiście bardzo smutne.
Co dalej
Szkocja zmierzy się z Marokiem w piątkowy wieczór na Boston Stadium. Zwycięstwo gwarantuje awans z grupy po raz pierwszy; remis niemal na pewno zapewni miejsce w ostatniej 32. W kraju dziesiątki tysięcy osób będą oglądać mecz na festiwalu TRNSMT w Glasgow, który zamieniono w gigantyczną strefę kibica. W Bostonie fani bez biletów – David Moffat z Inverness powiedział, że ceny na rynku wtórnym wynoszą około 1000 dolarów – wypełnią bary, mając nadzieję na kolejną historyczną chwilę.
- Szkocja pokonuje Haiti 1:0 w pierwszym meczu grupy F na Gillette Stadium.
- Hennessy's Bar kończy piwo po trzykrotnie większym handlu niż w Dzień Świętego Patryka; popyt w Sam Adams taproom czterokrotnie wzrasta.
- Burmistrz Bostonu Michelle Wu podpisuje list intencyjny o partnerstwie z Glasgow.
- Tysiące maszerują w Providence; Tartan Army przekazuje 16 500 dolarów lokalnym szpitalom i organizacjom charytatywnym.
- Mecz Szkocja–Maroko; planowana minuta oklasków w 76. minucie dla Donny'ego Strathiego.

