
Simone Biles ujawnia bliską śmierci hospitalizację: „Prawie umrzeć nie było na mojej liście rzeczy do zrobienia”
Simone Biles podzieliła się na Instagramie informacją, że w tym tygodniu trafiła do szpitala z powodu nagłego przypadku medycznego, który określiła jako „jedno z najstraszniejszych doświadczeń” w swoim życiu. Siedmiokrotna mistrzyni olimpijska odpoczywa i nie ujawniła jeszcze przyczyny.
Nagła hospitalizacja
Gimnastyczka zamieściła w sobotę na Instagram Stories zdjęcie swojej dłoni owiniętej kilkoma szpitalnymi opaskami oraz zrzut ekranu monitora tętna. Napisała, że nie jest osobą, która zwykle dzieli się sprawami osobistymi, ponieważ ceni prywatność, ale „prawie umrzeć nie było na mojej liście rzeczy do zrobienia wcześniej w tym tygodniu”.
To było jedno z, jeśli nie najstraszniejsze doświadczenie mojego życia.
Nazwała to wydarzenie „przerażającym doświadczeniem” (EL MUNDO) i powiedziała, że było jeszcze trudniejsze z powodu nieobecności jej męża, zawodnika NFL Jonathana Owensa, który w momencie zdarzenia przebywał na obozie treningowym z Indianapolis Colts.
Co wiemy
Biles nie podała żadnej diagnozy ani szczegółów. BBC Sport poinformowało, że później odpowiedziała fanowi na X, wyjaśniając, że był to problem „zdrowotny”. Agencja skontaktowała się z jej przedstawicielami i USA Gymnastics, ale nie otrzymała żadnych dalszych informacji.
Jedno z opublikowanych przez Biles zdjęć pokazywało odczyt tętna wynoszący 126 uderzeń na minutę, co – jak zauważył Observador – według organów zdrowia jest uznawane za tachykardię. Pod tym zdjęciem napisała po prostu „Będę tu”.
„Odpoczywałam w łóżku przez cały tydzień” – powiedziała Biles. „Wyjaśnię prędzej czy później”.
Wsparcie i powrót do zdrowia
Gimnastyczka podziękowała małej grupie osób, które skontaktowały się z nią, odwiedziły ją i przysłały kwiaty w ciągu tygodnia.
Specjalne podziękowania dla mojego bliskiego kręgu, który się ze mną skontaktował, sprawdzał, co u mnie, odwiedził mnie i/lub przysłał kwiaty. Bardzo was wszystkich kocham.
Posty wywołały niepokój wśród fanów, ale Biles wydawała się być w dobrym nastroju, publikując kolejne zdjęcie, na którym leży w łóżku ze swoimi dwoma psami, z podpisem „Będę tu”.
Historia problemów zdrowotnych
29-latka wcześniej mówiła o fizycznych kosztach uprawiania sportu wyczynowego. W zeszłorocznym wywiadzie dla L’Équipe opisała, jak zemdlała po powrocie do wioski olimpijskiej podczas igrzysk w 2024 roku.
Wróciłam do wioski, wsiadłam do windy i moje ciało dosłownie się załamało. Byłam chora przez 10 dni.
Biles słynęła również z wycofania się z kilku konkurencji na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2020 roku z powodu „twisties”, zjawiska zakłócającego orientację przestrzenną gimnastyczki, i od tego czasu jest otwartą orędowniczką zdrowia psychicznego w sporcie.
